Wersja wysokokontrastowa
Godziny pracy:
poniedziałek - piątek 7:30-17:00
A A A
Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Środzie Śląskiej
  • English
  • Polski
  • Deutsch
24.10.2013 •

Zachęcamy wszystkich do lektury artykułów przygotowanych przez specjalistów z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Środzie Śląskiej. Poniżej będziemy systematycznie zamieszczać opracowania ciekawych zagadnień, z którymi nasi pracownicy stykają się w codziennej pracy.


 

Spis artykułów:

 

 2018.10.02 - POMOCNIK RODZICA W WYCHOWANIU DZIECKA

2018.03.21 - TRENING UWAŻNOŚCI – siła spokoju wewnętrznego

2017.12.06 - Nastolatek- kto to taki?

2017.08.08 - O komunikacji Rodzic - Dziecko

2017.05.19 - Stres – zagrożenia, skutki i przeciwdziałanie

2017.03.28 - Rozmawiajmy z dzieckiem o wartościach

2017.02.28 - Rola rodzica w terapii logopedycznej dziecka

2017.01.27 - O zarządzaniu czasem – praktycznie

2016.12.16 - Pokolenie Z

2016.11.07 - Trudności w uczeniu się matematyki uczniów klas I-III

2016.10.29 - Terapia EEG Biofeedback

2016.10.05 - Jak przejść przez rozwód będąc rodzicem?

2016.09.15 - Jak rozmawiać z dziećmi o porażkach

2016.07.18 - Depresja u nastolatków

2016.05.12 - Ostatni dzwonek na podjęcie decyzji o wyborze szkoły ponadgimnazjalnej

2016.04.20 - Psychologia pozytywna - mamy w sobie moc

2016.04.19 - Przyczyny wad wymowy i ich zapobieganie w aspekcie odruchów przedmownych.

2016.04.19 - Jak pomagać dziecku dyslektycznemu. Wskazówki dla rodziców.

2016.04.08 - Konflikt i my w konflikcie

2016.02.26 - Przedszkole czy szkoła? - wybór rodziców dzieci 6-letnich

2016l.02.09 - Zaburzenia centralnego przetwarzania słuchowego (CAPD) u dzieci i młodzieży

2016.01.28 - Co zrobić, żeby mutyzm wybiórczy nie zakotwiczył się na wiele lat w przedszkolu

2016.01.13 - Rola rodziców w wychowywaniu dzieci - wpływ rodziny na życie i rozwój młodego człowieka

2015.12.11 - Jak pomagać dziecku w nauce - rodzice współtwórcami sukcesu szkolnego dziecka

2015.10.14 - Trafny wybór szkoły, zawodu

2015.08.17 - Uwaga dopalacze!

2015.05.04 - Zrozumieć mutyzm wybiórczy/selektywny

2015.04.18 - Jak być  Dobrym  Rodzicem - czyli o Szkole dla Rodziców i Wychowawców

2015.02.03 - KARY I NAGRODY - jak mądrze wychowywać

2014.12.05 - Psychologiczne aspekty nocnego moczenia się dzieci

2014.10.08 - Terapia systemowa Berta Hellingera

 2014.06.04 - "Żeby mi się tak chciało, jak mnie się nie chce", czyli parę słów o motywowaniu do nauki

2014.04.11 - Kompetencje językowe dziecka jako ważny element gotowości szkolnej

2013.10.24 - Biofeedback

2013.10.24 - Problemy nastolatków

 


Zwierzęta od zawsze towarzyszą w życiu człowieka. Z jednej strony były i są pomocne w pracach związanych z gospodarstwem domowym, rolnym, a z drugiej strony są ważnymi towarzyszami w naszym codziennym życiu. Bardzo dużo ludzi ma swoich ulubieńców, pupili. Badacze zajmujący się wpływem zwierząt na życie człowieka podają wiele korzyści płynących z takich codziennych relacji człowieka i zwierzęcia. Stąd powstała i rozwinęła się zooterapia, z różnymi jej odmianami: m.in. hipoterapia, dogoterapia, felinoterapia, delfinoterapia. Dlaczego? Dlatego, że zwierzęta są rewelacyjnymi terapeutami, wpływającymi pozytywnie zarówno na stan fizyczny, jak i psychiczny człowieka. Ten pozytywny wpływ jest na każdego z nas, bez względu na jego kondycję psychofizyczną, ale szczególnie zooterapia jest nieoceniona dla ludzi chorych, niepełnosprawnych, starszych i dzieci. Miękkie futerko, sierść zwierzątka sprawia, że chce się je głaskać i przytulać, a dotyk powoduje wydzielanie hormonów szczęścia ( serotoniny). Wspólne zabawy sprawiają wiele radości, śmiechu, uśmiechu, co również jest nieocenione dla dobrej kondycji psychicznej człowieka. Śmiechoterapia, tak modna ostatnio i  polecana, może być udziałem każdego z nas na wyciągnięcie ręki, bez zbędnych formalności i trudności organizacyjnych.      

 

 

Korzyści płynące dla każdego człowieka z kontaktu ze zwierzętami:

  • Redukują stres – już samo towarzystwo naszego pupila powoduje wydzielanie oksytocyny – hormonu wpływającego na tworzenie więzi i uczuć opiekuńczych; a z drugiej strony - wpływa na obniżenie poziomu hormonu stresu ( kortyzolu), co zmniejsza napięcie i zdenerwowanie oraz sprzyja lepszemu radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami. Stąd zooterapię stosuje się m.in.  w leczeniu stresu pourazowego u weteranów wojennych.
  • Profilaktyka chorób sercowo-naczyniowych - poprzez codzienne spacery z psem, zabawy ruchowe z kotem, itp.,  polepsza się kondycja fizyczna człowieka, a tym samym obniża poziom cholesterolu, następuje spadek wagi oraz obniża się zbyt wysokie ciśnienie krwi.

 

  • Zapobiegają innym schorzeniom – poprzez kontakt dziecka ( jeszcze przed 6 miesiącem życia ) ze zwierzęciem zmniejsza się ryzyko zachorowania na alergię czy astmę, gdyż system immunologiczny jest bardziej odporny. Pomagają w leczeniu depresji – kontakt chorego z jego pupilem poprawia samopoczucie, redukuje napięcie, chociaż na chwilę pomaga zapomnieć o problemach, a nawet odwrócić uwagę od bólu, także tego fizycznego.

 

  • Asystenci - psy są nieocenionymi przewodnikami osób niewidomych, a w przypadku osób z innymi niepełnosprawnościami pomagają w codziennym życiu.

            Monitorują stan zdrowia człowieka – znane są przypadki psów szkolonych specjalnie   

            do czuwania nad stanem zdrowia swoich właścicieli - diabetyków, gdyż potrafią   

            wyczuć spadek poziomu cukru.

 

  • Podwyższają samoocenę człowieka – poprzez bezwarunkową miłość, którą okazują oraz przywiązanie, ogromną radość na widok właściciela.

 

  • Zmniejszają poczucie samotności – często pies czy kot będąc jedynymi, ale wiernymi  towarzyszami osób starszych dając bliskość, radość i miłość motywują do życia, dają poczucie bycia potrzebnym.

 

  • Sprzyjają nawiązywaniu znajomości – miłośnicy zwierząt lubią opowiadać o swoich pupilach, przez co nawiązują nowe kontakty, zacieśniają istniejące znajomości.   

 

  Szczególnego podkreślenia wymaga jednak kontakt dziecka ze zwierzęciem, ma on bowiem pozytywny, stymulujący wpływ na każdą sferę rozwoju dziecka - fizyczną, emocjonalną, społeczną i intelektualną. W tym kontekście zwierzęta są wyjątkowymi POMOCNIKAMI RODZICA w wychowaniu dziecka:

  • posiadanie zwierzęcia uczy dziecko odpowiedzialności poprzez codzienne obowiązki związane z opieką nad pupilem (np. wychodzenia z psem na spacer, sprzątanie kuwety kota czy terrarium chomika, karmienie papużki, itd.); u dziecka kształtują się takie cechy jak obowiązkowość i zaangażowanie w życie innych,
  • obserwując na co dzień swojego pupila dziecko przekonuje się, że zwierzęta czują tak jak my, że one potrafią również odczuwać, np. cieszyć się z obecności człowieka, ale i doświadczać cierpienia, uczy się zauważać te uczucia, co w konsekwencji rozwija wrażliwość dziecka, empatię, uwagę na potrzeby innych istot żywych, także ludzi
  • dziecko uczy się, iż krzywdzenie zwierzęcia (np. bicie) boli tak samo jak człowieka,
  • uczy się, że zwierzę to nie zabawka, ale istota o którą trzeba dbać zawsze i dla której trzeba czasem podjąć pewne wyrzeczenia, zmienić swoje plany pamiętając o codziennych potrzebach pupila (np. zmienić plany wakacyjne, by pies mógł wziąć także w nich udział)
  • dziecko uczy się czym jest przywiązanie, zaufanie i wierność, doświadcza przyjaźni,
  • dziecko ma swojego powiernika, zwierzęciu może opowiedzieć o swoich problemach, troskach i sekretach mając przy tym pewność, że zwierzę na pewno dotrzyma tajemnicy, nie zdradzi,
  • dziecko mając przy sobie zwierzę,  nie czuje się samotne, gdy zostaje samo w domu,
  • bezpośredni kontakt dziecka z pupilem ( głaskanie i przytulanie miękkiego futerka, słuchanie kojącego mruczenia kota ) wycisza, uspokaja, łagodzi napięcia  i stres,    
  • lepiej rozwija się zdolność mowy u dziecka, stąd rozmowa z pupilem powoduje rozwój kontaktów społecznych, dziecko staje się bardziej otwarte,
  • w kontakcie ze zwierzęciem rozwija się ciekawość poznawcza dziecka,
  • zwierzę jest świetnym towarzyszem zabaw dziecka, zapewnia zabawy ruchowe z dużą dawką radości i śmiechu, dziecko nie ma czasu na nudę,
  • uświadamia, iż zwierzę, podobnie jak człowiek jest częścią świata i natury,
  • jeśli zwierzę jest od całkiem małego w domu dziecka, pokazuje jego rozwój oraz potrzeby zwierzęcia w danym etapie jego życia,
  • uczy szacunku do starości oraz troski w trakcie przeżywanych chorób,
  • uczy doświadczania śmierci oraz jej przeżywania,
  • pokazuje konsekwencje wyboru – posiadanie zwierzęcia to decyzja na całe jego życie,
  • kontakt ze zwierzęciem jest istotnym czynnikiem terapeutycznym w rehabilitacji dzieci ( dogoterapia, hipoterapia, felinoterapia ), pomaga przezwyciężać chorobę,
  • dzieci wychowujące się ze zwierzętami mają zdrowszy układ odpornościowy.

            Szczególnie polecam wszystkim rodzicom rozważenie adopcji/przygarnięcia kota. Kot jest zwierzęciem mało wymagającym, przystosuje się do każdego domu. Może być kotem wychodzącym lub mieszkającym tylko w mieszkaniu. Kot nie potrzebuje tresury, a spełni powyższe zadania, będzie świetnym pomocnikiem rodzica w wychowaniu dziecka, świetnym terapeutą. W wielu krajach kocia terapia – felinoterapia ( felis-łac.kot) ma zastosowanie w różnych placówkach opieki. Kot jest wskazany dla każdego, a szczególnie pomocny w terapii dzieci z zaburzeniami zachowania i emocji, dzieci nieśmiałych i zahamowanych społecznie, dzieci nadpobudliwych, dzieci ze spektrum autyzmu, dzieci z zespołem Aspergera. Dlaczego? Dlatego, że kot jest zwierzęciem cichym, delikatnym, ma nienarzucający się sposób bycia.  Łatwiej więc dziecku wrażliwemu, zahamowanemu, żyjącemu w swoim świecie nawiązać bliską więź właśnie z kotem.

            Przykładem ( pewnie jednym z wielu ) jest więź jaka połączyła 6-letniego chłopczyka o imieniu Fraser, chorującego na autyzm z kotem o imieniu Billy. Historia tej niezwykłej przyjaźni chłopczyka i kota została opisana przez mamę Frasera – Louise Booth w książce pt. „Billy. Kot który ocalił moje dziecko”. Serdecznie polecam tę książkę, gdyż historia tam opisana jest niewiarygodnie optymistyczna. Kot Billy już w schronisku zadecydował, że rodzina Chrisa, Louise i Frasera będzie także jego rodziną. Stało się tak, że Billy po prostu podszedł do siedzącego na podłodze Frasera i położył się obok niego opierając się przy tym łapkami o nogi chłopczyka. Na to wbrew przewidywaniom rodziców Fraser wcale nie zaczął krzyczeć, ale spokojnie stwierdził, że „to jest nasz kot i jedzie z nami do domu”. A potem już były same cuda. Pierwszej nocy Billy i Fraser spali razem przytuleni. Była to pierwsza noc, kiedy Fraser nie budził się jak zwykle co godzinę z krzykiem. Billy został pomocnikiem rodziców Frasera w codziennych czynnościach – jedzeniu, kąpaniu, zabawie, nauce, itd. Np. kot uczył wchodzenia chłopczyka po schodach. Do tej pory była to czynność za trudna do opanowania przez Frasera. Billy był pomocnikiem rodzica podczas kąpieli. Kiedy to Fraser z krzykiem nie chciał poddawać się myciu głowy, Billy pokazał swojemu przyjacielowi, że da radę. Kot zawsze towarzyszył chłopczykowi w każdej trudnej dla niego sytuacji. Te przykłady można by tu mnożyć (dlatego warto przeczytać tę książkę). Efektem pracy Billy’ego, kota-terapeuty (ze schroniska, nieszkolonego) było m.in. to, że chłopczyk rozpoczął naukę w szkole podstawowej.

     

   

 

  Miesiąc październik jest miesiącem DOBROCI DLA ZWIERZĄT. Pamiętajmy o nich na co dzień, nie tylko przy okazji ich święta, kiedy to w dniu 4 października (wspomnienie św. Franciszka z Asyżu – patrona zwierząt) obchodzimy Światowy Dzień Zwierząt. Zwierzęta są istotami żywymi, czującymi, traktujmy więc je z troską, obdarzajmy codzienną opieką i miłością. I przede wszystkim uczmy tego nasze dzieci.

Opracowała: Elżbieta Kazior

 

 

 

Źródła:

  • Louise Booth - „Billy. Kot który ocalił moje dziecko”. Wyd. Nasza Księgarnia, 2015.
  • Miesięcznik „Kocie sprawy”
  • Strony internetowe

 

 


 
 
 
 Ważne, że ci zależy.
 Ważne, że czujesz.
 Ważne, że zauważasz.


Uważność to umiejętność bycia tu i teraz, tzw. „uważnej obecności” (ang. „mindfulness”). Być nie tylko ciałem, ale i duszą. Rozwijanie uważności prowadzi do lepszego poznania siebie i do osiągnięcia równowagi psychicznej.

 

Uważność jest obserwacją bez krytyki, łączy się z współczuciem dla samego siebie. Pozwala nam wyłapać negatywne myśli, zanim zaczną narastać i „nakręcać” nas jak spirala. Umiejętność ta wymaga  ćwiczeń i pracy nad sobą, która pozwala nam przyjmować doświadczenia takimi, jakimi są, uważnie obserwować swoje emocje i reakcje ciała.

 

Cechy charakterystyczne trybu bycia w uważności:

  1. świadomość miejsca, wyboru, intencji w danej chwili

  2. kontakt ze sobą, ze swoimi zmysłami, dzięki czemu można widzieć, słyszeć, dotykać, wąchać i smakować w chwilach codziennych jak po raz pierwszy, być zaciekawionym światem

  3. tymczasowe zawieszenie osądu – na krótki czas stajesz z boku i obserwujesz siebie oraz otoczenie, dając pozwolenie, aby były takimi, jakimi są

  4. zaakceptowanie faktu, że myśli to tylko myśli – wydarzenia dziejące się w umyśle, często cenne, ale one to nie „ty” i nie „rzeczywistość”. Są tylko twoim wewnętrznym, bieżącym komentarzem na temat ciebie i świata

  5. przyglądanie się właśnie temu, czego masz ochotę uniknąć, przyjazne zainteresowanie się najtrudniejszymi stanami umysłu, uznanie też trudnych emocji, zaakceptowanie ich

  6. pozostanie w chwili obecnej, przeżywanie życia w momencie, kiedy się dzieje. Nie oznacza to uwięzienia w teraźniejszości, tylko świadomość, co jest wspomnieniem, a co planowaniem, żeby nie zapętlać się w ponownym przeżywaniu przeszłości i przedwczesnym przeżywaniu przyszłości

  7. odróżnianie zajęć wyniszczających nas od zajęć karmiących – dbanie o własne zdrowie i samopoczucie

A oto kilka wskazówek do praktykowania uważności na co dzień, czyli jak zachować spokój w pędzącym świecie – nasze koło ratunkowe...

  1. uważne zajęcia – cokolwiek robisz, sprawdzaj, czy robisz to świadomie, czy jesteś skupiony na danej czynności, czy też korzystasz z „autopilota”, a myślami jesteś daleko

  2. pamiętaj o oddechu – jest zawsze dla ciebie, zakotwicza cię w teraźniejszości, pomaga skontaktować się z wrażeniami płynącymi z ciała oraz opanować gonitwę myśli, wycisza trudne emocje (np. lęk, złość, frustrację)

  3. więcej ćwicz – np. gdy odczuwasz zmęczenie, możesz wykonać ćwiczenia rozciągające, aby obudzić się i dodać energii ciału. Każda aktywność fizyczna buduje nasze koło ratunkowe, czy to będą spacery, czy pływanie, czy taniec, czy uprawianie ogródka. Ważne jest też, żeby w trakcie ruchu zauważać pojawiające się myśli, uczucia, doznania z ciała, akceptująco je obserwować. Ćwicząc, pamiętaj o oddechu.

  4. zaprzyjaźnij się ze sobą, otwórz się na ludzi – w praktykowaniu uważności ogromne znaczenie ma życzliwość, współczucie i ciekawość siebie i otaczającego świata. Bycie surowym wobec siebie i innych nie prowadzi do sukcesu. Albo nie o taki sukces się staramy...

 

Trening uważności nie jest kolejną „cudowna metodą” na osiągnięcie sukcesu, ale raczej czymś w rodzaju ratunkowego spadochronu, z którego każdy mógłby skorzystać, gdy życie staje się trudne. Aby taki spadochron wykonać, trzeba uczyć się żyć „tu i teraz” na co dzień.

Trening uważności pozwala odkryć na nowo i docenić życie, które już masz, zamiast tego, które chciałbyś mieć.


Wszystkim, którzy chcą poszerzyć swoją wiedzę i umiejętności praktyczne w treningu ważności polecam książkę: M.W. Penman Danny pt. „Mindfulness. Trening uważności”.


mgr Elżbieta Zmysłowska – Pastwa

psycholog PP-P

 

 

 


       

 

    Często rodzice zastanawiają się kim jest ten człowiek, którego znam bardzo dobrze,  bo przecież wychowuję go od urodzenia. Ale czy tak zachowuje się moje dziecko? Jak to się stało, że ta miła i grzeczna dziewczynka jest teraz naburmuszoną i rozhisteryzowaną nastolatką? Jak to się stało, że ten pilny i zdyscyplinowany uczeń zaniedbuje teraz obowiązki szkolne? Skąd taka radykalna zmiana w zachowaniu mojego dziecka, które już teraz jako starsze powinno być bardziej odpowiedzialne. Przecież jest już nastolatkiem. Powinno rozumieć i znać zasady zachowania, przewidywać skutki swojego postępowania, uczyć się na błędach i więcej już ich nie popełniać. Rodzice zadają te pytania, apelują i odwołują się do zdrowego rozsądku swojego nastolatka. Ale jak się okazuje, nie przynosi to pozytywnego skutku. Dlaczego? Ponieważ o zdrowym rozsądku, o racjonalnym zachowaniu trudno zazwyczaj mówić w przypadku nastolatków. Odpowiedzi na pytania i wątpliwości rodziców i nauczycieli można znaleźć w opracowaniach neurologów, którzy przyjrzeli się mózgowi nastolatka.

           Polecam rodzicom i nauczycielom książkę pt. „Mózg nastolatka. Jak przetrwać dorastanie własnych dzieci”, autorstwa: lekarza medycyny – neurolog Frances E. Jensen i Amy Ellis Nutt – dziennikarki zajmującej się problematyką zdrowia i nauki. Frances Jensen w swojej karierze naukowej zajmowała się pracą badawczą głównie nad mózgami niemowląt. Jednak gdy jej dwaj synowie weszli w okres dorastania, spostrzegła, że ma w domu gotowy „materiał badawczy”. Okazało się bowiem, że podobnie jak inni rodzice, również i ona była nie raz zaskoczona i zszokowana zachowaniem, reakcją, postępowaniem swoich własnych synów. Poniżej przytaczam istotną dla nowego spojrzenia na nastolatka wiedzę dotyczącą jego mózgu, która odpowiada na wiele pytań rodziców.

          Autorka na wstępie książki cytuje Marka Twain´a: „Kiedy miałem czternaście lat, mój ojciec nie znał się na niczym, tak że ledwo znosiłem jego obecność. Ale kiedy skończyłem dwadzieścia jeden lat, zaskoczyło mnie, jak wiele nauczył się przez te siedem lat”. Takie zdania, pewnie niejeden rodzic zna z autopsji. Jest jeszcze drugi cytat, równie trafny, ale niech pozostanie on ciekawostką, którą poznają osoby zachęcone do lektury.

         Współczesne badania nad funkcjonowaniem mózgu nastolatków dały nową, nieoczekiwaną wiedzę, która pozwala spojrzeć na młodych ludzi zupełnie z innej perspektywy. Okazało się, że mózgi dzieci, nastolatków i dorosłych są zupełnie różne. I te różnice są odpowiedzialne za konkretne zachowania młodzieży. Mylnie dotąd przyjmowano, że rozwój fizyczny idzie dokładnie w parze z rozwojem mózgu. A co za tym idzie od nastolatków, zupełnie nieadekwatnie, dorośli oczekiwali zachowań tak racjonalnych i odpowiedzialnych, jak od innych dorosłych. Nic bardziej mylnego. Płat czołowy odpowiedzialny za podejmowanie działań, ocenę sytuacji, podejmowanie decyzji rozwija się jako ostatnia część mózgu. Do samodzielnego działania jest gotowy dopiero po 20 roku życia.               

         Do niedawna sądzono, że największy rozwój mózgu przypada na wiek przedszkolny. Toteż zbyt impulsywne i emocjonalne zachowania nastolatków, tak trudne dla dorosłych do przyjęcia, tłumaczono wyłącznie burzą hormonalną. Oczywiście pojawiające się hormony, będące substancjami chemicznymi, wpływają na funkcje całego organizmu. Również mózgu, zwłaszcza układu limbicznego, który jest jego emocjonalnym ośrodkiem. Stąd np. u dziewcząt skrajne i szybkie wahania nastrojów, a u chłopców wzrost zachowań agresywnych.      

         Poza płatem czołowym kolejnym nie w pełni dojrzałym obszarem mózgu nastolatka jest także ciało migdałowate, które odpowiada za zachowania seksualne i emocje. To tutaj swoje źródło mają niekontrolowane wybuchy emocji. Sytuację czy zakaz lub polecenie rodzica, nastolatek oceni tak, jak na to pozwoli mu jego nierozwinięty płat czołowy i ciało migdałowate – często więc nastolatek da upust wielkiej histerii. Poza tym między płatem czołowym a ciałem migdałowatym nie ma jeszcze dostatecznych połączeń, przez co pojawiający się stres u nastolatka ma problem z przejściem do obszaru zajmującego się oceną sytuacji. Stąd często nastolatek będący w trudnej sytuacji nie potrafi znaleźć właściwego rozwiązania, nie wie co ma zrobić, jak zareagować. Zazwyczaj działa wówczas impulsywnie, a skutki tych zachowań mogą być opłakane i budzą zdziwienie i szok u dorosłych.     

            Wśród funkcji wykonawczych płata czołowego znajduje się tzw. pamięć prospektywna czyli zdolność do utrzymania w umyśle intencji wykonania określonej czynności w przyszłości. Okazało się, że pamięć ta rozwija się i dobrze działa między 6 a 10 rokiem życia i potem dopiero po ukończeniu 20 lat. Natomiast między 10 a 14 rokiem życia raczej się nie rozwija. Jakie są tego skutki? Każdy może w tym miejscu przytoczyć przykłady z życia nastolatka, które obrazują jego zdolność do pamiętania o czymś do wykonania.  

            Okazuje się również, że i płat ciemieniowy późno rozwija się u nastolatków. Tam znajduje się m.in. obszar odpowiedzialny za zdolność przechodzenia od jednego zadania do drugiego oraz odpowiedzialny za proces skupiania się. I wbrew temu co o sobie myślą same nastolatki, to niestety nie radzą one sobie ze skutecznym przerzucaniem uwagi między zadaniami. Brak koncentracji przynosi zgubne skutki w wielu sprawach. Ta uwaga może być porównana do reflektora, który dobrze oświetla tylko punkt, wszystko poza nim nie jest już tak wyraźnie widoczne.          

            I jak zawsze są dwie strony medalu. Chociaż mózgi nastolatków uczą się najwydajniej, to w wielu kwestiach – uwagi, samodyscypliny, kończenia zadań i emocji funkcjonują niewydajnie. Łatwiej więc i dłużej pamiętamy rzeczy, których nauczyliśmy się lub doświadczyli w tym okresie niż w dorosłości. Często rodzice pytają: dlaczego moje dziecko nie uczy się na błędach? Odpowiedź jest prosta. Nastolatki mają niższą zdolność do przetwarzania informacji negatywnej niż dorośli, bo informacje te mieszczą się w korze przedczołowej. Podczas gdy informacją pozytywną zajmuje się więcej obszarów mózgu. Ale to dopiero dorośli mają bardziej rozbudowaną istotę białą w mózgu, a więc mają więcej szybszych połączeń między różnymi obszarami mózgu. U dorosłych sygnał mózgowy szybciej dotrze do płata czołowego, stąd następuje kontrola zachowania, czego nie ma u nastolatków. Nastolatkom trzeba powtarzać, by robiły tylko jedną rzecz naraz, by zanim zrobią coś wstrzymały się i pomyślały nad tym, co i kiedy maja zrobić. Wskazówki i nakazy będą skuteczne, jeżeli będą powtarzane i nie będzie ich wiele. Stąd najważniejszą rzeczą jest wyznaczenie granic, bo nadmiernie pobudzony mózg nastolatka nie potrafi tego zrobić.                  

             Reasumując, wiedza o mózgu nie może być wymówką dla głupiego czy niezgodnego z prawem zachowania nastolatka. Daje ona wyjaśnienia w wielu kwestiach, a nastolatki są wystarczająco świadome, żeby wiedzieć, że mogą modyfikować swoje zachowania i przede wszystkim brać za nie odpowiedzialność.    

 

Na podstawie:

„Mózg nastolatka. Jak przetrwać dorastanie własnych dzieci” - Frances E. Jensen i Amy Ellis Nutt. Grupa Wydawnicza Foksal Sp. Z o.o. Wyd. I, Warszawa 2016.

 

opracowała – Elżbieta Kazior - pedagog

 

 


„Nie trać nigdy cierpliwości. To jest ostatni klucz, który otwiera drzwi.”
                                                                                           A. de Saint-Exupery
 
 

W swojej pracy często spotykam się ze skargami ze strony rodziców, że ich dziecko jest nieposłuszne, nie chce współpracować z rodzicem lub nauczycielem. Oczywiście powodów takiego stanu rzeczy może być kilka, nie zawsze muszą one wynikać ze sposobu wychowania. Ja jednak chciałabym się pochylić dzisiaj na najczęściej spotykanym powodem, zakorzenionym w sposobie komunikacji między rodzicem a dzieckiem.

 

Niejednokrotnie błędem popełnianym przez rodziców w kontakcie z dzieckiem jest  niejasne, nieprecyzyjne formułowanie własnych oczekiwań.  W relacji dorosły - dziecko można spotkać się z charakterystycznym paradoksem: z jednej strony dorosły traktuje dziecko przedmiotowo i to on wie lepiej, co dziecko może i powinno myśleć, a także czuć, z drugiej strony uważa, że dziecko samo z siebie powinno wiedzieć, co robić, gdy usłyszy polecenie np. „szykuj się do spania”, „sprzątaj”, „bądź grzeczny”.

 

 

Kiedy dziecko usłyszy nieprecyzyjne polecenie „szykuj się do spania”, tak naprawdę nie ma dokładnej instrukcji, a zatem wiedzy o naszych (dorosłych) oczekiwaniach. Można założyć, że na swój sposób będzie „szykowało się do spania”, a zatem według własnego pomysłu będzie się bawić, oglądać telewizję, czytać bajkę - szykować się do spania. Kiedy usłyszy ogólne hasło „sprzątaj”, może okazać się, że zacznie przekładać zabawki z jednej strony pokoju, na drugą- będzie sprzątać według dostępnych dla niego, własnych kryteriów.

 

 

Prawidłowy komunikat, jaki dziecko jest w stanie usłyszeć i przede wszystkim zrozumieć, powinien zawierać dokładniejsze informacje np. „Zależy mi, żebyś o 19.00 był w łóżku. Oczekuję od Ciebie, że o 18.30 będziesz w łazience, wymyjesz się, założysz piżamę. Wolisz, żebym przypomniała Ci 5 minut wcześniej czy nastawić Ci zegarek?” albo „Zależy mi, aby książki leżały na półce. A klocki schowaj do pudełka”. Słowa- klucze, które służą do formułowania tego typu komunikatów to: oczekuję od Ciebie, zależy mi, potrzebuję.

Istnieje kilka niekorzystnych sposobów komunikacji w relacji rodzic - dziecko (Ginott, 1998):

·         Groźba - stanowi swoiste wyzwanie dla dziecka, które będzie starało się przekroczyć zakaz, aby obronić swoją niezależność.

·         Przekupstwo -  sprawia, że dziecko realizuje czasami założony przez nas cel, ale robi to tylko po to, by szybko osiągnąć gratyfikację. Może w przyszłości prowadzić do „targowania się”, szantażu ze strony dziecka i żądania przez nie coraz większych korzyści za „grzeczne” zachowanie.

·         Obietnice -  relacje z dzieckiem powinny być oparte na zaufaniu. Jeśli rodzice składają obietnice, udowadniają tym samym, że ich słowom (bez obietnic) nie można ufać. Tym samym słowa rodzica, bez złożonej obietnicy, tracą swoją moc.

·         Krytyka, sarkazm - istnieją rodzice, którzy uważają, że w ten sposób mobilizują swoje dzieci do zmiany zachowania. Jednakże każdy atak, budzi bunt i potrzebę kontrataku, co uniemożliwia porozumienie między stronami.

Kiedy chcemy zdyscyplinować dziecko, należy uwzględnić jego uczucia, a także zaakceptować jego niechęć do stawianych mu ograniczeń (dziecko raczej nie będzie cieszyło się z zakazów). Tylko wtedy mamy szansę na akceptację przez dziecko zmiany zachowania i wyrobienie w nim samodyscypliny (Ginott, 1998).

 

Warto podkreślić, że szacunek w relacji pozwala na identyfikowanie się z ważnymi osobami dorosłymi i wartościami, które te osoby wyznają, co z kolei wpływa na krystalizowanie wewnętrznych norm zachowań u dzieci. Dzieci naśladują bliskie osoby dorosłe- również w sposobie komunikacji.

 

                                                         Opracowała: mgr Małgorzata Bielat-Nowacka  psycholog

Bibliografia:

Ginott H. (1998), Między rodzicami a dziećmi. Poznań, Media Rodzina.

Faber A., Mazlich E. (1996), Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. Poznań. Media Rodzina.

 

 


 

Stres – zagrożenia, skutki
i przeciwdziałanie

 

Stres - termin pochodzi z fizyki i odnosi się do różnego typu napięć, nacisków lub sił, które działają na system. Pojęcie to w 1926 roku po raz pierwszy wprowadził do nauk o zdrowiu
H. Selye. Stres według niego to "nieswoista reakcja organizmu na wszelkie stawiane mu żądanie", którą nazwał zespołem ogólnego przystosowania (GAS - General Adaptation Syndrome) lub zespołem stresu biologicznego. W zespole tym wyróżniamy trzy stadia:

  • stadium reakcji alarmowej - organizm mobilizuje swoje wszelkie dostępne siły (np. następuje wzrost ciśnienia krwi, podwyższenie temperatury ciała);
  • stadium odporności - adaptacji, człowiek względnie dobrze znosi czynniki stresujące, ale słabiej toleruje inne dodatkowe bodźce, które uprzednio były nieszkodliwe;
  • stadium wyczerpania - pojawia się wtedy, gdy czynniki stresujące działają zbyt intensywnie lub zbyt długo. Człowiek zaczyna tracić zdolności obronne, co powoduje rozregulowanie funkcji fizjologicznych. W ostatnim stadium może dojść do trwałych zmian patologicznych, które mogą doprowadzić nawet do śmierci.

  

Skutki przewlekłego stresu mogą być rozmaite – czasem nawet sobie nie uświadamiamy, że objawy, które nam dokuczają są następstwem stresu. Oczywiście stres bywa mobilizujący i wtedy jest korzystny, jednak częściej niestety działa negatywnie na nasz organizm. Następstwa niekorzystne rozpoczynają się od osłabienia układu odpornościowego, a kończą na poważnych chorobach typu:  Hashimoto, Gravesa-Basedowa czy reumatoidalne zapalenie stawów.

 

Czy wiesz, że:

  • Aż 44% badanych Francuzów twierdzi, że najbardziej stresującym elementem codzienności jest dojazd do pracy.
  • Co 10 Brytyjczyk cierpi na przewlekły stres związany z pracą.
  • Najbardziej stresujące zawody w krajach UE to w kolejności: nauczyciel, pielęgniarka, dziennikarz oraz prezenter, pracownik opieki społecznej, transportowiec, policjant, strażnik więzienny.
  • Groźba utarty pracy jest jedną z głównych przyczyn stresu nie tylko w Polsce, ale także w Niemczech czy Finlandii, gdzie bezrobocie jest dużo mniejsze niż w naszym kraju.

 

Stres jest nieodłączny w naszym życiu, można powiedzieć, ze to cena jaką płacimy za osiągnięcia postępu, technologii. Pęd w jakim żyjemy prowadzi nierzadko do rywalizacji nadmiaru spraw i niepotrzebnego chaosu wywołując kumulację stresu.

 

Kiedy powinniśmy być uważni, aby nie zbagatelizować niszczących objawów stresu?

 

Otóż zwracajmy uwagę na reagowanie naszego organizmu bo on komunikuje nam, że coś jest nie tak, zwracajmy uwagę na symptomy typu:

- kłopoty żołądkowe,
- przyspieszone bicie serca,
- rozdrażnienie, lęki
- bezsenność,
- pogorszenie pamięci
 - brak apetytu czy też napady głodu

- i w porę interweniujmy.

 

Jak sobie radzić  ze stresem ?

 

Dobrym sposobem jest przyjęcie do wiadomości, że nie jesteśmy doskonali i każdy popełnia błędy. Trzeba też nauczyć się rozwijać pozytywne myślenie, nauczyć się być asertywnym. Warto wykonywać ćwiczenia relaksujące i to w różnych sytuacjach, porach dnia. A na pewno wieczorem przed zaśnięciem rozluźnić się ćwiczeniami oddechowymi, żeby zakończyć spokojnie dzień i nie mieć problemów z zaśnięciem.

  

Pamiętaj

 

korzystanie z pomocy innych ludzi nie jest powodem do wstydu,

 

może to być rozmowa z kolegą, koleżanką, kimś z rodziny, a czasem anonimowo z nieznaną osobą

 

 czy wreszcie sesja w gabinecie z psychologiem.

 

Każdy z nas ma swoje ulubione zajęcia dzięki, którym się relaksuje, dla jednych może to być książka, dla drugich muzyka czy siłownia. Ważne, żeby rozwijać swoje hobby, robić to, co sprawia nam przyjemność – to niesamowite jakże proste ODSTRESOWANIE.

Dobre efekty przynoszą też specjalne techniki relaksacyjne, drzemki w ciągu dnia, uprawianie sportu, coraz bardziej popularne terapie:  biofeedback, helioterapia – terapia słońcem czy fototerapia.

 

W każdym razie odreagowuj pozytywnie każdego dnia ……

 

 

Uśmiechaj się

 

Nie przebywaj długo  sam

 

Zanuć ulubioną piosenkę

 

Posłuchaj muzyki

 

Weź do ręki dobrą książkę

 

A może wybierz się na masaż lub fitness

 

I nie rozpamiętuj złych chwil  - NIE WARTO

 

Samuel Nowak – psycholog

 

Bibliografia:

Terelak J.: Psychologia stresu. Wydawnictwo Branta, Warszawa 1995.

Selye H.: Stres życia. PZWL, Warszawa 1963. 

Magdalena Moraszczyk , Skutki stresu, czyli co ci może grozić, gdy żyjesz w ciągłym napięciu, www.poradnikzdrowie.pl.

 

 


 

   

     Zastanawiamy się nieraz : Jakie są  współczesne dzieci, młodzież?

 

W odpowiedziach na to pytanie dorośli wymieniają takie cechy jak: doskonałe obycie z komputerem i częste korzystanie z portali społecznościowych, trudności w relacjach w tzw. prawdziwym życiu, mała tolerancja dla innych, chęć robienia wszystkiego szybko, a pobieżnie itp. Jakie współcześni nastolatkowie cenią sobie wartości w życiu? Jak bardzo różnią się one od naszych, dorosłych?

 

Co uznajemy za wartości?

  •  rzeczy i sprawy ważne, cenne, pożądane
  • życiowe drogowskazy, mapy, kompas
  • standardy naszych myśli, postaw i zachowań, które mówią o tym, kim jesteśmy, jak żyjemy i jak traktujemy innych ludzi

 

            Na potrzeby niniejszego artykułu skupię się na wartościach moralnych, bo to one w znaczący sposób wpływają na jakość naszego życia, na nasz rozwój osobisty i pogłębianie relacji z innymi ludźmi.

 

Kto nas uczy poznawać wartości?

  • wartości wynosimy przede wszystkim z domu, czyli z tego, czego nauczyli nas rodzice
  • poznajemy je też w przedszkolu, w szkole – warto uczyć dzieci jak być dobrym, odpowiedzialnym, po prostu, przyzwoitym człowiekiem, który umie tworzyć dobre relacje z innymi, dokonuje dobrych wyborów, a szanując siebie, pamięta o zasadzie nie czyń drugiemu co tobie niemiłe...

 

            Przy tym niesłychanie ważna jest spójność naszych deklaracji z naszymi zachowaniami i postępowaniem. Nie będziemy wiarygodni dla naszych dzieci czy uczniów, jeśli sami nie będziemy postępować zgodnie z wyznawanymi wartościami.


Nie sprawdza się zasada: Rób tak, jak ci mówię, a nie tak jak ja robię

 

Po co nam wartości?

Jeśli nie wierzymy w nic, jeśli nie uznajemy żadnych wartości, wtedy wszystko jest możliwe i nic nie jest istotne. Wszystko może być dobre, a zarazem złe.
                                                                                                                                                                                          - Albert Camus

            Niektórzy dorośli mogą uważać, że świat jest, jaki jest, często nie uznaje się w nim wartości, a dziecko musi sobie w nim radzić. Czy nie powinno uczyć się korzystania z okazji, sprytu, cwaniactwa i braku skrupułów, bo to pomoże mu w przystosowaniu się do otoczenia oraz w odnoszeniu sukcesów? I może naiwnością jest kierowanie się wartościami w swoim życiu?

            Wątpliwości takie są oczywiście uzasadnione, bo wrażliwy i empatyczny człowiek czasem przegrywa w konfrontacji z ludźmi bezwzględnymi, po trupach idącymi do celu.

Ale jak wyglądałby nasz świat, gdyby wszyscy zachowywali się w tak egoistyczny, pozbawiony moralnych zasad sposób? Warto porozmawiać, podyskutować o tym zwłaszcza ze starszymi dziećmi. Porozmawiać o tzw. moralnej słabości  świata np. o terroryzmie, korupcji, braku odwagi cywilnej,  przemocy (gdy przychodzą do mnie na terapię dzieci zachowujące się agresywnie, pytam, co by było, gdyby wszyscy odpowiadali sobie według zasady - oko za oko, ząb za ząb? Gdyby na agresywne zachowanie odpowiadali taką samą albo większą agresją? Gdyby każdy robił, co chce, nie licząc się z innymi?).

 

            Wartości moralne potrzebne nam są nie tylko w wymiarze społecznym, są one korzystne dla tzw. dobrostanu tych, którzy je praktykują, ponieważ:

  •  nadają życiu sens
  • pomagają w budowaniu relacji z ludźmi
  • ułatwiają podejmowanie „dobrych” decyzji
  • rodzajem samokontroli dla zachowań niemoralnych
  • chronią przed demoralizującymi wpływami z zewnątrz
  • tworzą harmonijny świat w życiu osoby żyjącej zgodnie z wartościami i w jej otoczeniu

 

            Wróćmy do problemu sformułowanego na początku artykułu. Jacy są współcześni nastolatkowie?

            Na zajęciach warsztatowych o wartościach w życiu człowieka zadaję młodzieży pytanie: Co jest dla ciebie ważne w życiu? Oto przykłady najczęstszych odpowiedzi z różnych grup:

 

Lista Wartości:

 

A – akceptacja                                    L – lojalność

 

B – bezpieczeństwo                             M - miłość

 

C – ciepło                                            N - naturalność

 

D – dobroć                                          O - opiekuńczość

 

E – empatia                                         P – prawdomówność, poczucie humoru

 

F - fantazja                                          R - radość

 

G – grzeczność                                    S – szczerość, szczęście, serdeczność

 

H – hojność                                         T - tolerancja

 

I – inteligencja                                   U - uczciwość

 

J – jakość życia                                 W - wolność

 

K – koleżeńskość                               Z -  zabawa

 

            Może zatem nasze dzieci nie różnią się tak bardzo od nas, mają podobne potrzeby. Dorastają jednak w zupełnie innym świecie. Coraz trudniej jest być dzieckiem. W swoim bliskim  otoczeniu spotykają coraz częściej Bardzo Zajętych i Zestresowanych Dorosłych, a z zewnątrz atakuje je Groźny Świat w postaci choćby przekazów medialnych z telewizji, komputera, prasy.

            Warto więc uwierzyć, że nauczanie kierowania się w życiu wartościami, bycia dobrym człowiekiem, to obok opieki i wsparcia emocjonalnego dziecka,  wyposażenie go w mocny charakter, mądrość i radość z bycia z innymi, a także ochrona przed błędnymi wyborami i złymi wpływami z zewnątrz.


            Bardzo polecam państwu książkę Ireny Koźmińskiej i Elżbiety  Olszewskiej pt. Z dzieckiem w świat wartości, wydaną przez Świat Książki w 2014 r., na podstawie której powstał ten artykuł. Autorki przytaczają praktyczne porady, ćwiczenia uczące, jak towarzyszyć dziecku w poznawaniu systemu wartości. Moim zdaniem, książka jest bardzo przydatna dla rodziców i nauczycieli. Udowadnia, że nawet dzisiaj dobro nie musi być Naiwnością i Nudą...

 


                                                                                                       opracowała:

mgr Elżbieta Zmysłowska-Pastwa  psycholog

 

 


        Do zadań logopedy pracującego w poradni, przedszkolu, czy szkole należy profilaktyka, diagnoza i terapia dzieci i młodzieży w zakresie wad i zaburzeń mowy. Głównym celem pracy logopedy jest usprawnienie mowy niezbędnej do  komunikacji językowej dziecka/ucznia z grupą rówieśniczą, z rodziną oraz w najbliższym środowisku poprzez pracę nad artykulacją  i językiem.

Przyszłość każdego człowieka zaczyna się w rodzinie, a droga wychowania językowego jest długa, gdyż jest to proces  przebiegający w pewnej stałej kolejności. Mimo, że kolejność pojawiania się głosek w rozwoju mowy dziecka jest stała, to jednak między rówieśnikami mogą pojawić się pewne różnice, które wynikają m.in. z uwarunkowań genetycznych, społecznych lub zdrowotnych dziecka.

              Wymierne efekty w terapii logopedycznej zależą od wielu czynników m.in. od przyczyny i rodzaju wady mowy, współistniejących zaburzeń, czasu rozpoczęcia terapii, stanu zdrowia dziecka i przede wszystkim zaangażowania się rodziców w terapię.

               Każdy rodzic prezentuje pewną postawę w stosunku do swojego dziecka i tak np. Maria Ziemska (2009) wyróżnia dwie postawy rodzicielskie:

·         postawę właściwą, czyli: dawanie dziecku swobody, uznanie jego praw, akceptacja     dziecka, współdziałanie z nim oraz

·         postawę niewłaściwą np.: nadopiekuńczą, nadmiernie wymagającą, odtrącającą, unikającą (stwarzanie pozorów kontaktu).

 

            Najbardziej pożądaną postawą rodzica jest postawa właściwa. W przypadku terapii prowadzonej w poradni psychologiczno-pedagogicznej (ppp) z reguły mamy do czynienia z postawą właściwą, jest to sytuacja optymalna wynikająca z racji samego zgłoszenia się rodzica z dzieckiem do poradni. Podczas kolejnych spotkań w ppp logopeda ma stały kontakt z rodzicami i ma możliwość na bieżąco udzielać rad, wskazówek, stymulować pozytywne zachowania, zachęcać dziecko i rodzica do pracy nad poprawną wymową.

             Nieco inaczej jest podczas terapii logopedycznej prowadzonej w przedszkolu lub w szkole. Tam często logopedzi i rodzice mają odmienne oczekiwania. Większość rodziców prezentuje również postawę właściwą, ale zdarzają się postawy obojętne w stosunku do rozwoju mowy swojego dziecka oraz na szczęście rzadkością są postawy niewłaściwe przejawiające się niechęcią do rozmowy z  logopedą, niechęcią do zajęć logopedycznych, bądź zupełną odmową współpracy z logopedą, co wiąże się z brakiem ćwiczeń także w domu. Logopeda nie jest w stanie zmienić takiej postawy rodzica. Niestety taka postawa nie sprzyja dobrej współpracy, a jednostronna praca  logopedy z dzieckiem w przedszkolu lub w szkole nie przynosi wymiernych efektów. Przyczyną niewłaściwej postawy rodziców w stosunku do terapii logopedycznej dziecka często jest brak u rodziców dostatecznej wiedzy, chęci do współpracy oraz przekonanie, że terapią powinien zająć się tylko logopeda. Nic bardziej mylnego. Jeden z rodziców powiedział: „Chciałbym, żeby odstawić dziecko do gabinetu i odebrać z naprawioną wymową, tak jak to się dzieje u dentysty. Jedna wizyta ząbki polakowane i spokój.”

           W terapii logopedycznej podmiotem oddziaływania jest dziecko, a nie rodzice, jednak efekty pracy zależą w dużej mierze od zaangażowania rodzica.  Im szybciej rodzice zdecydują się na terapię logopedyczną i ścisłą w współpracę, tym szybciej dziecko nadrobi opóźnienia i zaburzenia  w rozwoju mowy.  

          Logopeda pracując z dzieckiem motywuje go do pracy, zachęca do ćwiczeń w domu, włącza do współpracy rodziców, którzy powinni dziecko wspierać, przypominać o ćwiczeniach, motywować i dawać dowody, jak ich dziecko jest ważne dla nich.

          Jedna z 4-letnich dziewczynek  uczestnicząca w terapii logopedycznej z chęcią uczyła się poprawnej mowy i często powtarzała, że chce mówić dobrze, żeby wszystkie ciocie i wujkowie  mogli ją  zrozumieć, żeby  inne dzieci się nie śmiały z jej wymowy i chciały się z nią bawić, bo jest fajna. Tak motywowali ją rodzice, którzy chętnie współpracowali z logopedą. Efekty pracy z tym dzieckiem były błyskawiczne, dziecko szybko zaczęło mówić  poprawnie.

 

Rodzicu:

  • wykonaj niezbędne konsultacje, jeżeli jest taka potrzeba, gdyż na podstawie budowy narządów mowy, głosu dziecka i sposobu komunikowania się  logopeda jest w stanie wstępnie rozpoznać występowanie pewnych nieprawidłowości, których potwierdzenie lub wykluczenie powinno odbyć się podczas konsultacji laryngologicznej, audiologicznej, foniatrycznej lub neurologicznej,
  •   jeżeli jest taka możliwość bądź w gabinecie podczas terapii logopedycznej, w ten sposób nauczysz się, jak masz z dzieckiem ćwiczyć w domu, jest to najlepszy instruktaż, jeżeli obecność rodzica podczas terapii rozprasza dziecko, wówczas poczekaj pod gabinetem, ale potem dopytaj jak masz ćwiczyć w domu,
  • ćwicz systematycznie, zgodnie z zaleceniami, czyli codziennie przez 10-15-20 min. dostosuj czas ćwiczeń domowych do samopoczucia dziecka i jego nastroju, ćwicz krótko, ale dobrze, jeżeli widzisz, że dziecko ma zły dzień, czy jest chore, przełóż ćwiczenia na inny bardziej sprzyjający dzień lub porę dnia,
  • stwórz odpowiednie warunki do ćwiczeń: wyciszone, spokojne miejsce, bez włączonych odbiorników TV, komputera, bez hałasu,
  • materiał ćwiczeniowy można dzielić na części,
  •  pamiętaj o nagrodach i pochwałach (można stworzyć pulę nagród np. smakołyki, naklejki lub inne nagrody w zależności od zainteresowań dziecka), doceniaj wysiłek jaki dziecko wkłada w ćwiczenia a nie tylko ich efekty,
  •  ćwiczenia nie polegają na ciągłym poprawianiu dziecka podczas jego wypowiedzi, to nie pomaga tylko deprymuje, czasem wręcz hamuje chęć do komunikowania się, (rodzice czasem mówią „ my ciągle ćwiczymy, ja swoje dziecko ciągle poprawiam jak coś źle powie”- tak nie należy postępować, gdy dziecko mówi: „Ta kosula jest w safie”.  lepiej podczas rozmowy powiedzieć do dziecka  „tak masz rację ta koszula jest w szafie”, zamiast: znowu źle powiedziałeś powtórz poprawnie…),
  •  każdy problem z wymową wymaga określonych warunków pracy, (np. seplenienia międzyzębowego nie należy ćwiczyć podczas jazdy samochodem, gdyż dziecko nie obserwuje pracy artykulatorów w lusterku),
  • bądź godnym wzorem do naśladowania  dla swojego dziecka pod każdym względem i w zakresie kultury słowa, zachowania i obcowania z innymi.

 

Opracowała: mgr Maria Bystrzanowska -  logopeda, specjalista wczesnego wspomagania rozwoju dziecka

 

Bibliografia:

Ziemska M., Postawy rodzicielskie,  Wiedza Powszechna, Warszawa 2009.

 

 


 

 

Zarządzanie czasem jest  procesem  dynamicznym. Służy temu, by pracować, uczyć się krócej, ale  mądrzej.

Podstawą efektywnego działania jest dobre planowanie.

 

1. Ogólne zasady dobrego planowania przedstawione są w następujących punktach:

  • wyznaczenie konkretnych celów oraz etapów działań, jakie muszą być wykonane, by zadanie zrealizować
  • oszacowanie, ile czasu potrzeba na dokończenie każdego z etapów
  • określenie, w jaki sposób zadania mają być realizowane;
  • doprecyzowanie harmonogramu, wraz z określeniem kolejności działań oraz posiadanych zasobów;
  • stałe monitorowanie efektywności – w razie potrzeby zakładające modyfikacje

 A teraz przechodzimy od ogółu do szczegółu, czyli :

 

2. Co to jest Macierz Eisenhowera?

 

Dwight D. Eisenhower (14.10.1890 r. – 28.03 1969 r.), generał Armii i prezydent USA, zasłynął z  bardzo dobrej organizacji własnego czasu. Stworzył matrycę ułatwiającą klasyfikowanie

priorytetów i zadań do wykonania. Zadania w matrycy są pogrupowane według natężenia dwóch wymiarów – ważności zadania, czyli tego na ile dane zadanie przybliża nas do osiągnięcia sukcesu oraz pilności, czyli czasu reakcji z naszej strony.

 

 ,,To co ważne rzadko bywa pilne, a to co pilne  rzadko bywa ważne”

 

źródło: http:// progresywni.eu

 

Druga ćwiartka jest kluczem do skutecznego zarządzania swoim czasem, gdyż :

  • skupienie się w większości na czynnościach z tej ćwiartki pozwoli Ci osiągnąć każdy Twój cel!
  • przykładami takich niepilnych ale ważnych zadań mogą być ćwiczenia fizyczne, nauka języka obcego-czyli wszystko, co zbliża Cię w jakiś sposób do osiągnięcia zaplanowanego przez Ciebie celu.

 

Działania powinny zmierzać do tego, aby powiększyć obszar ćwiartki nr 2. Eliminując zadania z ćwiartki 3 i 4  oraz pilnując aby nie pojawiały się w ćwiartce nr 1, sprawiamy, że nasz czas najefektywniej pożytkowany jest w strefie, która ma największy wpływ na nasze życie i osiąganie sukcesów.  

 

Mamy planowanie w szerokim ujęciu, mamy hierarchię zadań ale nie mamy klucza do planowania dnia. Temu służy:

 

3. Metoda   ALPEN

 

Nazwa ALPEN – to akronim od niemieckim słów:

A – (Aufgaben) dosł. zadania
L – (Länge  schätzen) dosł. szacowanie długości

P – (Pufferzeiten einplanen) dosł. planowanie przerw   

E – (Entscheidungen treffen) dosł. podjęcie decyzji

N – (Nachkontrolle) dosł. monitorowanie

 

Jak stosować metodę ALPEN?

 

A – (Aufgaben)  ZADANIA

  • zrób listę zadań czy planowanych spotkań przewidzianych na dany dzień.
  • wypisz wszystkie sprawy i nawet jeśli jest ich dużo, aby dzień stał się bardziej przejrzysty

 

L – (Länge  schätzen) szacowanie długości

  • oszacuj czas trwania poszczególnych zadań   i zsumuj ten czas.
  • każdemu zadaniu wartości minutowe/godzinowe.
  • staraj się zrobić to realnie.

 

P – (Pufferzeiten einplanen) Planowanie przerw

  • mając już obliczony czas – zaplanuj swój dzień.
  • zaplanuj jedynie 60% czasu do dyspozycji,  w tym uwzględnij różne przerwy i pauzy.
  • pozostałe 40% traktuj jako rezerwę na sprawy nieprzewidziane – może to być też Twoja przestrzeń kreatywności.
  • zasada 60/40 da Ci  oddech – pozbędziesz się stresu.
  • jeżeli zaplanujesz każdą minutę, bez rezerwy, Twój dzień będzie bardzo frustrujący


E – (Entscheidungen treffen) podjęcie decyzji

  • mając listę zadań-wyznacz im priorytety i deleguj działania, stosując Macierz Eisenhowera.
Dzięki temu  skupisz się na:
 
- najważniejszych zadaniach,
 - organizujesz  je
- „porządkujesz ”  swoją aktywność.

 

N – (Nachkontrolle) Monitorowanie

  • kontroluj realizacje i postęp prac, zadań
  • zaznaczaj,  co zostało zrealizowane
  • rzeczy niezrealizowane w danym dniu przenieś na kolejny termin

 

Zyski:

Planując według Metody Alpen pamiętaj:

Punkty nie są problematyczne, a z czasem staną się dla Ciebie automatyczne.

Będzie to kolejny pozytywny nawyk, dzięki któremu pozbędziesz się stresu związanego z nadmiarem niewykonanych zadań. Znikną słowa: zaraz, jutro, potem…

Najtrudniej zacząć, ale każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku.     
         

 

Pamiętaj:

  • techniki zarządzania sobą w czasie, zostały wymyślone po to, aby czas przestał być Twoim wrogiem, powodującym stres i napięcia.
  • czas jest nieodłącznym elementem życia

 

Doceniaj to, że żyjesz.  

        Halina Sikora-Grabowska-pedagog

 

 

Opracowano  na podstawie:

  • Clegg B. Błyskawiczne zarządzanie czasem, IFC Press, Kraków 2000
  • Covey S., R., Merrill, A., R., Merrill, R., R. Najpierw rzeczy najważniejsze 2005
  • Johns T. Doskonałe zarządzanie czasem, Rebis, Poznań 1999
  • Lakein A. Być panem swojego czasu i swojego życia. Warszawa-Olsztyn: Wydawnictwo "Ethos” 1992
  • Tracy B., Zarządzanie czasem, Muza SA Warszawa2006
  • https://www.akademiaparp.gov.pl/pigulka-wiedzy/49/macierz-eisenhowera-prosty-sposob-na-ustalenie-priorytetow

 

 

 


Pokolenie Z

„Technologia powinna była uwolnić człowieka od ciężarów życia.

Zamiast tego uczyniła go więźniem”.

– Frank Herbert – „Diuna”

 

 

 

         W Polsce i na świecie pokolenia urodzone po II wojnie światowej podzielono na cztery grupy przypisując im nazwy. Mogą pojawić się różne daty graniczne, w zależności od kraju czy badacza opisującego te pokolenia. I tak: baby boom to pokolenie urodzone tuż po wojnie od 1946 r. do roku 1964, pokolenie X – pokolenie urodzone w latach: 1965 – 1985, pokolenie Y – urodzone w latach: 1986 – 1996 oraz pokolenie Z: urodzone po roku 1997. Przedstawiciele ww. pokoleń dorastali w różnych rzeczywistościach, których sytuacje gospodarcze, kryzysy, zmiany ustrojowe, nowe technologie, zdecydowały o ich życiu na każdej płaszczyźnie: osobistej, rodzinnej, zawodowej. Dla osoby urodzonej w każdym z tych pokoleń inne są wartości, priorytety, inaczej wyglądają relacje z innymi.      

           Co dzisiaj można powiedzieć o pokoleniu Z? Na pewno to, że przyszli na świat w czasie, w którym ich rodzice z pokolenia Y zapoznawali się dopiero z nowinkami technologicznymi, takimi jak: komputer, internet, telefony komórkowe, portale społecznościowe. Wszystkie te nowe technologie dla pokolenia Z są czymś oczywistym, zastanym, znanym od wczesnego dzieciństwa, niemalże od pierwszych miesięcy życia. Często pokolenie Z nazywane jest „pokoleniem kciuka”.
 

 

 

Iluż to rodziców z dumą mówi o dwulatku sprawnie obsługującym tablet, smartfon czy posługującym się pilotem do sprzętu rtv. Pewność i biegłość w obsłudze tych sprzętów pokolenie Z ma chyba zapisane w genach. Świat nowych technologii jest ich światem, ich żywiołem, świetnie się w nim orientują i nierzadko bywają instruktorami dla starszych pokoleń: rodziców, czy dziadków. Są ekspertami w poszukiwaniu informacji, odnajdywaniu w sieci wszystkiego o czym tylko pomyślą. Nie ma dla nich rzeczy niemożliwych do znalezienia w sieci. Natychmiast opanowują wciąż pojawiające się nowe aplikacje. Niewątpliwym plusem pokolenia Z jest ich otwartość na świat. Świat nie ma dla nich granic. Tworzą więc w wirtualnej społeczności grupy o takich samych zainteresowaniach, pasjach lub po prostu gdy „dobrze im się z kimś rozmawia”.           

           Jakie są plusy, a jakie minusy bycia i życia w wirtualnym świecie?

Relacje i komunikacja interpersonalna między osobami z pokolenia Z odbywa się w przeważającej części online. Świat wirtualny jest tym, w którym ci młodzie ludzie istnieją, żyją, rozmawiają, dyskutują na czacie, poznają się, rozwijają swoje zainteresowania, uczestniczą w różnych wydarzeniach, itd. Dla większości niemalże każdy krok musi być udokumentowany wpisem, zdjęciem umieszczonym w sieci. Dla niektórych każda czynność, wydarzenie faktycznie istnieje, jeżeli jest zamieszczone na Instagramie, FB, Snapchacie. A komentarze pochlebne, przychylne lub hejt zamieszczany tamże decydują o sensie życia, podnosząc lub degradują jego wartość. Wirtualny kontakt sprzyja niestety bezkarnemu hejtowaniu, pozwalaniu sobie na niewybredne komentarze, gdyż pokolenie Z jest bezkompromisowe, nieraz mówi się że egoistyczne i mniej empatyczne.

 

 

 

Gdyby zapytać osób z pokolenia Z o liczbę znajomych, to okaże się, że liczą ich w setkach. Pojawia się jednak tutaj pytanie: jaka jest jakość tych znajomości, jak głębokie są te relacje? Nietrudno przewidzieć, że kiedy ma się kilkudziesięciu czy nawet kilkuset przyjaciół na Facebooku, to w sytuacji trudnej, kryzysowej nie wiadomo na kim można się oprzeć, na kogo można liczyć, komu powierzyć tajemnice, które nie staną się gorącym tematem na forach. Płytkie relacje i kontakty z tak dużą liczbą znajomych sprzyjać natomiast będą w sytuacjach zorganizowania zabawy, imprezy.

           Cechą wyróżniającą osoby z pokolenia Z jest to, że potrafią wykonywać kilka rzeczy naraz, albo nawet inaczej – nie są w stanie wykonywać w jednym czasie tylko jednej rzeczy. Przy czym na pierwszym planie jest bycie online – ciągłe śledzenie FB, komentowanie wydarzeń, odbieranie – wysyłanie sms-ów, itd.

           Badacze zauważają, że pokolenie Z jest najbardziej konsumpcyjnym pokoleniem, jest bardzo podatne na reklamy i pojawiające się trendy. Często rozpieszczane przez rodziców, a w konsekwencji wychodzące z założenia, że wszystko mu się należy i to od razu. Nie potrafi czekać, nie ma mowy w tym przypadku o odroczonej gratyfikacji. Często nie do końca rozumieją świat realny, jego reguły i zasady.   

           Pracodawcy w Polsce tak określają trzy generacje pracowników: baby boomers - którzy "pracują po to, żeby przetrwać"; generacja X - "żyją po to, żeby pracować" i generacja Y - "pracują po to, żeby żyć". Natomiast pokolenie Z to młodzi, którzy już wchodzą na rynek pracy, ale dopiero za kilka lat będzie wiadomo jakimi będą pracownikami, dopiero wówczas będzie można przeprowadzić analizę tej grupy.

           Warto obejrzeć film pt. „Na zawsze” w reżyserii Łukasza Wojtasika o młodych ludziach, których życie toczy się w sieci. Losy bohaterów pokazane są z perspektywy komputera i telefonu, bo to właśnie tam – online toczy się ich życie. Film jest elementem kampanii społecznej Fundacji Dzieci Niczyje „Myślę, więc nie ślę”; dostępny na You Tube.   

           Jakie naprawdę jest pokolenie Z? Może takie jak w powyższym opisie? Są opinie, że jest to stereotypowe spostrzeganie tego pokolenia. Na pewno w tej generacji, tak jak w każdej innej, jest wiele indywidualności i życie wielu młodych ludzi nadal toczy się w realu. Wielu ma dystans do wirtualnego świata i potrafi rozsądnie korzystać z nowoczesnych technologii, ciesząc się z prawdziwych relacji, przyjaźni i smakowania świata wszystkimi zmysłami.               

 

 

Literatura:

  • Pokolenie Y – R. Gut, A. Gut – Flashpoint 2016
  • Pokolenie Z – prawdy i mity – A. Hildebrandt-Mrozek – wykład na konferencji    
  • „Pokolenie Z weszło do gry”, Wrocław 2016
  •  Pokolenie Z  – Renata Gut – wykład na konferencji „Pokolenie Z weszło do gry”,  Wrocław 2016
  •  „Władzę przejmują młodzi. Jak kupuje pokolenie Y i Z”. - FORBES nr 5/2016

 

 Elżbieta Kazior

 


Trudności w uczeniu się matematyki uczniów klas I-III

Niepowodzenia szkolne są odwiecznym problemem edukacyjnym i społecznym. Niemal całej historii instytucji oświatowych towarzyszą próby określenia zakresów niepowodzeń w nauce szkolnej, a także próby bliższego poznania przyczyn - ogólnie mówiąc - porażek edukacyjnych.

Trudności w nauce matematyki mogą spowodować powstawanie niepowodzeń szkolnych. Niepowodzenie to „proces” trwający dłużej lub krócej, proces zaczynający się w momencie dla nikogo nieznanym, ale na pewno przełomowym dla życia dziecka. W toku tego procesu obserwujemy (lub obserwować powinniśmy) z jednej strony naturalny wzrost braków w wiadomościach, a z drugiej - zmiany w zachowaniu dziecka.

Przyczyną niepowodzeń w matematyce jest rozminięcie się w czasie okresu, w którym dzieci osiągają początki rozumowania operacyjnego, z momentem rozpoczętej edukacji w warunkach szkolnych. Czasami jest to różnica kilku tygodni, lecz to zupełnie wystarcza dla uruchomienia mechanizmów obronnych, blokujących proces uczenia się matematyki.

Operacyjne rozumowanie nie jest czymś, co pojawia się nagle i w gotowej postaci. Jest to sposób funkcjonowania intelektualnego, który kształtuje się i dojrzewa zgodnie z rytmem rozwojowym człowieka. W kolejnych okresach i stadiach rozwojowych - także pod wpływem nauczania - zmienia się sposób, w jaki człowiek ujmuje i porządkuje oraz wyjaśnia rzeczywistość.
W sensie matematycznym operacyjnemu rozumowaniu towarzyszy "czynność odwrotna" tj. taka, że jej zastosowanie do wyniku czynności pierwszej przywraca stan początkowy. Przykładem jest: dodawanie i odejmowanie, mnożenie i dzielenie. Myślenie dziecka można nazwać operacyjnym, jeśli istnieją oznaki, iż stosuje takie pary czynności umysłowych w rozwiązywaniu różnych problemów praktycznych.

W toku lekcji matematyki dla dzieci z niepowodzeniami w uczeniu się matematyki można zaobserwować charakterystyczne zachowania:

  •   tendencja do przedłużania części organizacyjnej lekcji;
  •   brak zrozumienia sensu zadań matematycznych;
  •  kierowanie aktywnością na obronę przed koniecznością rozwiązywania zadań.

Kształtują się mechanizmy obronne, które powodują, że dziecko unika rozwiązywania zadań wymagających wysiłku intelektualnego. Dzieci nie uczestniczą w procesie uczenia się matematyki, mimo że są obecne na lekcjach i stwarzają pozory podporządkowania się wymaganiom nauczyciela.

 Sytuację pogarsza silna motywacja, którą przejawiają wszyscy pierwszoklasiści. Nie chcą zawieść oczekiwań rodziców i pragną zaskarbić sobie względy swojej nauczycielki. Pracują więc na granicy swych możliwości. Jednak mimo tych starań efekty bywają różne. Na dodatek dorośli nie rozumiejąc przyczyn ( im zadania matematyczne wydają się łatwe) są skłonni uważać, że powodem jest lenistwo lub zła wola dziecka. Zmuszają je do nadmiernego wysiłku, a nie udzielają należytej pomocy. Dziecko musząc więc samo sobie poradzić - uczy się szybko zachowań obronnych tj:

  • wstrzymuje się od odpowiedzi, a potem powtarza, co powiedziały inne dzieci
  •  opanowuje na pamięć schematy czynności nie próbując nawet zrozumieć ich sensu
  •  wymusza daleko idącą pomoc przy odrabianiu zadania lub odpisuje gotowy wynik

Takie i podobne zachowania pomagają uniknąć represji, lecz w konsekwencji obracają się przeciw dziecku.

W przypadku, gdy mamy do czynienia z dzieckiem, które ma problemy z uczeniem się matematyki, należy je jak najszybciej zdiagnozować w Poradni Psychologiczno - Pedagogicznej, aby można było opracować skuteczny program działań naprawczych.    


                                                                                                      opracowała: mgr Bogusława Stramel

Bibliografia:

Gruszczyk-Kolczyńska E.: Diagnoza działalności matematycznej dzieci z klas początkowych. Zestaw testów i wyniki badań, Katowice 1985, Uniwersytet Śląski.

 


Terapia EEG Biofeedback

 

 

Nasza poradnia od wielu lat stosuje terapię EEG Biofeedback należącą do nieinwazyjnych metod neurorehabilitacji. Artykuł pt. ,,BIOFEEDBACK - biologiczne sprzężenie zwrotne” opisujący metodę,  znajduje się w zakładce Materiały dla rodziców i nauczycieli, autorem jest mgr Barbara Gajewska – psycholog PP-P w Środzie Śląskiej.

 

http://www.ppp.powiat-sredzki.pl/PL/470/Materialy_dla_rodzicow_i_nauczycieli/#Biofeedbeck 

 

Terapię Biofeedback wykorzystuje się niemal na całym świecie, w Polsce od ponad 15 lat. Jest to oficjalna metoda terapeutyczna wpisana do Międzynarodowego Spisu Procedur Medycznych. Została opracowanej przez naukowców z NASA na potrzeby osób pracujących na co dzień w ogromnym stresie – pilotów i kosmonautów. Powszechnie nazywana jest „terapią XXI wieku”, ponieważ umożliwia zmianę charakterystyki własnych fal mózgowych poprzez korzystanie z otrzymanych zwrotnie informacji o przebiegu pracy mózgu. Osoba trenująca, poprzez aktywny udział w treningu, uczy się modyfikować wzorzec fal mózgowych. Do treningu wykorzystywana jest komputerowa technika, za pomocą, której dokonuje się jakościowej i ilościowej oceny zapisu fal mózgowych (EEG)  z różnych obszarów mózgu. Komputer wyposażony jest w specjalną przystawkę do sprzężenia zwrotnego. Informacje uzyskane w ten sposób pozwalają kontrolować i poprawiać obserwowane parametry, a tym samym czynność fizjologiczną mózgu. Dzięki systematycznemu treningowi dziecko uczy się pozytywnie zmieniać wzorzec generowanych fal mózgowych. Wyraźne  i zauważalne zmiany w funkcjonowaniu ucznia (poprawa koncentracji, zdolności poznawczych, uspokojenie, wyciszenie emocji) rodzice, nauczyciele, obserwują już po dwudziestu systematycznych treningach (nie rzadziej niż raz w tygodniu). Trening/terapia metodą EEG Biofeedback łączy w sobie psycho- i neurofizjologię służącą do poprawy pamięci, ulepszenia motoryki ciała, zwiększenia koncentracji, polepszenia samopoczucia. Wspomaga leczenie zaburzeń psychosomatycznych, chorób neurologicznych oraz psychicznych, jako alternatywnej formy wspomagającej w stosunku do farmakoterapii. Przewagę metodzie Biofeedback daje to, iż praca na pasie centralnym (C3, C4) jest całkowicie bezpieczna, bez skutków ubocznych – jak dowodzą najnowsze badania naukowe. Jednak, aby przyniosła oczekiwane efekty potrzebna jest współpraca dziecka/ucznia, bez jego silnej woli i uporu do osiągnięcia jak najlepszych wyników, uzyskanie efektów jest znikome. Metodę terapii Biobeedback wykorzystuje się w klinikach i przychodniach specjalistycznych, gabinetach neurologicznych, na Uniwersytetach Medycznych, w poradniach psychologiczno-pedagogicznych, w Centrach Diagnozy Terapii ADHD i w ośrodkach Polskiego Towarzystwa ADHD na terenie całego kraju,  w szkołach i placówkach dla dzieci i młodzieży.

 

 

 

Gabinet do prowadzenia treningów EEG Biofeedback

 

Na wyposażenie gabinetu do prowadzenia treningów EEG Biofeedback składają się:

  • stanowisko terapeuty
  • wygodny fotel
  • komputer i dwa monitory. Na jednym z nich terapeuta obserwuje wykresy obrazujące aktywność poszczególnych fal mózgowych. Drugi monitor jest przeznaczony dla ucznia.    

 

Stanowisko terapeuty składa się z:  

  1. komputera z zainstalowanym oprogramowaniem specjalistycznym DigiTrack umożliwiającym prowadzenie treningów EEG Biofeedbac
  2. głowicy (wzmacniaczy biologicznych EEG DigiTrack BF) 
  3. zestawu elektrod miseczkowych i usznych 
  4. pasty  przewodząco-klejącej służącej do mocowania elektrod    
  5. drukarki do wydruków wyników badań

 

 

 

 

Stanowisko dla dziecka/ucznia czyli osoby trenującej to wygodny fotel

i monitor komputera

 

 

Trening EEG Biofeedback 

 

Dziecko/uczeń – osoba trenująca ma założone na płatki uszne elektrody uszne, a do powierzchni skóry głowy (za pomocą pasty klejącej) jedną lub więcej elektrod miseczkowych przekazujących sygnały z mózgu do monitora terapeuty, gdzie widoczne są w postaci poszczególnych pasm fal mózgowych. Na swoim monitorze dziecko widzi te sygnały w postaci wideogry. Stara się spełnić założenia gry wyłącznie siłą woli, poprzez własne myśli, bez użycia klawiatury czy myszki, np. stara się utrzymać dużą szybkość jadącego samochodu, jechać prawą stroną drogi, przy dobrej widoczności.

 

 

Jedna z gier do wyboru

 


Przez cały czas trenujący otrzymuje informację zwrotną o swoim stanie – gra się udaje, otrzymuje punkty, kiedy wzrasta aktywność mózgu w pożądanym paśmie częstotliwości. Kiedy wzrasta aktywność w paśmie niepożądanym – nie dostaje punktów, gra się nie udaje. W ten sposób trenujące dziecko wie, kiedy jest dobrze skoncentrowane,  a kiedy nie jest. Jego mózg uczy się wytwarzania nowych, bardziej odpowiednich częstotliwości fal mózgowych.

 

Zasady kwalifikacji dzieci/uczniów na terapię EEG Biofeedback

w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w PZPO w Środzie Śląskiej

1.      Rodzic/opiekun prawny składa w sekretariacie poradni wniosek o objęcie dziecka terapią EEG Biofeedback (www.ppp.powiat-sredzki.pl  zakładka druki do pobrania). Obowiązkowym załącznikiem do wniosku jest skierowanie lekarza specjalisty na terapię biofeedback (informacja o braku przeciwwskazań)  oraz aktualny wynik badania EEG wraz z opisem.

2.      Wnioski rozpatrywane są zgodnie z kolejnością wpływu. Dziecko jest w kolejce oczekujących na terapię.

3.      Ilość treningów jest uzależniona od: zaleceń specjalisty kierującego, ilości wniosków oczekujących na terapię.

4.      Sesja terapeutyczna trwa do 60 minut (w tym 30-45 minut sam trening).

5.      Treningi wymagają systematyczności – co najmniej  jedno spotkanie w tygodniu.

6.      Rodzic zobowiązany jest do systematycznego, punktualnego uczestnictwa dziecka w terapii, informowania PP-P o nieobecności na terapii.

7.      Dwukrotna (z rzędu) nieusprawiedliwiona nieobecność dziecka na terapii skutkuje automatycznym przerwaniem terapii.

 

Opracowała :

Małgorzata Czerwiec

                                                                                                    pedagog  

 

 

 

Wykorzystane materiały:

- Michael Thompson i Lynda Thompson, Neurofeedback. Wprowadzenie do podstawowych  koncepcji psychofizjologii stosowanej, BioMed Neurotechnologie, 2013

- www.elmiko.com.pl System DigiTrack

- https://www.biomed.org.pl/

 

 


Jak przejść przez rozwód będąc rodzicem?

             Rozwód to trudne doświadczenie dla rozstających się partnerów oraz ich dzieci. W obydwu przypadkach może łączyć się z koniecznością przeformułowania  całego życia i uciążliwym poczuciem straty. Zdarzają się sytuacje, kiedy rozwód przeżywany jest przez wiele lat przez członków rodziny i wywołuje wiele negatywnych konsekwencji.  

Reakcje dzieci na rozwód różnią się w zależności od ich wieku. Maluchy pomiędzy trzecim a piątym rokiem życia mogą mieć nadzieję, że rodzice się zejdą, ale także obwiniają siebie i swoje niewłaściwe zachowania za rozpad ich związku. Często czują się opuszczone, co przejawiać się może agresją wobec matki, ojca, ich nowych partnerów czy nawet innych osób. Występuje również regresja, czyli powrót do wcześniejszych etapów rozwoju, dzieci zaczynają się moczyć, ssą  kciuk, chcą się przytulać częściej niż zwykle. Mogą wystąpić również koszmary i problemy z zasypianiem.

U dzieci w wieku 6-8 lat może pojawić się złość względem tego, którego obarczają winą za rozpad rodziny. Występuje także poczucie lęku, że odejdzie również rodzic mieszkający z nimi. Przeżywają ogromny smutek, stąd częsty płacz.

Nieco starsze dzieci (9-12 lat) odczuwają wielki żal, smutek, a nawet rozpacz, doświadczają niewyobrażalnej straty i są bezradne w zaistniałej sytuacji. Mogą występować u nich dolegliwości somatyczne, takie jak bóle brzucha czy głowy, pocenie rąk.  Istnieją przypadki, kiedy tracą wiarę we własne siły i pewność siebie, a to z kolei powoduje kłopoty w szkole. Dzieci w tym wieku mogą winić jednego z rodziców za rozwód, złościć się, a nawet go odrzucać.

Natomiast nastolatki pomiędzy trzynastym а osiemnastym rokiem życia czasem wchodzą w rolę „dorosłego” i wspierają opuszczonego rodzica lub młodsze rodzeństwo, co wywołuje ich nadmierne obciążenie emocjonalne. Zdarza się, że wyczekują materialnego wynagrodzenia za poniesione straty. Może wystąpić również zazdrość o nowego partnera rodzica. Wiek dorastania jest trudny, a dodatkowy kryzys rodziny może przynieść wiele negatywnych konsekwencji np. w postaci sięgania po używki.

 Istnieją jednak przypadki, kiedy rozstanie rodziców  przeżywane jest  łagodniej przez dzieci, a jego skutki są mniej dotkliwe.  Co zatem wpływa negatywnie na psychikę dziecka w trakcie rozwodu? Czego rodzice powinni się wystrzegać?

 Przede wszystkim warto unikać jawnego konfliktu między partnerami. Dzieci nie powinny być świadkami awantur oraz kłótni. Powoduje to bowiem u nich ogromny stres, poczucie winy i obniżony nastrój. Nie oczerniajmy partnera przy dziecku i nie zabraniajmy z nim spotkań. Nie używajmy dziecka jako posłańca między rodzicami. Stawianie dziecka w takiej roli, jest dla niego bardzo krzywdzące, powoduje konflikt lojalnościowy zarówno wobec mamy , jak i taty.

Warto pamiętać także o rozmowie. Często rodzice unikają jej, bojąc się reakcji emocjonalnych dzieci. Tworzą tym samym temat tabu. Jednak szczera rozmowa jest konieczna. Pozwoli nie tylko uporządkować rzeczywistość w głowie dziecka, ale także rozładuje negatywne emocje. Takie „oczyszczenie atmosfery” jest bardzo ważne, pomaga zwalczyć poczucie osamotnienia, które często występuje u dzieci dotkniętych rozstaniem rodziców.

Jeśli istnieje taka możliwość, ograniczmy liczbę zmian, z którymi musi zmierzyć się dziecko. Kiedy konieczna jest zmiana miejsca zamieszkania, zróbmy wszystko, by uniknąć zmiany szkoły. Starajmy się zachować codzienny harmonogram  dnia dziecka. Sytuacja okołorozwodowa powoduje brak poczucia bezpieczeństwa, mnogość ważnych zmian życiowych może tylko pogłębić ten problem.

I na koniec zadbajmy o siebie samych - szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko. Rozwód jest traumatycznym przeżyciem.  Łatwiej przez niego przejść kiedy można skorzystać z  oparcia i pomocy bliskich (rodziny, przyjaciół i znajomych).  W sytuacji, kiedy nie kryzys po rozstaniu się przeciąga, wskazana jest pomoc psychologiczna.

 

Literatura:

Beisert, M. (2000). Rozwód. Proces radzenia sobie z kryzysem. Wydawnictwo Fundacji Humaniora, Poznań.

Charlish, A. (2000). Kiedy rodzice się rozwodzą. Jak pomóc dzieciom? Wydawnictwo Terka.

Tański, M. (2005). Dziecko w rozwodzie. Wydawnictwo Fundacji Partners.

 

Opracowała: mgr Małgorzata Bielat-Nowacka -  psycholog

 


Jak rozmawiać z dziećmi o porażkach

Dziękujemy Pani Ewie Chalimoniuk – psychoterapeutce związanej z Laboratorium Psychoedukacji w Warszawie za wyrażenie zgody na zamieszczenie artykułu jej autorstwa na stronie PP-P w Środzie Śląskiej

 


 

Jak rozmawiać z dziećmi o porażkach

Przede wszystkim zastanówmy się, jak sami je znosimy. Czy potrafimy się do nich przyznać? Wyciągnąć z nich wnioski? Będziemy wiarygodni tylko wtedy, gdy to, co mówimy, będzie spójne z tym, jak się zachowujemy. Jeśli nie radzimy sobie z porażkami, warto o tym dziecku szczerze powiedzieć, a jednocześnie zapewnić je, że chcemy mu pomóc w przeżywaniu jego własnej porażki.
Rodzic nie powinien być bardziej przerażony niepowodzeniem dziecka niż ono samo. W przeciwnym razie dziecko będzie podwójnie obarczone - swoim złym stanem psychicznym oraz rodzica.
Jeżeli zauważymy, że dziecko, zamiast mówić o porażce, odreagowuje ją w sposób destrukcyjny dla siebie, bo ma kłopot w nazwaniu swoich uczuć i myśli, powinniśmy mu w tym pomóc i być gotowi przyjąć jego emocje: płacz, irytację, złość, poczucie zawodu, krzywdy, wstyd, poczucie winy. Warto zachęcić dziecko, żeby samodzielnie przeanalizowało, jak i dlaczego doszło do tej porażki. Jaki jest jego udział w niej? Jaki innych osób? A jakie są niezależne przyczyny: losowe, zdrowotne, niezawinione? Pomaga, jeśli podzielimy się z dzieckiem przykładem własnych porażek. Czego się z nich nauczyliśmy? Na których wręcz skorzystaliśmy, a które nas głównie zabolały albo ich żałujemy? Dajmy też dziecku informację zwrotną w postaci naszego rozumienia jego porażki: jego zaniedbań, błędów, nieadekwatnej oceny własnych możliwości, ale też potencjału i mocnych stron, których nie widzi albo nie wykorzystuje. Doceńmy to, co się udało lub co jest ważnym doświadczeniem, mimo wszystko.
Pilnujmy, by oceniać konkretną porażkę, a nie uogólniać czy oceniać dziecko według naszego wyobrażenia o nim, np.: ”Bo ty zawsze…”, „Bo ty nigdy…”, „Jesteś leniwy, naiwny” itd. To tylko rani, nie uczy. Bądźmy szczególnie uważni, jeśli porażka dotyczy zawodu miłosnego, przyjaźni czy czegoś, w co dziecko było bardzo zaangażowane. Dziecko, które jest zbyt surowe dla siebie lub chorobliwie ambitne, potrzebuje, by ktoś inny to nazwał po imieniu.
Dorosły powinien pokazać, że to dziecka nie buduje, tylko naraża na kolejne niepowodzenia. Jeżeli dziecku stała się krzywda, bo porażka była przez nie niezawiniona, wstawmy się za nim, konfrontując się z osobami winnymi. (Należy to wcześniej ustalić z dzieckiem i omówić ewentualne skutki). Z kolei dziecko, które jest bezkrytyczne wobec siebie i powody każdej porażki umieszcza na zewnątrz, powinno usłyszeć, że w ten sposób nie może się uczyć na swoich błędach i przez to sobie szkodzi. Taka uwaga powinna mieć wydźwięk troski, nie oskarżenia.
Na koniec trzeba pomóc dziecku sformułować wnioski na przyszłość. Czy da się tę porażkę naprawić? Jak? Jak można jej zadośćuczynić, jeśli ktoś inny doznał krzywdy? Oraz umówić się z dzieckiem, jakiego wsparcia potrzebuje, żeby było mu łatwiej przeżyć porażkę po swojemu, i zapewnić je o swojej miłości, która powinna być niezależna od wszystkich porażek.
Jeżeli w dłuższej perspektywie widzimy, że porażka odbija się destrukcyjnie na życiu dziecka, warto skorzystać z pomocy psychologa.

 

Tekst powyższy  został zamieszczony w „Wysokich Obcasach” Nr 37 z dnia 10.09.2016 r.

W tym samym numerze „WO” polecamy „Ćwiczenia z utraty” – rozmowę  z Panią Ewą Chalimoniuk przeprowadziła Agnieszka Jucewicz.

 

 


Depresja u nastolatków

Szczególnym okresem w rozwoju człowieka jest czas dorastania. Jest to okres wielkich zmian zachodzących zarówno w ciele , jak i w psychice nastolatka.  Zmienia się wygląd zewnętrzny, trzeba podejmować decyzje mogące w istotny sposób wpłynąć na całe późniejsze, dorosłe życie. To naprawdę trudny czas.  W obliczu tzw. zadań rozwojowych niemal wszyscy nastolatkowie doświadczają  huśtawki nastroju,  rozdrażnienia ,  zdarzają im się myśli depresyjne.  Często nie są one chwilowe. Zdarza się, że stany smutku i lęku nie mijają i przechodzą w chorobę- depresję. Na jej pojawienie się mogą wpływać czynniki genetyczne, zaburzenia procesów biochemicznych w mózgu, stresy, doświadczenia traumatyczne, problemy w środowisku rówieśniczym oraz rodzinie.  Depresję stwierdza się nawet u 8% nastolatków (częściej chorują dziewczęta), szeroko rozumiane zaburzenia depresyjne mogą występować u 20 % nastolatków, a niektóre źródła mówią nawet, że objawy depresyjne można zaobserwować u co trzeciego nastolatka. Ważne jest żeby chorobę jak najszybciej rozpoznać  i leczyć. Szybko podjęte leczenie daje szansę na prawidłowe funkcjonowanie i uniknięcie różnorodnych problemów emocjonalnych i społecznych w przyszłości.

Kiedy można podejrzewać depresję u osoby nastoletniej?

Złe samopoczucie  i huśtawki nastrojów niekoniecznie  muszą świadczyć o depresji, jednak ich znaczne nasilenie i utrzymywanie się przez dłuższy czas (minimum dwa tygodnie) mogą świadczyć o rozwijającej się chorobie. Depresja w wieku dojrzewania może mieć różny przebieg. Czasami nastolatki chorujące na depresję izolują się od rodziny i rówieśników, są zamknięte w sobie. U innych depresja przejawia się wybuchowością, kłótliwością, agresywnym i autodestrukcyjnym zachowaniem.  Tym co odróżnia depresję u młodzieży od depresji  ludzi dorosłych jest częste występowanie rozdrażnienia  zamiast istotnego spadku nastroju oraz pobudzenia zamiast spowolnienia psychoruchowego.  Rolą dorosłych jest dostrzeżenie, że młody człowiek może potrzebować profesjonalnej pomocy. Choroba może być skutecznie leczona. Warunkiem powodzenia leczenia jest współpraca nastolatka, jego otoczenia oraz psychologa i psychiatry.

Co powinno zwrócić uwagę dorosłych?

Zmiany nastroju:

-smutek, przygnębienie, płaczliwość,  rozdrażnienie,  nastolatek  często wpada w złość lub rozpacz, jest wrogi wobec otoczenia, zachowuje się w sposób odpychający, zniechęcający do nawiązywania kontaktu,

- zobojętnienie, apatia, zmniejszenie albo nawet utrata zdolności odczuwania przyjemności, dziecko przestają cieszyć rzeczy czy sprawy, które wcześniej były źródłem radości,

- nieracjonalne poczucie winy, obwinianie się za wydarzenia i okoliczności,  na które nie ma się wpływu,

- stałe napięcie, niepokój, nieokreślony lęk ( „nie wiem czego się boję”),

- poczucie znudzenia, zniechęcenia,

- nadmierna reakcja na uwagi i krytykę, dziecko reaguje rozpaczą lub dużą złością nawet na uwagę zwróconą w bardzo delikatny sposób.

Zmiany zachowania:

-wycofanie się życia towarzyskiego, z kontaktów z rówieśnikami,

- porzucenie zainteresowań, hobby,

- bezradność, bierność,

-próby samobójcze i samookaleczenia, zachowania agresywne,

- bunt wobec rodziców, szkoły

- stosowanie środków psychoaktywnych, dopalaczy, często w celu złagodzenia leku, smutku i napięcia,

-ucieczki z domu

Zmiana myślenia:

- zaburzenia  koncentracji  uwagi i trudności z zapamiętywaniem

- niska samoocena,

- pesymizm w ocenie przyszłości,

- rozpamiętywanie przeszłości,

- myśli samobójcze, fascynacja śmiercią,

- zaburzony obraz własnego ciała

Objawy wegetatywne:

- spowolnienie lub pobudzenie ruchowe, często wynikające z przeżywanego lęku i napięcia

- uporczywe dolegliwości somatyczne,  objawy ze strony układu pokarmowego: bóle brzucha, nudności wymioty, kołatania serca

- utrata energii,

- zwiększenie lub zmniejszenie apetytu – w efekcie zmiana masy ciała,

- problemy ze snem, trudności z zasypianiem, wybudzanie się w nocy, nadmierna senność,

Do najczęstszych zagrożeń związanych z depresją wieku młodzieńczego należą: funkcjonowanie poniżej możliwości w szkole, samookaleczenia, nadużywanie środków psychoaktywnych, zachowania ryzykowne (np. szybka jazda samochodem,  przypadkowy seks), ucieczki z domu, próby samobójcze i samobójstwa.

Smutek, lęk i rozdrażnienie są naturalnymi emocjami i pojawiają się w trudnych dla człowieka  sytuacjach.  Po ustąpieniu niekorzystnych okoliczności nastrój powinien wrócić do stanu wyjściowego.   Jeśli jednak pomimo wsparcia rodziców smutek lub rozdrażnienie  u dziecka utrzymują się przez okres powyżej dwóch tygodni należy zwrócić się po fachową pomoc – najlepiej do lekarza wyspecjalizowanego w psychiatrii dzieci i młodzieży, ewentualnie do psychologa lub lekarza pediatry, którzy w razie potrzeby –przekierują dziecko na konsultację psychiatryczną,  Sytuacją, w której należy bezwzględnie i natychmiastowo poszukiwać pomocy lekarza psychiatry jest zagrożenie samobójstwem.

                                                                                    Opracowała: mgr Eryka Gąsior -  psycholog

 


Ostatni dzwonek na podjęcie decyzji o wyborze szkoły ponadgimnazjalnej

Ikar przypiął skrzydła,

Newton odkrył prawo ciążenia,

Lindbergh przeleciał Atlantyk,

Armstrong wylądował na księżycu,

A jakie są Twoje plany?


 

 

Ostatni dzwonek w tym roku szkolnym uczniowie usłyszą 24 czerwca. Ale już jest „ostatni dzwonek” na podjęcie decyzji o wyborze szkoły ponadgimnazjalnej, gdyż zbliża się termin składania podań do szkół ponadgimnazjalnych: od 1 czerwca do 23 czerwca. W tym „gorącym” decyzyjnie czasie dla uczniów i ich rodziców podpowiadamy kilka wskazówek dla niezdecydowanych i pogubionych w chaosie informacyjnym.

Jak w wyborze szkoły mogą pomóc rodzice:

·        Zebrać z dzieckiem informacje o sieci szkół, typach i kierunkach kształcenia.

·        Poznać wymogi rekrutacyjne w wybranych typach szkól.

·        Ocenić szanse i możliwości dostania się dziecka do konkretnej szkoły.

·        Pomóc określić zasoby dziecka – zainteresowania, uzdolnienia i temperament oraz możliwości uczenia się i motywację do nauki.

·        Wspólnie opracować wariant awaryjny na wypadek niepowodzenia w dostaniu się do wybranej szkoły.

·        Dać dziecku poczucie, że może liczyć na wsparcie rodziców w każdej sytuacji.

·        Nie wymagać, aby dziecko spełniało oczekiwania i ambicje dorosłych.

 

Warto pamiętać, że:

·        Proces podejmowania decyzji pomoże przewidzieć co się wydarzy.

·        Mogą mieć miejsce jednak takie zdarzenia, które zmienią wcześniejsze plany.

·        Może się też okazać, że podjęta decyzja jest niewłaściwa.

·        Dobrze jest pogodzić się z rezultatem i być gotowym do dokonania nowego wyboru. 


Kilka nowości i podpowiedzi dla zupełnie niezdecydowanych:

·        Mechatronik – nowość w ZSZ w PZSP nr 2 w Środzie Śląskiej 

·        Technik elektryk - nowość w PZSP nr 2 w Środzie Śląskiej 

·        Mechanik motocyklowy – nowość w ZSZ w Zespole Szkół Samochodowych w Legnicy  oraz w ZSZ nr 2 we Wrocławiu

·        Technik transportu kolejowego - nowość w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Legnicy oraz w Technikum nr 12 we Wrocławiu

·        Technik przemysłu mody – nowość w CKZiU w Legnicy oraz w Technikum nr 1 we Wrocławiu

·        Technik optyk - Technikum nr 1 we Wrocławiu

·        Technik urządzeń i systemów energii odnawialnej - w Zespole Szkół Technicznych i Ogólnokształcących w Legnicy oraz w Technikum nr 3 we Wrocławiu

·        Technik cyfrowych procesów graficznych – Zespół Szkół Elektryczno-Mechanicznych w Legnicy

·        Technik rolnik – w Zespole Szkół Budowlanych w Legnicy

·        Technik górnictwa podziemnego - w Zespole Szkół MCKK w Lubinie

·        VII Liceum Ogólnokształcące w Legnicy – klasa wojskowo-pożarnicza, klasa policyjna

Informacje o szkołach można znaleźć na stronach  internetowych podanych w zakładce: doradztwo edukacyjno-zawodowe. Szczególnie polecamy:

·        www.doradcy.wroclaw.pl – znajduje się tutaj m.in. oferta edukacyjna wrocławskich szkół ponadgimnazjalnych na rok 2016/2017, warunki rekrutacji 2016/2017, wyniki rekrutacji z kilku ubiegłych lat

·        www.doradztwo.koweziu.edu.pl   - znajduje się tutaj mapa szkół zawodowych, gdzie gimnazjaliści i ich rodzice mogą poznać ofertę szkół zawodowych ( techników i zasadniczych szkół zawodowych ) działających w okolicy, jak też na terenie całego kraju

Przypominamy:

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna wydaje uczniom kl. III gimnazjów opinie do kształcenia ponadgimnazjalnego:

·        w sprawie pierwszeństwa przyjęcia ucznia z problemami zdrowotnymi  do szkoły ponadgimnazjalnej

·        w sprawie zezwolenia na zatrudnienie młodocianego w celu przyuczenia do wykonywania określonej pracy lub nauki zawodu

                                                                                                                                           

   mgr Elżbieta Kazior

pedagog, doradca zawodowy

 

 


Psychologia pozytywna - mamy w sobie moc

            Psychologia pozytywna powstała w Stanach Zjednoczonych pod koniec XX wieku, a jej inspiratorem jest Martin Seligman. Pojawiła się jako swoisty protest wobec psychologii negatywnej, ale też jako odpowiedź na zapotrzebowanie , „instrukcję” jak żyć, aby czuć się szczęśliwym, mieć poczucie, że w życiu robi się to, co ważne, że życie ma sens.  Psychologowie pozytywni starają się odpowiedzieć na  pytanie : na czym polega dobre życie, jak poszukiwać do niego drogi i co to znaczy żyć szczęśliwie. Psychologia pozytywna zajmuje się przede wszystkim ludźmi zdrowymi, nie wymagającymi interwencji psychiatrycznej lub psychoterapeutycznej, ale czującymi się czasami bezradnie wobec wyzwań dnia codziennego, zagubionych, czasami nieszczęśliwych, wątpiących w sens swojego życia.

Naczelnym pojęciem psychologii pozytywnej jest dobrostan, czyli tzw „dobre życie”. Oznacza ono z jednej strony:

·        Życie przyjemne: satysfakcja z tego co robimy, bilans emocjonalny na „plus”, czyli przewaga dobrych zdarzeń nad negatywnymi. Dotyczy to przede wszystkim naszej oceny rzeczywistości nas otaczającej, ale też odczuwania, czyli emocji np. przyjemności z słuchania dobrej muzyki, oglądania filmu, zachwytu nad krajobrazem, zjedzenia smacznego posiłku

·        Życie wartościowe : gdy czujemy się potrzebni, mamy w życiu cel, wpływamy na nie, rozumiemy, co dzieje się dookoła nas, mamy poczucie sensu, robienia czegoś ważnego

Na poczucie szczęścia wpływają zarówno nasze predyspozycje wrodzone, czyli to, z czym przychodzimy na świat ( cechy układu nerwowego np. temperament), jak i  warunki zewnętrzne w jakich żyjemy, ale także nasze działanie, aktywność w kierunku rozwoju własnych zasobów, możliwości.

·         Co myślę?

·         Czy jestem optymistycznie nastawiony do siebie, ludzi, otoczenia?

·         Czy podejmuję konkretne działania w kierunku np. zajmowania się swoim hobby, uprawiania sportu, czy innej aktywności fizycznej, czy rozwijania swoich talentów?

·         Czy stawiam sobie cele do których dążę i które są dla mnie atrakcyjne?

W tym sensie dobre życie zależy w dużej mierze od:

·         życiowego celu

·         panowania nad otoczeniem

·         pozytywnych relacji z innymi

·         niezależności, autonomii

·         samoakceptacji

·         rozwoju osobistego

Psychologia pozytywna wskazuje nam, że każdy z nas ma swoje mocne strony, które mogą chronić go przed złym samopoczuciem. Należą do nich na przykład:

  • optymizm
  • nadzieja
  • odwaga
  • umiejętność współżycia z ludźmi
  • życzliwość i czułość
  • etyka pracy
  • odpowiedzialność
  • wiara
  • nastawienie na przyszłość
  • uczciwość
  • wytrwałość

Jest to oczywiście przykładowy zespół cech, których warto poszukać w sobie, przyjrzeć się im, docenić, wzmocnić. Każdy z nas może znaleźć też inne punkty oparcia w sobie. W tym kierunku też staram się osobiście prowadzić psychologiczne rozmowy z ludźmi.

 

Skala Zadowolenia z Życia


Poniżej znajduje się pięć stwierdzeń, z którymi możesz się zgadzać lub nie. Określ w skali 1 do 7 stopień, w jakim zgadzasz się z każdym ze stwierdzeń:

7 – zgadzam się całkowicie

6 – zgadzam się

5 – raczej się zgadzam

4 – ani się zgadzam, ani nie zgadzam

3 – raczej się zgadzam

2 – nie zgadzam się

1 – całkowicie się nie zgadzam

 

Stwierdzenia do określenia:

 

  • Pod bardzo wieloma względami moje życie jest bliskie ideału...
  • Mam doskonałe warunki życiowe...
  • Jestem zadowolony ze swojego życia...
  • Jak dotąd udawało mi się osiągnąć to, co uważam za ważne w życiu...
  • Gdybym mógł przeżyć swoje życie jeszcze raz, nie zmieniłbym prawie nic...

 

Obliczanie i interpretacja wyników:

Zsumuj cyfry umieszczone przy każdym z pięciu stwierdzeń.

 

Wyniki:

5-9 pkt jesteś zdecydowanie niezadowolony ze swojego życia

10-14 pkt jesteś bardzo niezadowolony ze swojego życia

20 pkt nie jesteś ani zadowolony ani niezadowolony

21-25 pkt jesteś raczej niezadowolony ze swojego życia

26-30pkt jesteś bardzo zadowolony ze swojego życia

31-35 pkt jesteś zdecydowanie zadowolony ze swojego życia

Większość badanych Amerykanów (bo tam były przeprowadzane badania) uzyskuje wynik w przedziale 21-25 (jesteś raczej zadowolony ze swojego życia). Wynik powyżej 25 punktów wskazuje,że jesteś bardziej zadowolony ze swojego życia, niż większość ludzi. Im niższy wynik, tym mniejsze zadowolenie ze swojego życia.

Według – Skala Zadowolenia z Życia (Diener, Emmos, Larsen i Griffin 1985 r.).

Przy czym za dobre uważa się wyniki „po środku”. Ani nadmierne poczucie szczęścia (euforia), ani poczucie jego zupełnego braku, nie jest korzystne dla rozwoju naszej osobowości.

Prowadzone w ostatnich latach badania empiryczne wykazały, że poczucie szczęścia bierze się z czynnego przeciwstawiania się wyzwaniom, komplikacjom i trudnościom, a nie z wolnego od konfliktów „unoszenia się” przez życie. Tylko ok 50% poczucia szczęścia zależy od naszych cech wrodzonych, ok. 10% od tzw losu, czyli okoliczności zewnętrznych, a ok. 40 % od naszego działania, aktywności własnej.

Dlatego tak ważne jest rozwijanie siły swojego charakteru. Ku swojej i innych z nami związanych osób, satysfakcji...

 

 

                               opracowała: Elżbieta Zmysłowska–Pastwa psycholog

                                               

 

 

Bibliografia:

1.Janusz Czapiński red. nauk.: Psychologia pozytywna; Wydawnictwo Naukowe PWN 2012

2.Martin E.P. Seligman: Co możesz zmienić, a czego nie możesz – ucząc się akceptować siebie; Media Rodzina 1995

3. Agnieszka Czerw : „Jak dogonić swoje szczęście, co nam podpowiada psychologia pozytywna” - wykład na SWPS Poznań 2015

 

 


W ostatnim okresie czasu w gabinetach logopedycznych pojawia się coraz więcej dzieci z wadami wymowy. Rodzice często zadają pytanie: dlaczego moje dziecko ma takie problemy z wymową? – Niestety, nie można jednoznacznie odpowiedzieć na to nurtujące rodziców pytanie, gdyż prawdopodobnych przyczyn wad wymowy i trudności ze sprawnym wypowiadaniem się jest dosyć dużo i u każdego dziecka często są one inne, bądź jest ich kilka.

 

Przyczyny wywołujące wady wymowy możemy podzielić na:

 

1. wewnątrzpochodne( tkwiące w samym dziecku )

  • nieprawidłowości dotyczące budowy i funkcjonowania narządów mowy np.: krótkie wędzidełko języka, rozszczep podniebienia, trudności z połykaniem, ssaniem itd.,
  • nieprawidłowości w budowie i funkcjonowaniu narządu słuchu np.: wady wrodzone,  niedosłuch różnego stopnia, głuchota,
  • uszkodzenie układu nerwowego,
  • opóźnienia i zaburzenia w rozwoju psychoruchowym,
  • inne wady rozwojowe.

 

Przyczyny te mogą pojawić się podczas rozwoju płodu, podczas porodu lub nabyte na skutek problemów zdrowotnych dziecka.

 

 

2. zewnątrzpochodne (środowiskowe )

  • nieprawidłowe wzorce wymowy w najbliższym otoczeniu,
  • złe nawyki ukształtowane przez dorosłych np.: zbyt długie karmienie z butelki  przez smoczek, zbyt długie korzystanie ze smoczka tzw. uspokajacza, niewłaściwy rozmiar tego smoczka oraz zbyt długie karmienie dziecka pokarmami papkowatymi.

 

Noworodek, który przychodzi na świat jest wyposażony w odruchy pierwotne i reakcje pełniące rolę obronną i przystosowawczą do nowej rzeczywistości, po to by automatyczne reagował na bodźce z zewnątrz.  Odruchy te kształtowały się już w życiu płodowym, by w chwili narodzin noworodek mógł swobodnie oddychać, połykać, ssać, by spokojnie przetrwać ten trudny okres, w którym centralny układ nerwowy musi jeszcze dojrzewać. Dziecko reagując odruchowo ćwiczy stopniowo kompetencje niezbędne do rozwoju mowy, postawy ciała, sprawności motorycznej, umiejętności uczenia się, czy dojrzałości emocjonalnej.

 

Najważniejsze znaczenie dla rozwoju mowy mają następujące odruchy:

  1. Odruch poszukiwania i ssania.
  2. Odruch połykania.
  3. Odruch zwracania.
  4. Odruch kąsania.
  5. Odruch żucia.
  6. Odruch wysuwania języka.
  7. Odruch Moro.
  8. Odruch chwytny dłoni.

 

Przyjrzyjmy się odruchom: poszukiwania, ssania i połykania są to odruchy, które kształtują się już w życiu płodowym, nazywane też odruchami przedmownymi.

 

Odruch szukania – pojawia się już  między 24 a 28 tygodniem ciąży. Możemy go wywołać u noworodka delikatnie dotykając skórę w okolicy policzka, wówczas dziecko odwraca główkę w tym kierunku wysuwając także języczek w gotowości do ssania. Odruch ten wygasa w 3-4 miesiącu życia dziecka, dając miejsce nowym doświadczeniom związanym z odruchem chwytnym dłoni. Usta w tym czasie są źródłem informacji niezbędnych dla rozwoju dziecka.

 

Odruch ssania -  pojawia się w 14 tygodniu życia płodowego, zatem zdrowy noworodek jest w stanie ssać od momentu narodzin. Wywołujemy ten odruch dotykając fałdy nosowej nad górną wargą lub wkładając palec/ smoczek/ pierś  do jamy ustnej na głębokość ok. 3 cm.- występują wówczas silne rytmiczne ruchy ssania. Możliwość hamowania od 2 m.ż., do 1,5 r.ż. W 2 roku życia odruch ssania powinien zostać wygaszony. Prawidłowe ssanie silnie stymuluje mięśnie warg, gardła, krtani i jest doskonałym treningiem oddychania przez nos. Wszystkie czynności wykonywane podczas ssania stymulują rozwój mowy.  Ssąc maluch uspokaja się, zasypia, czuje się szczęśliwy i bezpieczny. Dlaczego ssanie uspokaja? – otóż na podniebieniu znajdują się receptory układu limbicznego ( odpowiedzialnego za emocje ), smoczka stymuluje te receptory wywołując u dziecka odprężenie i zadowolenie. Dlatego w sytuacjach kryzysowych dziecko tak szybko uspokaja się po podaniu smoczka.

             Przez pierwsze 2-3 miesiące dziecko je i śpi i zwykle karmienie piersią w zupełności wystarczy do zaspokojenia instynktu ssania. W następnych miesiącach, kiedy przerwy między posiłkami są coraz dłuższe,  zdarza się, że karmienie nie zaspakaja instynktu ssania, dlatego rodzice decydują się na podanie smoczka. Uwaga: przed zakupem smoczka należy dokładnie zapoznać się ze wszystkimi wymogami, jakie powinien spełniać dobry smoczek ( rozmiar, rodzaj, materiał z którego jest wykonany itd.), tak, żeby był bezpieczny i nie szkodził dziecku. Zdarza się, że dziecko ma jeden smoczek od urodzenia do 6-8 miesięcy, czyli do momentu całkowitego jego zniszczenia – błąd! Smoczek powinien być wymieniany co 1-2 miesiące. Bardzo często smoczek pełni rolę „ zatykacza”, jeżeli dziecko ma już coraz mniejszy odruch ssania, nie śpi, nie je, bawi się, jedzie na spacer i jest ciepły dzień – nie zatykajmy buzi dziecka smoczkiem!!! Dziecko będzie mogło wtedy ruszać swobodnie językiem, uśmiechać się, gaworzyć, wydawać różne dźwięki, mówić.

Odstawienie smoczka i wygaszenie odruchu ssania o odpowiedniej porze jest bardzo ważne, gdyż przedłużający się odruch ssania zaczyna wpływać niekorzystnie na budowę zgryzu, sposób połykania, rozwój mowy.

Natomiast zbyt szybkie odstawienie smoczka u dziecka z silnym instynktem ssania powoduje to, że dziecko znajdzie sobie zamiennik np.: kciuk, róg poduszki, wtedy jeszcze trudniej wygasić odruch ssania.

            Na odstawienie smoczka i butelki  trzeba wybrać dogodny czas, miejsce, sytuację, żeby ten „zabieg” udał się bez powikłań.

 Przykład: Rodzic dziecka 3 lub 5- letniego mówi:  „ mój synek tylko pije kaszę z butelki i to trwa 5-10 min. I od tego ma taką wadę zgryzu i wymowy ? – Tak, bo nadal zachowany jest odruch ssania, a co za tym idzie nadal dziecko połyka jak niemowlę, a nie jak dorosły człowiek.

 

 Problemy z utrzymującym się niemowlęcym połykaniem również predysponują do powstania wad wymowy i wad zgryzu. Przy przedłużającym się połykaniu niemowlęcym język nie pionizuje się, tzn. nie unosi za górne zęby tylko wsuwany jest miedzy zęby i w ten sposób przesuwa ząbki do przodu i dochodzi do wady zgryzu i seplenienia międzyzębowego.

         Kolejnymi odruchami przedmownymi są odruchy kąsania i żucia. Odruch kąsania występuje od urodzenia do 3-4 m.ż., czasem do 7 m.ż i zanika z chwilą pojawienia się odruchu żucia, który obserwujemy wraz z pojawieniem się pierwszych ząbków. Dziecko stopniowo przygotowuje się do zmiany pokarmów z zupełnie płynnych do półpapkowatych, papkowatych i stałych i jest to związane ze stopniowym pojawianiem się zębów mlecznych. I tak w wieku 30 miesięcy dziecko ma już wszystkie zęby  mleczne ( 20  ).

        Podsumowując można stwierdzić, że dziecko 3- letnie ma wszystkie warunki anatomiczne i fizjologiczne, żeby mówić poprawnie. Trzylatek powinien wypowiadać się zdaniami, w których mogą pojawić się jeszcze agramatyzmy, neologizmy. Jednak patrząc na normy rozwojowe należy podkreślić, że normą jest również mowa typowo dziecięca, w której do 4 roku  życia kształtują się głoski: s, z, c, dz, do 5 roku życia głoski: sz, ż, cz, dż, do 6 roku życia kształtuje się głoska: r.

 

 

 

Apel do rodziców:

 

Znając przyczyny wad wymowy, wiemy, że na niektóre z nich mamy wpływ zatem

dbając o właściwy rozwój odruchów przedmownych zapobiegamy wadom wymowy!

 

 

 

Opracowała:

mgr Maria Bystrzanowska – logopeda, specjalista wczesnego wspomagania rozwoju dziecka.

 

 


 

Warto pamiętać, że dziecko ze zdiagnozowaną dysleksją  ma problemy nie tylko z nabyciem umiejętności poprawnego czytania i pisania  ale też  może mieć  trudności w nauce różnych przedmiotów. Doświadczane trudności są wynikiem dysharmonii w obrębie funkcji percepcyjnych, odpowiadających za naukę czytania i pisania.

 

W pracy z dzieckiem dyslektycznym najbardziej skuteczne jest uczenie polisensoryczne: polegające na  zaangażowaniu wielu zmysłów: słuchu, wzroku czucia, węchu. Należy maksymalnie wykorzystać  te zmysły, które funkcjonują prawidłowo z jednoczesnym ćwiczeniem tych słabszych.

Jednak najważniejszym warunkiem pomyślnego rozwoju dziecka dyslektycznego jest otoczenie go atmosferą  akceptacji i życzliwości.

Zadaniem rodzica jest tak organizować pomoc,  aby  uwierzyło w swoje zdolności, możliwości, umiało przezwyciężać  doświadczane problemy. Kształtowanie pozytywnej  samooceny  dziecka dyslektycznego  osiąga się między innymi poprzez  przekazywaniu mu            i okazywaniu,  że jest  powodem do dumy rodziców. -Nie tylko dlatego, że ma konkretne osiągnięcia, wyniki, ale dlatego, że jako rodzice doceniamy jego wysiłek, systematyczność, zaangażowanie  w naukę, szczególnie wtedy, gdy nie przynosi on oczekiwanych rezultatów w postaci dobrych ocen.

W rozmowie z dzieckiem ważne jest przekazanie komunikatu, że dysleksja nie oznacza klęski życiowej ani też nie oznacza „super bonusu” zwalniającego z pracy.

Postępy będą możliwe tylko wtedy, gdy ćwiczenia będą wykonywane  długotrwale, z zaangażowaniem i systematycznie.

 

Pomoc dziecku w odrabianiu lekcji


Dziecko należy stopniowo wdrażać do samodzielnego odrabiania zadań domowych. Jednak w przypadku poważnych trudności i niechęci do nauki wywołanej licznymi niepowodzeniami w tym zakresie, powinno mieć ono świadomość obecności rodziców i ich czuwania nad tym, co dzieje się w jego zeszytach. Niektóre zadania mogą być odrabiane w brudnopisie, a potem przedstawiane do konsultacji rodzicom. Okresy samodzielności powinny stopniowo się wydłużać, a obecność dorosłej osoby ograniczać do kontroli poszczególnych etapów realizacji pracy domowej.

 

Usprawnianie czytania i pisania


Samodzielne czytanie lektur szkolnych nie przynosi dziecku dyslektycznemu zadowolenia.

Wzbudzanie motywacji do czytania odbywa się poprzez ukazanie praktycznych celów tej czynności, jakimi są: poszukiwanie istotnych informacji, zdobywanie wiedzy, uzyskiwanie odpowiedzi na pytania, poznawanie przygód bohaterów, pobudzanie wyobraźni i myślenia, rozwijanie zainteresowań, nakłanianie do zastanowienia się nad jakimś zagadnieniem, poznawanie różnorodnych sposobów wyrażania myśli i poglądów (odmienność stylu i języka różnych epok). Dlatego warto poznać dziecko i jego zamiłowania, i wspólnie poszukiwać   krótkich opracowań, artykułów, czasopism na określony temat. Po przeczytaniu konieczna jest rozmowa z dzieckiem o tym, czego dowiedziało się z tekstu. Może ono także czytać komiksy, w których zachęcające jest szybkie posuwanie się do przodu w tekście, ale utrudnienie mogą stanowić skomplikowane układy graficzne i nadmiar ilustracji o charakterze dekoncentrującym i męczącym oczy. Z tego powodu ważny jest przemyślany wybór takiej literatury.

W klasach starszych pomocne są audiobooki . Korzystanie z takiego udogodnienia powinno być połączone z wypożyczeniem książki i wzrokowym śledzeniem tekstu czytanego przez lektora. Taka forma czytania pozwala na kontakt z literaturą piękną, oryginalnym językiem autora, a jednocześnie nie zwalnia z czytania z udziałem percepcji wzrokowej.
Dzieci z dysleksją mogą korzystać także z książek przygotowanych specjalnie dla nich. Są one drukowane większą czcionką, na marginesach mają wypisane trudniejsze wyrazy wraz z objaśnieniami, a proste i jednoznaczne ilustracje ułatwiają pełniejsze zrozumienie treści.

 

10 punktów, które mogą być pomocne w pracy rodziców z dziećmi w nauce

czytania:

1. Praca powinna być częsta i krótka (codziennie przez 5, 10 lub 15 minut).

2. Wybór tekstu do czytania powinien zależeć od zainteresowań dziecka.

3. Nie pracujemy z dzieckiem gdy jesteśmy zmęczeni, zirytowani, głodni.

4. Stosowanie wodzenia po tekście palcem (ołówkiem), zakrywanie części wyrazu –

    przy czytaniu tekstu sylabami.

5. Podział czytania: jeden akapit czyta dziecko, drugi – rodzic; podczas czytania przez

    rodzica dziecko uważnie śledzi tekst, wodząc po nim palcem.

6. Czytanie chórem w wolny tempie.

7. Jeśli dziecko błędnie przeczyta wyraz, nie przerywamy czytania. Czytanie

    kontynuujemy do przerwy naturalnej i dopiero wtedy powracamy do błędnie

    przeczytanego wyrazu. Czytamy go samemu, a następnie zachęcamy do jego

    przeczytania.

8. Nie zwracamy uwagi na monotonie czytania przez dziecko. Ekspresją głosu można się zająć dopiero po opanowaniu techniki czytania.

9. Krótko rozmawiamy z dzieckiem o przeczytanej treści.

10.Chwalimy dziecko za wykonana pracę.

 

Czytanie jest procesem przetwarzania symboli graficznych na symbole dźwiękowe.

Sprawny przebieg tego procesu wymaga prawidłowego widzenia kształtu liter tworzących

wyraz, dokonania ich analizy oraz syntezy. Ważnym jest, by przy nauce czytania najpierw

łączyć dźwięki w sylaby, a dopiero potem sylaby w wyrazy.

 

10 punktów, które mogą pomóc w pracy rodziców z dziećmi w nauce pisania:

1. Praca powinna być krótka i systematyczna (na przykład 2 -3 razy w tygodniu  po 15 minut).

2. Dobór tekstu powinien dotyczyć jednego zakresu zasad ortograficznych (na przykład ó – u).

3. Dziecko czyta tekst (lub jego fragment), następnie wypisuje wyrazy dla niego trudne pod względem ortograficznym.

4. Wspólnie z rodzicem objaśnia pisownię tych wyrazów i analizuje pisownię innych wyrazów w tekście – wskazanych przez rodzica.

5. Po omówieniu, pisze dyktowany mu przez rodzica tekst ołówkiem.

6. W oparciu o tekst samodzielnie sprawdza swoją poprawność ortograficzną;

    gumuje wyrazy w których zrobił błędy.

7. Rodzic ponownie sprawdza tekst, na marginesie danego wersu ilością kropek określa ilość ewentualnych błędów i dziecko ponownie samodzielnie sprawdza tekst i poprawia wcześniej niezauważone błędy.np;

**   Bóty były rzółte.

8. Dziecko poprawnie wpisuje wygumowane wyrazy długopisem – zgodnie z

wzorcem w tekście i po wyszukaniu wyrazu w słowniku ortograficznym.

9. Dziecko  objaśnia ich pisownię.

10.Dziecko tworzy własny słowniczek ortograficzny, używa całej swojej kreatywności ,by utrwalić sobie prawidłowy wzorzec zapisu.

 

Wielokrotne przepisywanie danego wyrazu zniechęca do nauki, jest biernym, jałowym reprodukowaniem tej samej czynności. Uczenie jest tylko wtedy skuteczne, gdy towarzyszą mu pozytywne emocje, zaangażowanie. 

 

Oddziaływania podnoszące samoocenę i motywację do nauki

 

"Katalog rodzicielskich zachowań"

opracowany przez rodziców w trakcie kursów "Szkoła dla Rodziców"

zorganizowanych przez Oddział Warszawski Polskiego Towarzystwa Dysleksji

 

Rodzicu pamiętaj

1. Kochaj, ale wymagaj.

2. Okazuj dziecku swoje uczucia.

3. Przekazuj dziecku pozytywne informacje o nim (pochodzące od ciebie i osób trzecich).

4. Dostrzegaj wszystkie osiągnięcia dziecka, nawet bardzo drobne.

5. Doceniaj nawet niedokończone dzieło dziecka.

6. Zanim skrytykujesz, pozwól dziecku wyjaśnić.

7. Zachowaj umiar w udzielaniu pomocy przy odrabianiu lekcji.

8. Przerzuć na dziecko odpowiedzialność za jego naukę.

9. Pozwól dziecku podejmować decyzje o dodatkowych zajęciach i innych sprawach.

10. Pozwól dziecku wybrać kierunek rozwoju i wspieraj je w tym.

11. Pozwól dziecku poczuć jego sukces.

12. Pokaż dziecku korzyści płynące ze spróbowania swoich sił w nowej dziedzinie - i nie naciskaj dłużej.

13. Okazuj dziecku swoją wiarę w jego sukces.

14. Stawiaj poprzeczki ma miarę własnych ambicji.

15. Zaufaj dziecku i okazuj mu to zaufanie.

16. Naucz się rozmawiać z dzieckiem.

17. Naucz się słuchać dziecka.

18. Nie monologuj.

19. Rozmawiaj z dzieckiem wtedy, gdy panujesz nad swoimi emocjami.

20. Nie obarczaj dziecka poczuciem winy.

21.Wyszukuj pozytywy w każdej sytuacji.

22. Okazuj zainteresowanie zamiast kontrolować.

23.Nie mów „ nigdy”,”wszystko” i „zawsze”.

Wszystkie działania rodziców wobec dziecka dyslektycznego powinny mieć na celu zapobieganie pogłębiania się objawów i pojawienia się wtórnych symptomów zespołu dysleksji rozwojowej. Liczne porażki i niepowodzenia szkolne sprzyjają utracie wiary we własne możliwości i zniechęcają do nauki. Zadaniem rodziców i nauczyciela jest zatrzymać     i odwrócić kierunek tego procesu. Istotna jest bezwarunkowa akceptacja dziecka, chęć poznania go, poszukiwanie  jego mocnych strony i indywidualnych zainteresowań. Pozwoli to na akcentowanie tych zdolności w sytuacjach zniechęcenia i niepowodzenia.
W pracy istotne jest operowanie sukcesem czyli stwarzanie dziecku okazji do jego przeżycia. Najlepsze efekty uzyskuje się bazując na emocjach pozytywnych, stwarzających atmosferę

bezpieczeństwa, poczucie pewności. Podczas rozmów należy dziecko wysłuchać do końca, cierpliwie, również pomóc mu poprawnie sformułować wypowiedzi.

Postępy dziecka dyslektycznego zależą od dobrego kontaktu z rodzicami  i nauczycielami, którzy swoją postawą wzbudzają motywację do wysiłku   i zaangażowania w proces uczenia się.

 

Postawy WAŻNYCH  DOROSŁYCH są  niezwykle istotnym warunkiem kształtowania się obrazu siebie a tym samym wpływają na  osiąganie postępów w uczeniu się  dziecka    o specjalnych potrzebach edukacyjnych, do których należy dziecko dyslektyczne.

Proponowana literatura:

  • M. Bogdanowicz, A. Adryjanek, M. Rożyńska „Uczeń z dysleksją w domu”, Wydawnictwo Operon, Gdynia 2011r,
  • M. Dąbrowska „Moje dziecko jest dyslektykiem”, Wydawnictwo Seventh Sea, Warszawa 2003r,
  • K. Bogdanowicz, „Dysleksja a nauczanie języków obcych. Przewodnik dla nauczycielii rodziców uczniów z dysleksją”, Wydawnictwo HARMONIA, Gdańsk 2011,
  • J.A. Sienkiewicz – Wilowska „Dziecko rysuje, maluje, rzeźbi…Jak wspomagać rozwój dzieci i młodzieży?” GWP 2011,
  • D. Berthet „Wprowadzenie do nauki pisania” Wydawnictwo CYKLADY, Warszawa 2002.

W pracy z dzieckiem można wykorzystać dowolne dyktanda ortograficzne dostosowane do wieku dziecka oraz następujące zeszyty ćwiczeń:

  1. „Ortografia dla uczniów szkoły podstawowej” zeszyty ćwiczeń A Omiecińska,  Z. Saduś.  Wydawnictwo Oświatowe PROMYK.
  2. Programu wsparcia uczniów ze specyficznymi trudnościami w nauce ORTOGRAFFITI Z BRATKIEM dla uczniów klasy I szkoły podstawowej wydawnictwa OPERON, Gdynia 2010r,
  3. Programu wsparcia uczniów ze specyficznymi trudnościami w nauce ORTOGRAFFITI Z BRATKIEM dla uczniów klasy II szkoły podstawowej wydawnictwa OPERON, Gdynia 2010r,
  4. Programu wsparcia uczniów ze specyficznymi trudnościami w nauce ORTOGRAFFITI Z BRATKIEM dla uczniów klasy II szkoły podstawowej wydawnictwa OPERON, Gdynia 2010r
  5. Program Edukacyjno – Terapeutyczny ORTOGRAFFITI dla uczniów klas IV-V szkoły podstawowej wydawnictwa OPERON, Gdynia 2006r.
  6. Program Edukacyjno – Terapeutyczny ORTOGRAFFITI dla uczniów klas V-VI szkoły podstawowej wydawnictwa OPERON, Gdynia 2006r.
  7. Programu Edukacyjno – Terapeutyczny ORTOGRAFFITI dla uczniów gimnazjumi uczniów szkół ponadgimnazjalnych wydawnictwa OPERON, Gdynia 2004r.
  8. „Trening ortograficzny do pracy z dzieckiem w domu, na lekcjach i zajęciach korekcyjno-kompensacyjnych”J. Głowacka, A. Miziołek, wydawnictwo Seventh Sea, Warszawa 2003r.
  9. „Ćwiczenia grafomotoryczne usprawniające technikę rysowania i pisania”  H. Tymichova, Warszawa 1990r.
  10. „Lewa ręka rysuje i pisze”Ćwiczenia przygotowujące do pisania dla dzieci leworęcznych M. Bogdanowicz, M. Różyńska, wydawnictwo HARMONIA
  11. „Czytanie ze zrozumieniem” A. Kołat , MAC EDUKACJA, Kielce 2001r.
  12. „Lubię czytać ze zrozumieniem” Testy dla uczniów klas II-IV szkoły podstawowej M. Barańska, K. Sirak – Stopińska, wydawnictwo HARMONIA, Gdańsk 2005r.
  13. „Elementarz” Teksty do czytania metoda sylabową. A. Plec, M. Skoczylas, wydawnictwo PASJA, Inowrocław,
  14. „Czytam, rozumiem, wiem” Teksty i ćwiczenia dla uczniów z trudnościami w czytaniu. D. Gmosińska, Wydawnictwo Edukacyjne RES POLONA, Gdańsk, (11  – 15 lat),
  15. „Czytanie ze zrozumieniem dla klasy 6 szkoły podstawowej” A Warzybok, WiR 2005 (są oddzielne zeszyty na poszczególne klasy od 1 do 6),
  16. „311 szlaczków i zygzaczków. Ćwiczenia grafomotoryczne usprawniające rękę piszącą” L. Szyndler R. A. Hływa, Gdańsk 2004,
  17. „Cyfry i litery. Ćwiczenia grafomotoryczne usprawniające rękę piszącą”L. Szyndler R. A. Hływa, Gdańsk 2004;
  18. „Reksio uczy i bawi” praca zbiorowa, wyd. Papilon,

 Proponowane  programy multimedialne:

  1.  „Bolek i Lolek na tropie zaginionej księgi ortografii”,
  2. „Dyslektyk”,
  3. „Dyslektyk 2”,
  4. „Sposób na dysleksję”;
  5. „Klik uczy ortografii”.

 

Oprac.  na podstawie:

·         M. Bogdanowicz, A. Adryjanek, M. Rożyńska „Uczeń z dysleksją w domu”, Wydawnictwo Operon, Gdynia 2011r,

M. Dąbrowska „Moje dziecko jest dyslektykiem”, Wydawnictwo Seventh Sea, Warszawa 2003r,

·         M. Bogdanowicz, A. Adryjanek, „Uczeń z dysleksją w szkole. Poradnik nie tylko dla polonistów”, Wydawnictwo Pedagogiczne Operon, Gdynia 2004

·         M. Bogdanowicz „Dyktando w 10-ciu punktach”

·         http://www.ptd.edu.pl/materialydopobrania.html


 

Halina Sikora-Grabowska-pedagog

 


Konflikt i my w konflikcie

          Człowiek stanowi w ekologicznym środowisku swoistą jedność, całość psychofizyczną. Powinniśmy i dbamy o swoje zdrowie fizyczne, ale także niezbędna jest nasza dbałość o zdrowie, kondycję psychiczną. Każdy z nas posiada też swoje potrzeby podstawowe : jedzenie, ubranie, schronienie, ciepło, odpoczynek, stabilizacja, itp. , posiada także mniej czy bardziej skuteczne sposoby zaspokajania tych potrzeb. Ale czasem jest tak, że inni ludzie udaremniają nasze wysiłki i wówczas dochodzi do konfliktu.

          Kiedy zagrożone jest nasze życie, zdrowie fizyczne uruchamiamy mechanizmy biologiczne nastawione na jego ochronę. Podobnie jest w sytuacjach trudnych, konfliktowych, które zachodzą w naszym życiu. One bowiem stanowią także pewien rodzaj zagrożenia dla nas, zagrożenia naszego poczucia wartości, samooceny, godności, szacunku. Zagrożenia, które uruchamia nasze naturalne mechanizmy psychologiczne pozwalające nam utrzymać dotychczasową pozycję społeczną, układ kontaktów towarzyskich, zawodowych, rodzinnych, koleżeńskich itd.

          Życie ludzkie, historia dowodzą tego, że konflikty są powszechne i nieuniknione, niezależnie od tego, jak bardzo będziemy się starać, aby do nich nie dopuścić. Tam, gdzie jest dwoje i więcej osób dochodzi do ujawniania się sprzecznych celów i interesów. Każdy konflikt dotyczy czegoś, toczy się o coś.  Konfliktowe mogą być ekstrawaganckie ubiory dorastającego młodzieńca, przekonania religijne czy polityczne, ale także spór o stanowisko, pieniądze, władzę czy pozycję i wpływy w gronie towarzyskim, koleżeńskim.

Konflikty dzielą się generalnie na takie, które dotyczą dóbr mterialno-ekonomicznych (pieniądze, rzeczy materialne, tereny itp. ) oraz dóbr symbolicznych  ( prestiż, władza, przekonania itp. ). Konflikt powstaje gdy :

·         istnieja wyodrębnione strony konfliktu ( o sprecyzowanych dążeniach ),

·         istnieje współzależność społeczna, tzn. żadna ze stron nie może osiągnąć swoich celów bez udziału lub zgody innych stron,

·         strony nie pomagają sobie w osiąganiu celu, stanowią przeszkodę lub blokują realizację dążeń.

 

            Kiedy spór (konflikt) już istnieje,  radzimy sobie z nim bardzo różnie. Nasz sposób reakcji na tą sytuację, w początkowej fazie, także jest zróżnicowany. Jedni z nas chętnie i szybko angażują się w niego, inni bardzo silnie starają się od niego uciec, jeszcze inni udają, że go nie ma itp.

H. L. Tosi wyróżnia 5 (pięć) podstawowych osobowościowych stylów reagowania na konflikt : unikanie, rywalizacja, kompromis, łagodzenie, kooperacja,

Każdy z tych 5 – ciu stylów ma swoje cechy charakterystyczne i stosowany jest w różnych rodzajach konfliktów, i tak. :

Unikanie  -  to styl charakterystyczny dla tych z nas, którzy preferują

zdecydowanie wycofanie się z konfliktu, niż angażowanie się w niego,

konstruktywne rozwiązanie. Samo napięcie emocjonalne i frustracje wynikające

z konfliktu są już bowiem wystarczająco silne i intensywne dla nas, tak, że nie

chcemy już dążyć do rozwiązania obopólnie korzystnego.

Dostosowanie ( łagodzenie )  -  jest to styl charakterystyczny dla tych z nas, którzy nastawieni są na utrzymanie dalszych stosunków relacji z innymi, bez uwzględniania własnych interesów, natomiast zgodnie z interesem strony przeciwnej. Preferując ten styl idziemy na ustępstwa, poddajemy się naciskom, rezygnujemy z własnych celów.

Kompromis  -  to styl, w którym każda ze stron może coś w jego wyniku zdobyć, ale może też coś stracić. Tak reagując mamy przekonanie, że ludzie powinni chętniej rezygnować z niektórych swoich celów i wykazywać większe zrozumienie dla celów, interesów innych ludzi. Takie przekonanie pomaga z nimi współistnieć, koegzystować.

Rywalizacja ( konkurencja )  - styl charakteryzujący tych z nas, którzy dążą do wygranej, traktują konflikt jako grę. Wygrana jest równoznaczna z sukcesem , przegrana ze słabością, porażką, utratą prestiżu. Aby osiągnąć cel żądamy ustępstw, nie ufamy nikomu, wywieramy na innych presję.

Współpraca ( kooperacja )  - styl charakterystyczny dla tych z nas, którzy zakładają, że w każdej sytuacji można znaleźć rozwiązanie, które będzie satysfakcjonujące dla obu stron

konfliktu, przy woli zaakceptowania celów drugiej strony i bez rezygnacji z własnych celów

i interesów. My, kooperatorzy uważamy bowiem, że trzeba próbować znaleźć rozwiązanie nawet wówczas, kiedy jest to wręcz niemożliwe.

            Analiza własnych skłonności do określonego reagowania w sytuacji konfliktowej, czyli stylu reagowania, pozwoli nam określić własne mocne i słabe strony, przewidzieć błędy, jakie jesteśmy w stanie popełnić szukając rozwiązań danego problemu. Jest zatem ważnym etapem w procesie efektywnego rozwiązywania różnych sporów. Ważne, żebyśmy pamiętali, że styl reagowania nie jest określony raz na zawsze i w każdej sytuacji. Przy tym, możemy inaczej  reagować w środowisku rodzinnym ( np. poprzez unikanie sytuacji konfrontacji), a inaczej w zawodowym (np. poprzez kompromis).

Jest umiejętnością wyuczoną, a więc może ulegać zmianom, także doskonaleniu. Niemniej prawdą jest, że ukształtowane postawy trudno zmienić. Od nich zależy spostrzeganie nie tylko sytuacji konfliktowych,  sytuacji społecznych  również.

Człowiek, bowiem w ciągu swego życia kształtuje postawy wobec świata, siebie i innych ludzi., a postawy te pomagają mu ustosunkować się do otaczającej rzeczywistości.

To, jak spostrzegamy dany konflikt, wpływa na podjęte przez nas działania, sposoby naszego zachowania w tej sytuacji.

Oto charakterystyka najpopularniejszych z nich  :

1.      Ignorowaniepodstawą tego zachowania (strategii) jest przekonanie, iż brak decyzji wywoła mniejszy konflikt niż odrzucenie żądań. Polega zatem na pomijaniu problemu milczeniem. Najczęściej robi to jedna strona konfliktu nie przyjmując argumentów drugiej strony do wiadomości , ale bezustannie powtarzając swoje zdanie , nie starając się zrozumieć drugiej strony i unikając wymiany poglądów. Kiedy w jakiś sposób jest zmuszony rozmawiać , to stosuje taką samą strategię i ewentualnie deleguje do rozmów niekompetentne czy nie uprawnione osoby. O powodzeniu drugiej strony konfliktu w konfrontacji z tą metodą decyduje jej wytrwałość.

2.      Odwlekanie  - podstawą tej techniki jest oczekiwanie na zmiany , które mogą zaistnieć w międzyczasie , na „jakieś” zdarzenie losu , które mogą coś zmienić. Polega, więc na odraczaniu działania, odwlekaniu go. Jest to strategia bardzo częsta prowadząca do pogłębienia konfliktu, jego eskalacji, bowiem strony konfliktu umacniają się w słuszności swojego stanowiska, formalizują swoje poglądy wraz z upływem czasu. Początkowo pozory, czy słaby przedmiot sporu „urasta” z czasem do działań symbolicznych mających na celu obronę, honoru, godności. Jest to sposób zachowania dziś często współwystępujących z ignorowaniem.

3.  Deprecjonowanie  - metoda  ta polegaja na zmniejszaniu lub pozbawianiu wartości drugiej strony konfliktu, doprowadzeniu jej do utraty podmiotowości, odczłowieczeniu jej. Procedura takiego „odczłowieczenia” może mieć kilka faz i są w niej używane różne środki temu służące (np. podaje się w wątpliwość zdolności intelektualne drugiej strony „głupi”, „kretyn”. Potem zdrowie psychiczne „psychol” następnie wkracza w świat zwierząt „żmija”, „świnia”, dodaje moralność rodziny, rodziców).Deprecjonować można też poprzez umniejszanie wartości przedmiotu konfliktu. Tu strona przegrywająca może mieć satysfakcję, pomimo przegranej, bowiem przegrała coś, co jest nie warte sporu. Deprecjonowanie, jako metoda ma też swoje zalety. Jest pozytywna w sytuacjach kryzysowych wymagających nieosobistego działania, tj zdehumanizowania ( np. operacje chirurgiczne, gdzie lekarze skupiają się nie na konkretnym Janie, ale na wyizolowanym polu operacyjnym).

4.      Reorientacja  - jest metodą (strategią) polegającą na odwróceniu uwagi od istoty konfliktu poprzez szukanie i wskazanie tzw. „kozła ofiarnego” i obarczanie jego odpowiedzialnością za przyczynę tego sporu. Strony biorące udział w konflikcie kierują na niego swoje siły. Jest to jeden z najpopularniejszych sposobów radzenia sobie z konfliktem. Częsty jest fakt, że na kozła ofiarnego wyznacza się silną jednostkę, lub siłę, elitarną grupę społeczną, dla uspokojenia tej drugiej strony sporu. Jest to metoda nie skuteczna w rozwiązywaniu konfliktu, bowiem jej zdemaskowanie odnawia go natychmiast.

             Stosuje się w rozwiązywaniu sporów jeszcze odmianę reorientacji, tj. stworzenie lub ujawnienie wspólnego zagrożenia. Polega ono na pogodzeniu się stron konfliktu w celu zyskania sojuszników i obrony przed trzecią siłą. Lecz po pokonaniu tej trzeciej siły – obecny, tymczasowy sojusznik zostanie ponownie zaatakowany, będzie znowu przeciwnikiem. Tą technikę często stosujemy w codziennym życiu , kiedy zawieszamy , tłumimy na jakiś czas trwające w nim konflikty , aby wspólnie uporać się jeszcze z większym zagrożeniem np. zewnętrznym. Kiedy się z nim uporamy , nasze konflikty z życia codziennego na nowo się ujawniają.

     5.  Separacja    -  polega na usunięciu z dotychczasowej przestrzeni życiowej drugiej strony konfliktu, ale jest równoczesna z utratą pewnych wartości, które były skutkiem dotychczasowego związku tych skonfliktowanych stron. Jest to metoda bardzo doraźna.

6.  Kompromis   -  tę metodę stosuje się w przekonaniu, że spory są nie rozwiązywalne. W związku z tym, obie strony konfliktu mogą dojść do porozumienie, jeżeli każdą z nich usatysfakcjonuje osiągnięcie częściowego spełnienia swoich żądań (połowiczego)

      To bardzo nieskuteczna, ale popularna strategia rozwiązywania konfliktów. Każda ze stron coś traci, a rozwiązanie kompromisowe nie jest rozwiązaniem sporu, lecz oddaleniem chwili konfrontacji do czasu rzeczywistego określenia interesów stron. Natomiast to częściowe spełnienie żądań przy robionych ustępstwach sprzyja eskalacji sporu.

7.  Walka     -  strategia ta polega na tym, że strony konfliktu traktują się jako obiekty do pokonania, właściwie do zniszczenia. Wystarczającym jest to, że jedna ze stron konfliktu traktuję drugą jako przeciwnika do zniszczenia i zaczyna się wzajemne niszczenie, a ponoszone straty i ofiary służą trwaniu tego sporu. W strategii tej bardzo często chodzi też o to, żeby zostać przekonanym, co jest atutem przetargowym w ewentualnych negocjacjach (budzącym sympatie opinii publicznej).

8.   Pokojowe współistnienie   -  jest to strategia angażująca obie strony konfliktu , które podkreślają swoją wspólnotę udając , że spór między nimi nie istnieje , ignorując jego przyczyny. Współpracują z obowiązku, a poniesiony wysiłek z obu stron bardzo rzadko daje maksymalne korzyści. Komunikacja między stronami nie jest otwarta, kontakt pełen podejrzeń i obaw.

                Jest to strategia czasem użyteczna, ale w dłuższym odcinku czasu mało konstruktywna. Konflikty łatwo mogą się odrodzić lub przenieść na tzw. „pola zastępcze”.

9.   Arbitraż   -  jest to sposób radzenia sobie w sytuacji konfliktowej polegającej na odwoływaniu się do : prawodawstwa lub do woli wspólnego zwierzchnika , bądź do sądu autorytetu. Stosowany tak przez dzieci , jak i dorosłych. Wydaje się on być pozornie dość efektywnym, lecz jest w istocie ucieczką od przedmiotu sporu. Dzieje się tak , bowiem przegrana strona sporu uważa daną decyzję za błędną , nieodpowiedzialną, twierdząc , że arbiter rozsądził ją zbyt pochopnie , bez dbałości o istotne szczegóły , poświęcił jej za mało czasu. Takie podejście i rozumowanie stwarza podłoże do rozpoczęcia sporu , konfliktu na nowo w dogodnej , sprzyjającej sytuacji. Sposób rozwiązywania konfliktu z pozycji autorytetu jest odmianą strategii arbitrażu.

                  Polega na zatrudnianiu eksperta – arbitra. Robi to jedna strona konfliktu prowadząc do wzmocnienia swojej pozycji poprzez tzw. „obiektywny” osąd fachowca.

Przeżywając i rozwiązując konflikty w rodzinach, zespołach, instytucjach, w szkołach, itd. możemy zauważyć, że istnieje dość powszechny sposób myślenia o konflikcie.

          Ogólnie obawiamy się konfliktu. Uważamy go za coś złego, niszczącego więzi, stosunki między ludźmi. Mamy przekonanie, że lepiej jest, kiedy stosunki między nami są bezkonfliktowe.

Życie i doświadczenie pokazują, że przyczyną nieudanych stosunków i więzi nie są konflikty same w sobie, ale nieumiejętne ich rozwiązywanie. Unikanie tych konfliktów, niedostrzeganie ich,  nie rozwiązywanie, tłumienie, ignorowanie ich, udawanie, że nic się nie dzieje prowadzi do dystansu między nami - ludźmi, do gromadzenia negatywnych nas uczuć negatywnych : żalu, złości, niechęci, rozczarowania , a w konsekwencji do rozpadu więzi.

          Konflikt postrzegamy jako pewien rodzaj walki. Walki, w której muszą być zwycięscy i zwyciężeni. Walki, a nawet wojny, w której przyzwala się na łamanie zasad, które obowiązują w innych sytuacjach ( w czasie tzw. pokoju ), ale dla pokonania wroga używa się wszelkich metod.

          Lecz tak bardzo, jak konflikty są nieuniknione i powszechne, tak również mają swój ogromny potencjał. 

Trudno, bowiem wyobrazić sobie rozwój świata, ale także swój własny rozwój bez konfliktów.

Co pozytywnego niesie konflikt ?

·         uczymy się      ( zdobywamy doświadczenia ),

·         refleksja nad sytuacją         ( myślenie ),

 

·         oczyszczenie atmosfery      ( wyładowanie emocji, " katharsis " ),                                               

·         przewartościowanie poglądów, wartości,

·         wzmocnienie więzi,

·         ostrożność na przyszłość,

·         poznanie drugiej osoby,

·         zdobywanie informacji o sytuacji,

·         kształtowanie charakteru,

·         zdobycie wymiernych korzyści.

 

          Podstawą nowych pomysłów, rozwiązań, zachowań jest próba pogodzenia sprzecznych celów, interesów, potrzeb i idei.

Jakimi umiejętnościami interpersonalnymi powinniśmy dysponować, aby te próby nam się powiodły ? Otóż takimi, jak :

·         umiejętność zdawania sobie sprawy w danej sytuacji,  co czuję, czego potrzebuję, o co mi chodzi, jaką przyjmuję postawę : ofiary, oskarżyciela, ratownika ? czy rywalizacji, czy umiem współpracować, czy umiem

 

     ustępować, czy umiem przyjąć czyjeś ustępstwa itp.  czyli samoświadomość,                                    

·         umiejętność konstruktywnego porozumiewania się, głównie aktywnego słuchania,

·         umiejętność asertywnego mówienia  " nie " , czyli ustawiania granic i mówienia " tak ", tj. dostrzegania" plusów ",

·         umiejętność przyjmowania ocen  (pochwał i krytyki ).

          Istotą rozwiązywania konfliktów w sposób konstruktywny jest wycofanie się z manipulowania, atakowania, wywierania presji i nastawienie na współpracę i negocjacje. Przyjęcie takiej postawy  wymaga od nas postawienia sobie takich pytań, jak :

co ja takiego robię, że nie mogę się dogadać ( porozumieć) ?

-  co mogę zmieni , abyśmy się porozumieli (dogadali) ?

Nasze starania, aby znaleźć odpowiedź dają poczucie odpowiedzialności za swój wkład w pojawienie się i rozwiązanie sytuacji trudnej.

Jak długo będziemy odpowiedzialność przerzucać na drugą stronę konfliktu, tak nasze szanse na jego rozwiązanie, " dogadanie się " są wręcz znikome.

Zmiany w sposobie rozwiązywania konfliktów najlepiej zacząć od siebie.

Od siebie, bowiem mamy znacznie większy wpływ na zmianę siebie niż na zmianę innych osób.

Czy konflikty muszą być rozwiązywane ?

Zacytuję Państwu jedną z odpowiedzi : Stanisław Chełpa i Tomasz Witkowski, ( W : "Psychologia konfliktów") :

- ,,  uciekaj , jeśli musisz,

-   walcz, jeśli chcesz,

-   nie trać czasu i energii na kłótnie, które nic nie dają,

-   nie pozwól na wyprowadzanie siebie z równowagi.

    Naprawdę wszystko zależy od ciebie".

          Warto mieć świadomość własnych reakcji na konflikty, znajomość pewnych klas zachowań, strategii postępowania i wypróbowanych technik ich  rozwiązywania. Warto wyposażyć siebie i swoje dzieci w umiejętności pozwalające na efektywne  rozwiązywanie tych sporów i konfliktów.

Nie unikniemy ich bowiem, ani w życiu osobistym, ani zawodowym, ani szkolnym. Możemy natomiast zadbać o to, aby nasze życie przestało być trudne, przerastające i czasem przerażające nas.


                                                        Opracowała:   Czesława Szponar-Nalewajska  - psycholog

 


 

Literatura:

  • „Psychologia konfliktów” – Stanisław Chełpa, Tomasz Witkowski
  •  ,,Mediacje. Praktyczne strategie rozwiązywania konfliktów” – Christopher W. Moore.
  • „Przyczyny konfliktów w rodzinie” H. Izdebska
  • „Konflikt, teoria gier i psychologia” J. Kozielecki
  • „Docenić konflikt..Od walki i manipulacji do współpracy.”- Wojciech Haman, Jerzy Gut

 

 


W grudniu 2015r. nowelizacją ustawy o systemie oświaty Sejm zniósł obowiązek szkolny dla 6-latków i przedszkolny dla 5-latków. Dzieci będą obowiązkowo rozpoczynać naukę dopiero w wieku 7 lat, po rocznym obowiązkowym wychowaniu przedszkolnym w wieku 6 lat. Jeśli chodzi o posyłanie młodszych dzieci do szkół, będą o tym decydować rodzice.

Ministerstwo Edukacji Narodowej opracowało publikację skierowaną do rodziców dzieci sześcio- i siedmioletnich, opiekunów, którzy stoją przed ważną decyzją, czy od 1 września 2016 r. ich dzieci mają rozpocząć edukację szkolną, czy pozostać w przedszkolu. W poradniku znajdują się m.in. informacje na temat zmian w ustawie o systemie oświaty, a także o zasadach rekrutacji do przedszkola. Poradnik jest zamieszczony na stronie internetowej MEN https://men.gov.pl/wp-content/uploads/2016/02/poradnik-dla-rodzicow-szescio-i-siedmiolatkow.pdf

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Środzie Śląskiej zaprasza na konsultacje rodziców dzieci 6-letnich, którzy mają wątpliwości jaką podjąć decyzję w powyższej sprawie. Poradnia pracuje codziennie od poniedziałku do piątku w godz. 7:30-17:00. Prosimy o kontakt telefoniczny pod nr 71 317 38 68 w celu ustalenia dogodnego terminu konsultacji.

 

 


ZABURZENIA CENTRALNEGO PRZETWARZANIA SŁUCHOWEGO (CAPD) U DZIECI I MŁODZIEŻY

Od lat pedagodzy i specjaliści z dziedzin pokrewnych pracujący z dziećmi wiedzą, że prawidłowo zbudowany i dobrze funkcjonujący narząd słuchu doprowadzający informacje słuchowe do mózgu nie gwarantuje prawidłowego słuchania. Zdaniem amerykańskich badaczy (Chermak & Musiek 1997) ok. 2–3% populacji pomimo prawidłowej czułości słuchu ma różnego rodzaju trudności słuchowe.

Czym jest mechanizm przetwarzania informacji słuchowej?

Przetwarzanie informacji słuchowej jest terminem używanym do opisania tego, co dzieje się, kiedy mózg rozpoznaje i interpretuje dźwięki dookoła. Ludzie słyszą, kiedy energia, którą rozpoznają jako dźwięk podróżuje poprzez ucho i jest zamieniana w elektryczne informacje i interpretowana przez mózg. Przetwarzanie słuchowe opisywane jest jako „to, co robimy z tym, co słyszymy” („what we do with what we hear”).

 Centralne Zaburzenia Przetwarzania Słuchowego (ang. Central Auditory Processing Disorders – CAPD) opisywane są jako niemożność pełnego wykorzystania słyszanego sygnału akustycznego przy prawidłowym jego odbiorze w strukturach obwodowych (Katz 1994). O  podejrzeniach i występowaniu CAPD możemy mówić wówczas, gdy zaburzona jest co najmniej jedna z wyższych funkcji słuchowych, do których zaliczamy:

·        lokalizację źródła dźwięku (np. dziecko słyszy, że dzwoni telefon, ale ma problem z rozpoznaniem skąd dochodzi dźwięk),

·        różnicowanie dźwięków (problem z rozróżnianiem dźwięku np. niski – wysoki)

·        rozpoznawanie wzorców dźwiękowych (np. kłopot z powtarzaniem nowych słów),

·        zaburzenia analizy czasowych aspektów sygnału dźwiękowego (krótki dźwięk-długi dźwięk)

·        umiejętność rozumienia mowy zniekształconej i rozumienia mowy w obecności sygnału zagłuszającego ( dziecko ma trudność z rozumieniem mowy w hałasie).

Przyczyny CAPD

Wśród przyczyn CAPD najczęściej wymieniane są:

·        uszkodzenia Centralnego Układu Nerwowego (np. urazy, nowotwory, udary, uszkodzenia toksyczne),

·        zmiany degeneracyjne Centralnego Układu Nerwowego spowodowane starszym wiekiem,

·        opóźnione lub zaburzone dojrzewanie Centralnego Układu Nerwowego (np. opóźnienie neurorozwojowe spowodowane np. wylewem dokomorowym, niedotlenieniem podczas porodu, wcześniactwem),

·        deprywacja słuchowa (ograniczenie odbioru bodźców słuchowych) spowodowana długo trwającym niedosłuchem (np. u nieleczonych dzieci, które wymagają stosowania aparatów słuchowych, lub u dzieci, które często przechodzą infekcje uszu powodujące zbieranie się płynu w uszach, a przez to okresowe podwyższenie progu słyszenia).

Zaburzenia CAPD najczęściej skutkują opóźnieniem rozwoju mowy i/lub zaburzeniem rozumienia mowy, a w dalszej konsekwencji powodują trudności dzieci w nauce, szczególnie czytania i pisania. Obserwacje wskazują na to, że około połowa dzieci z trudnościami w nauce, z dysleksją, z zaburzeniami uwagi oraz nadpobudliwością wykazują właśnie zaburzenia przetwarzania dźwięków. W Polsce Centralne Zaburzania Przetwarzanie Słuchowego występują u 5–7% dzieci w wieku 7–14 lat.

Czym się różni słyszenie od słuchania?

Należy podkreślić, że słyszenie jest złożonym procesem, w którym sygnały akustyczne po zamianie na impulsy nerwowe są pod różnym kątem analizowane i przetwarzane w ośrodkowej części układu słuchowego. Słyszenie jest procesem biernym i zależy od stanu naszego narządu słuchu. Jeżeli narząd słuchu jest uszkodzony, możemy mieć problemy ze słyszeniem pewnych dźwięków. Najczęściej stosowanym badaniem, które pozwala określić stan słuchu u pacjenta, jest badanie audiometryczne. Słuchanie (uwaga słuchowa) jest procesem aktywnym. W uproszczeniu można powiedzieć, iż jest to umiejętność świadomego odbierania bodźców dźwiękowych i czerpania z nich informacji. O ile słyszenie jest funkcją, która zależy od stanu narządu słuchu, słuchanie jest umiejętnością, która rozwija się przez cale życie człowieka. Okazuje się, że nawet osoby ze znakomitym słuchem stwierdzonym w badaniu audiometrycznym mogą mieć problemy ze słuchaniem.

Diagnozując trudności dziecka związane z rozwojem mowy, uczeniem się, często poprzestaje się jedynie na sprawdzeniu czułości słuchu dziecka. Tymczasem, gdy obserwujemy u ucznia:

·        kłopoty z koncentracją uwagi,

·        skupieniem się na głosie nauczyciela,

·        trudności w czytaniu, polegające na niewłaściwym łączeniu głosek w wyrazy,

·        trudności z dobrym słyszeniem w szumie,

·        wysoką wrażliwość na hałas,

·        trudność z wykonywaniem kilkuetapowych poleceń, szczególnie tych podanych w jednym zdaniu,

·        myleniem podobnie brzmiących głosek jak p/b, t/d i takim też ich zapisywaniem,

·        brzydkie pismo z błędami,

·        brakiem umiejętności konstruowania płynnych wypowiedzi,

·        konieczność kilkakrotnego powtarzania poleceń,            

wówczas powinniśmy rozważyć przeprowadzenie diagnozy w kierunku CAPD.

Diagnozowanie CAPD

Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Środzie Śląskiej dysponuje nowoczesnym Screeningowym Audiometrem Tonalnym (SAT). Urządzenie to, umożliwia precyzyjną ocenę sprawności narządu słuchu, składa się z modułu diagnozy słuchu obwodowego oraz modułu diagnozy centralnego przetwarzania słuchowego. Przeprowadzenie testów odnośnie centralnego przetwarzania słuchowego nie wymaga kabiny ciszy i możliwe jest w warunkach standardowego gabinetu poradni. Testy centralnego przetwarzania słuchowego zostały poddane pełnej normalizacji w 2014 r. na populacji polskich dzieci.

    Celem badania słuchu za pomocą SAT jest wczesne wykrycie zaburzeń i dysharmonii, a także w razie konieczności podjęcie dokładnej, specjalistycznej diagnostyki oraz działań o charakterze rehabilitacyjnym i terapeutycznym. Badanie centralnego przetwarzania słuchowego odbywa się przy pomocy dwóch testów: DPST - test sekwencji długości tonów - polega na określeniu długości trwania poszczególnych sygnałów testowych. Na jego podstawie diagnosta określa zdolność różnicowania dźwięków pod względem czasu ich trwania. Dodatkowo określa też stan krótkotrwałej pamięci słuchowej. PPST - test sekwencji wysokości tonów - polega na określeniu względnej wysokości tonów w zaprezentowanej sekwencji tonów.

       Umiejętności związane z przetwarzaniem słuchowym rozwijają się stopniowo z wiekiem, jednak osoby (zwłaszcza dzieci) z zaburzeniami przetwarzania słuchowego potrzebują pomocy w przezwyciężaniu trudności i wypracowywaniu strategii radzenia sobie ze swoimi deficytami. Można im pomóc na różne sposoby w zależności od wielu czynników, takich jak: wiek i możliwości dziecka, współistnienie innych zaburzeń, dostępność środków terapeutycznych.

Terapia opiera się na trzech równie ważnych elementach /filarach:

1.Trening słuchowy ściśle kontrolowany precyzyjnie prowadzony i wykorzystujący dane uzyskane z badań diagnostycznych. Również do prowadzenia treningu słuchowego wykorzystuje się komputery – może on być również prowadzony przez Internet.

2.Wykształcenie u uczniów odpowiednich technik kompensacyjnych oraz poprawa ich funkcji poznawczych – pamięci, koncentracji, szybkości podejmowania decyzji umożliwiających radzenie sobie z trudnościami z percepcja słuchową. Te działania terapeutyczne opierają się na zajęciach z pedagogiem, psychologiem, logopedą.

3.Poprawa jakości mowy nauczyciela co można osiągnąć poprzez poprawę parametrów akustycznych klas szkolnych oraz stosowanie przez dzieci z centralnymi zaburzeniami słuchu osobistych systemów wytłumiających hałasy otoczenia i wzmacniających głos nauczyciel tzw. systemów FM.

Trening słuchowy czyli rozwijanie umiejętności słuchowych dziecka jest prowadzony przez zastosowanie:

·        metody Tomatisa,

·        indywidualnej stymulacji słuchu K. Johansena,

·        terapeutyczne słuchanie,

·        metodę Warnkego,

·        logopedyczne, pedagogiczne treningi słuchowe.

W pracy terapeutycznej z uczniem z CAPD należy uwzględnić wsparcie psychologiczne dziecka i jego rodziny.

 

opracowała: Małgorzata Czerwiec - pedagog

 

 

 

Bibliografia:

1.      Keith R.W.: Zaburzenia procesów przetwarzania słuchowego. Otolaryngologia, 2004; 3 (1): 7–14 Senderski A.: Diagnostyka centralnych zaburzeń przetwarza­nia słuchowego. Algorytm postępowania diagnostycznego, ma­teriały Instytutu Fizjologii i Patologii Słuchu, 2002

2.       Rostkowska J, Kobosko J, Kłonica KL. Problemy emocjonalno-społeczne i behawioralne u dzieci z centralnymi zaburzeniami przetwarzania słuchowego (CAPD) w ocenie rodziców. Nowa Audiofonologia 2013, 2 (1): 29-35

3.       Skoczylas A.: Diagnoza i terapia osób z zaburzeniami centralnego przetwarzania słuchowego w Polsce.  Nowa Audiofonologia  2012, 1(3) : 51-55

http://www.cwro.edu.pl

http://www.terapianeurorozwojowa.pl

 


 

CO ZROBIĆ, ŻEBY MUTYZM WYBIÓRCZY NIE ZAKOTWICZYŁ SIĘ NA WIELE LAT W PRZEDSZKOLU

NIE MA NA CO CZEKAĆ

            Im dłużej trwa mutyzm wybiórczy u dziecka, czyli im później rozpoczyna się działania naprawcze, tym trudniej jest dziecku pozbyć się lęku przed mówieniem. Najtrudniej jest dzieciom, które trwają w swoim „niemówieniu” rok, dwa czy dłużej. Dlaczego nikt wcześniej nie reaguje? Często jest to związane z trudnością w dostrzeżeniu problemu, zarówno ze strony nauczycieli, jak i rodziców. Często nauczyciele uspokajają, że to początek pobytu dziecka w przedszkolu czy w szkole, że dziecko się rozgada, że się oswoi. Czasem mają rację, ale nie zawsze. Zdarza się, że nauczyciel jest pewny, że to są zaburzenia o typie mutyzmu wybiórczego, ale musi pokonać barierę, którą otacza się rodzic. Rodzic nie widzi problemu, bo przecież w domu dziecko rozmawia. Nauczyciel bądź logopeda pracujący w przedszkolu powinien przygotować się do kolejnych rozmów z rodzicem, w celu przekazania swoich obserwacji. Jeżeli rodzic będzie świadomy problemów dziecka, wówczas  składa wniosek z prośbą o badanie w poradni psychologiczno-pedagogicznej (ppp) w rejonie, gdzie po przeprowadzeniu badań specjalistycznych wydaje się opinię. Następnie z opinią ppp, rodzic powinien udać się do  psychiatry, który potwierdza podejrzenia mutyzmu wybiórczego i ewentualnie kieruje na dodatkowe badania w celu wykluczenia innych przyczyn występujących trudności dziecka w zakresie komunikowania się. 

 

DZIAŁAJ

          Przedstawię historię z pewnego przedszkola, która może być dobrym przykładem podjęcia działań bez czekania na specjalistyczną diagnozę i zalecenia formalne.

  Do placówki trafia dziecko 3-letnie i ma problemy adaptacyjne: nie chce się bawić z dziećmi, nie siada przy stoliku, nie rozmawia z dziećmi i z nikim dorosłym w przedszkolu, nie chodzi do toalety, nie je posiłków, często zamiast siedzieć w kółeczku razem z dziećmi stoi pod ścianą, biernie uczestniczy w zajęciach. Na początku niechętnie chodzi do przedszkola, potem coraz chętniej – robi delikatne postępy, ale nieznaczne. Dziewczynka sama mówi w domu, że w przedszkolu z nikim nie rozmawia. Po miesiącu pobytu w przedszkolu, w którym dziecko nie rozmawia z dziećmi ani z personelem,  należy rozpocząć działania terapeutyczne.

            Plan terapii logopedy/ psychologa/ terapeuty, który ma wiedzę na temat mutyzmu wybiórczego:  /podaje przykładową strategie działania, którą zastosowałam w przypadku dziecka 3 letniego/.

1.      Edukacja rodzica w zakresie mutyzmu wybiórczego.

2.      Rada pedagogiczna szkoleniowa dla pracowników na temat mutyzmu wybiórczego.

3.      Wspólne zabawy niewerbalne z dzieckiem i z mamą. Dziecko w obecności mamy zaczyna rozmawiać, jeszcze nie mówi do logopedy, ale w obecności logopedy – trwa to około miesiąca. Do zabawy w gabinecie przedszkola dołącza się nauczyciel – zabawa niewerbalna. Potem dziecko mówi do nas przy nauczycielu.

4.      Wspólna zabawa dziecka z mamą i z logopedą w pustej klasie – zabawa werbalna. Następnym razem w czasie zabawy krząta się nauczyciel, podczas kolejnych zajęć nauczyciel dołącza do zabawy i zadaje pytania zamknięte, uzyskuje odpowiedź niewerbalną. Następnie zadaje pytania trochę dziwne, które prowokują dziecko do odpowiedzi ustnej.

5.      Kiedy dziecko rozmawia już swobodnie z logopedą, mama wycofuje się z zajęć.

6.      Do zabaw dołączamy kolejne dzieci, które wręcz głośno się dziwią, że ich koleżanka mówi. Szybko się przekonują, że dziewczynka jest bardzo rozmowna. W kolejnych zabawach zmieniamy skład dodatkowych uczestników.

7.      Zabawy odbywają się prawie we wszystkich miejscach w przedszkolu, począwszy od szatni, przez korytarz i inne sale (oswajanie miejsc i ludzi).

            Dziś dziewczynka rozmawia z całym personelem w różnych miejscach przedszkola, z dziećmi w sali biega, bawi się, rozmawia, krzyczy. Ale to nie koniec terapii, mamy do przepracowania odpowiedzi na forum grupy i inne drobne sprawy. W bardzo krótkim czasie (dwa miesiące) zrobiliśmy wszyscy bardzo dużo. Dlaczego? Bo nie czekaliśmy na zakotwiczenie i utrwalenie lęku przed mówieniem w sali pełnej dzieci czy przed dorosłymi w przedszkolu.

 

WYSTARCZY CHCIEĆ

          Któregoś dnia dziewczynka powiedziała do mamy „Wiesz, dziś rozmawiałam z dziećmi”. Była przeszczęśliwa. Nikt jej o to nie pytał, nie naciskał. Musimy to jeszcze utrwalić, jeszcze trochę pracy nas czeka, ale satysfakcja z efektów jest ogromna. Praca odbywa się w trakcie zajęć logopedycznych w przedszkolu. Co jest potrzebne? Wyrozumiała dyrekcja i wspierający personel, którzy współdziałają w oswajaniu lęków.

 

Opracowała: mgr Maria Bystrzanowska  logopeda, specjalista wczesnego wspomagania rozwoju
 
 

 

 

Rola rodziców w wychowywaniu dzieci - wpływ rodziny na życie i rozwój młodego człowieka

 

Rodzina stanowi podstawowe środowisko wychowawcze w życiu każdego dziecka. Nowonarodzony człowiek jest istotą całkowicie bezbronną i aby mógł rozwijać się, musi być otoczony stałą opieką i miłością oraz mieć poczucie bezpieczeństwa.
Matka i ojciec są pierwszymi wychowawcami dziecka. Człowiek już od pierwszych chwil swego życia ulega wpływom wychowawczym rodziny. Z jednej strony rodzice stosują wobec dziecka celowe zabiegi, aby nadać wychowaniu pewien kierunek, z drugiej zaś – na proces wychowania oddziałuje atmosfera panująca w danej rodzinie. Składają się na nią: tradycje, stosunek do religii, pozycja społeczna, sytuacja materialna, więź emocjonalna łącząca wszystkich członków rodziny, problemy życia codziennego. Rodzice kształtują u dzieci właściwy stosunek do siebie, do innych ludzi, do rzeczywistości.

            Rola rodzica trwa przez całe życie. Wiąże się z nią chyba największa odpowiedzialność, jaką może wziąć dorosły człowiek. Nikt z nas nie rodzi się z umiejętnością wychowania dzieci.

Nikt nie jest w stanie określić, jacy powinni być idealni rodzice, bo takich w rzeczywistości nie ma. Każdy z nich popełnia większe lub mniejsze błędy wychowawcze, a z odpowiedzialnej funkcji rodzica – wychowawcy swoich dzieci chce wywiązać się jak najlepiej.

            Nie sztuką jest dziecko począć i urodzić, sztuką jest je wychować na szczęśliwego, mądrego i dobrego człowieka.

            Wychowywać dziecko trzeba od najmłodszych lat, już pod koniec pierwszego roku życia warto ustalić zasady i konsekwentnie ich przestrzegać. Do prawidłowego rozwoju potrzebni są rodzice. Oboje rodzice. Być dobrym rodzicem nie znaczy pozwalać na wszystko, obsypywać prezentami, ulegać kaprysom - być dobrym rodzicem to być z dzieckiem, towarzyszyć w zabawie, uczyć zasad i pokazywać świat.

Daj dziecku poczucie bezpieczeństwa

Okazuj miłość i czułość. Noś, przytulaj, głaszcz, całuj. W ramionach mamy i taty niemowlę i małe dziecko czuje się bezpiecznie. Zadbaj by twoje dziecko wiedziało, że je kochasz nawet, gdy jest niegrzeczne. Nigdy nie mów, że przestaniesz je kochać, ze je zostawisz czy oddasz, bo narozrabiało. Poczucie bezpieczeństwa dają również jasno określone przez rodziców zasady i reguły oraz ich konsekwentne przestrzeganie.

Okazuj szacunek

Nie upokarzaj, nie obgaduj, nie obrażaj, nie porównuj dziecka w szczególności w obecności innych. Jeśli zachowałeś się wobec dziecka nie właściwie - nie bój się przeprosić.

Poświęcaj dziecku dużo czasu.

Wspólne zabawy, czytanie książeczek, opowiadanie bajek, spacery, podróżowanie czy wykonywanie obowiązków domowych (już 1,5 malec chętnie pomoże włożyć i wyjąc pranie z pralki) są nie do zastąpienia. Kiedy spędzasz czas z dzieckiem bądź z nim na 100%. Dzieci, które są ignorowane lub którym rodzice okazują obojętność mogą stać się agresywne.
Naucz swoje dziecko, że szczęście nie jest kwestią tego ile masz, a jak wiele możesz zrobić z tym, co posiadasz. Nie kupuj zbyt wielu zabawek, poświęcaj swojemu dziecku czas a nie pieniądze.

Naucz się słuchać

Już noworodek próbuje się z Wami komunikować. Co prawda jest to komunikacja jednostronna i często bardzo uciążliwa. Niemowlęta i małe dzieci komunikują się z nami całymi sobą. Niegrzeczne zachowanie dziecka (w naszym dorosłym pojęciu) często jest spowodowane chęcią zwrócenia uwagi na siebie.

Wyznacz reguły i bądź konsekwentna

Jeśli chcesz by Twoje dziecko wiedziało, że nie wolno dotykać kuchenki, dotykać sprzętu grającego, ciągnąć za włosy itp. - musisz mu o tym powiedzieć. Spokojnie i stanowczo mów: „nie wolno dotykać, bo możesz się oparzyć", „nie wolno dotykać, bo to są moje rzeczy" i rób to za każdym razem. Pamiętaj jednak nie mnóż zakazów bez potrzeby, by było łatwo je ogarnąć. Zakazy i nakazy uczą małego człowieka jak żyć, co jest słuszne a co nie. Dziecko nie rodzi się z tą wiedzą. Pamiętaj tez, że dziecko będzie Was nie raz sprawdzało swoim zachowaniem, czy nadal nie wolno tego, co zostało zabronione - dlatego bycie konsekwentnym jest niezwykle ważne.

Nie bój się stanowczości

Twoje dziecko powinno wiedzieć, że nie oznacza nie. Nie musisz a wręcz nie powinnaś ulegać wszystkim zachciankom Twojego dziecka. To odbiera poczucie bezpieczeństwa. Nie ulegaj, gdy maluch próbuje wymusić coś na Tobie krzykiem. Staraj się w takich sytuacjach zachować spokój, spokojnie i stanowczo powiedz, że nie podoba ci się jego zachowanie i spróbuj odwrócić uwagę dziecka, zajmij je czymś innym. Możesz zacząć snuć jakąś opowieść, np. „Czy ty wiesz, dlaczego słońce chodzi spać?". Zakładam się, że tak rozpoczęta opowieść skutecznie odciągnie uwagę od złego zachowania.

Naucz się mówić do swojego małego dziecka.

Mów do dziecka łagodnie i spokojnie. Nie obrażaj, nie porównuj, odnoś się do swojego dziecka z szacunkiem. Używaj jasnych komunikatów, nie wygłaszaj małemu dziecku kazań. Pamiętaj że słowa mogą tak samo zranić jak klaps. Chwal za wysiłki i za osiągnięcia. Stale powtarzaj: wiem, że potrafisz, że ci się uda - to pomoże maluchowi uwierzyć w siebie. Koncentruj się na tym, co robić a nie, czego nie robić.

Pozwól dziecku na okazywanie uczuć

Dziećmi targają różne uczucia, często sprzeczne ze sobą. Dlatego pozwól dziecku płakać, krzyczeć, bać się czy denerwować. Łzy i wściekłość pozwalają rozładować napięcie. Dziecko ma prawo do okazywania złości, że czegoś mu zabroniłaś, co nie oznacza, że Ty musisz ulec.
Powalaj dziecku bronić jego własności. Nie zmuszaj dziecka do uległości w każdej sytuacji po to, by innym nie sprawić przykrości. Dziecko też ma prawo do wyrażania własnego zdania, a wręcz do przeciwstawiania się.

Pozwól na samodzielność i własną aktywność dziecka.

Pozwól jak najwcześniej podejmować własne decyzje. Jaki założy sweter, co zje na śniadanie itp. zachęcaj dziecko do samodzielnego rozwiązywania problemów. Nie chroń przed wszelkim ryzykiem - pokazuj i ucz dziecko, że jego zachowania i decyzje mają swoje konsekwencje.

Ucz porządku i dobrych manier

Już dwulatek powinien mieć drobne obowiązki domowe - to pomaga, by dzieci miały określoną rolę w rodzinie a nie tylko w niej były. Dobre maniery są oznaką szacunku dla innych, jeśli szanujemy innych szanujemy też samego siebie.

            Ucząc norm zachowania, okazując małemu dziecku miłość i szacunek, rodzice stają się dla niego autorytetem i wzmacniają łączącą ich wieź. Dziecko, które zna ograniczenia potrafi odróżnić dobro od zła, zna swoją pozycję w rodzinie i ma poczucie bezpieczeństwa.

            Postawy i zachowania dorosłych stanowią dla dziecka pierwsze wzorce, z których będzie czerpać w trakcie życia.

PAMIETAJCIE RODZICE:

Jeśli dziecko jest zawstydzane, uczy się poczucia winy.
Jeśli dziecko doświadcza wrogości, uczy się walczyć.
Jeśli dziecko żyje w atmosferze krytyki, uczy się potępiać.
Jeśli dziecko musi znosić kpiny, uczy się nieśmiałości.
Jeśli dziecko żyje w atmosferze zachęty, uczy się ufności.
Jeśli dziecko żyje w atmosferze aprobaty, uczy się lubić siebie.
Jeśli dziecko żyje w atmosferze akceptacji i przyjaźni, uczy się tego, jak znaleźć miłość w świecie.
Jeśli dziecko żyje w atmosferze uczciwości, uczy się sprawiedliwości.
Jeśli dziecko żyje w poczuciu bezpieczeństwa, uczy się ufności.
Jeśli dziecko jest akceptowane i chwalone, uczy się doceniać innych.
Jeśli dziecko żyje w atmosferze tolerancji, uczy się być cierpliwym.

                                                                                                              Autor nieznany, Los Angeles 1991

 

 Dekalog dla rodziców:

  1. Nie upokarzaj dziecka, bo ono tak jak Ty ma silne poczucie godności.
  2. Staraj się nie stosować takich metod, których sam w dzieciństwie nie akceptowałeś.
  3. Jeżeli zachowałeś się wobec dziecka niewłaściwie, przeproś je i wytłumacz się. Nie bój się utraty autorytetu, dziecko i tak wie, kiedy popełniasz błędy.
  4. Pozwalaj dziecku dokonywać wyboru, najczęściej jak możesz.
  5. Nie mów „Zrobisz tak, bo ja tak chcę”. Jeżeli musisz czegoś zabronić zawsze to uzasadnij.
  6. Nigdy nie mów źle o dziecku, szczególnie w obecności innych osób.
  7. Jeśli wydajesz polecenia dziecku, staraj się nie stać nad nim i mówić z „góry swego autorytetu”.
  8. Nie musisz być za wszelką cenę konsekwentny, nie musisz być w zgodzie z innym dorosłym (rodzicem) przeciwko dziecku, jeżeli wiesz, że on nie miał racji.
  9. Gdy nie wiesz, jak postąpić, pomyśl, jak Ty poczułbyś się, gdybyś był dzieckiem.
  10. Staraj się być czasem adwokatem własnego dziecka.

 

                                                               Opracowała: mgr Barbara Gajewska - psycholog

 

  

Bibliografia:

  1. Gordon Thomas „Wychowanie bez porażek”, Instytut Wydawniczy PAX, 2003
  2. Brejnak Wojciech „Kocham i wychowuję”, Warszawa 1993
  3. Faber Adele, Mazlish Elaine “Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.”, Poznań 1993
  4. Filipczuk Halina „Jak rozumnie kochać dziecko?”, IW CRZZ, Warszawa

 

 

 


 

Jak pomagać dziecku w nauce - rodzice współtwórcami sukcesu szkolnego dziecka

 

Każdy rodzic ma obowiązek aktywnego udziału w procesie edukacji swojego dziecka. To właśnie rodzice muszą dostarczać motywacji i stwarzać odpowiednie warunki do nauki.

 
     Trzy podstawowe umiejętności to: czytanie, pisanie, liczenie – są podstawą pomyślnego funkcjonowania we współczesnym świecie i trzeba mieć je dobrze opanowane. I w szkole i w późniejszej pracy Wasze dzieci będą się nimi nieustannie posługiwać. Dziecko, które ma trudności z czytaniem, pisaniem i rachunkami, będzie nieustannie doznawać frustracji i nie przyswoi sobie znacznej części materiału prezentowanego w klasie.
 
   a) Czytanie – czytajmy dzieciom już od najmłodszych lat, zaczynając od krótkich bajeczek, aż po coraz dłuższe, ciekawe opowiadania. Czytanie dzieciom ma nieocenione wartości min. poszerza zasób słów, uczy koncentracji, skupienia oraz dostarcza wiedzy o otaczającym nas świecie. U starszego dziecka uczęszczającego do szkoły trzeba wyrobić umiejętność aktywnego czytania, czyli czytania ze zrozumieniem, umiejętność której często brakuje naszym dzieciom i która skutkuje znacznymi trudnościami w nauce.
 
   b) Pisanie- dzięki niemu została utrwalona wiedza ludzka. Nasze dzieci umieją pisać, gdy kreślą litery i układają z nich wyrazy i zdania. Trudniejszą sprawą jest pisanie dłuższych prac pisemnych na zadany lub dowolny temat.
 
   c) Liczenie – w dzisiejszym świecie znajomość matematyki potrzebna jest bardziej niż kiedykolwiek przy staraniach o dobrze płatną i ciekawą pracę. Ten element motywacji powinien dominować przy zachęcaniu dziecka do dalszej nauki lub przy powtarzaniu materiału. Chcąc ułatwić dzieciom naukę matematyki, rodzice muszą pomagać, czyli wspierać przy wyjaśnianiu różnych pojęć i rozwiązywaniu zadań.
 
 
   W pokonywaniu trudności szkolnych dzieci konieczne jest współdziałanie rodziców ze szkołą, ponieważ są to środowiska, które mają największy wpływ na dziecko. Systematyczne uczęszczanie na zebrania i indywidualne rozmowy z wychowawcą i nauczycielami przedmiotów (szczególnie tych sprawiających dziecku trudności). To rodzice są pierwszym wzorem do naśladowania dla swoich dzieci, to oni pokazują dzieciom jak zachowywać się w kontaktach z innymi, to oni uczą dzieci pewnych zwrotów, które one przenoszą na kontakty z rówieśnikami. To rodzice muszą nieustannie zachęcać, motywować dziecko  do systematycznej nauki.
 
   Częstym problemem jest odrabianie zadań domowych. Pomagając dziecku nie należy go wyręczać. Trzeba wdrażać go do samodzielnej pracy, aby samo odkrywało swoje błędy oraz samo je poprawiło. Należy przyzwyczajać do podejmowania wysiłku, do pokonywania trudności, wtedy uwierzy ono we własne siły i możliwości.
 
   Rodzice, aby pomóc dziecku w nauce powinni przestrzegać następujących zasad:
  • Dziecko powinno wykonywać zadania domowe codziennie o tej samej porze, po obiedzie i odpoczynku
  • Wykonywanie zadań domowych powinno odbywać się stale w tym samym miejscu, w ciszy i spokoju
  • Przed przystąpieniem do wykonywania zadań dziecko powinno uporządkować swoje miejsce pracy i przygotować potrzebne przybory
  • Powinno najpierw wykonywać ćwiczenia trudniejsze, potem pozostałe
  • Podczas wykonywanej pracy nie należy odrywać dziecka od niej, rozmawiać na inne tematy, wydawać poleceń
  • Po każdych 45 minutach robić 5-10 minutowe przerwy
  • Nie należy robić zadania za dziecko, tylko z dzieckiem!
  • Po wykonaniu każdego zadania, wymagającego wysiłku, należy dziecko  pochwalić
  • Należy stworzyć w domu odpowiednią atmosferę poszanowania nauki i wykształcenia.
 
   Szczególnie chciałabym podkreślić znaczenie atmosfery, jaka panuje w domu rodzinnym. Atmosfera spokojna, wolna od napięć, nacechowana życzliwością dla dziecka sprzyja jego rozwojowi. Dlatego czasem mimo kłopotów, zmęczenia nawałem pracy spróbujmy znaleźć chwilę na rozmowę z dzieckiem, uśmiechnąć się do niego, porozmawiać na temat lekcji, obejrzeć zeszyty, pochwalić lub wyrazić niezadowolenie, jeśli nie wszystko jest w porządku.
 
   Trzeba dziecko traktować poważnie, ono potrzebuje naszej akceptacji, dostrzegania jego małych sukcesów. Czasem jedno nasze zdanie wypowiedziane ciepłym, życzliwym głosem znaczy dla dziecka więcej niż cała tyrada krytycznych uwag. Aby dziecko dobrze się uczyło i było w pełni przygotowane do wymagań szkoły, rodzice muszą być w stałym kontakcie z nauczycielem wychowawcą, uczestniczyć w zebraniach klasowych. Dobra znajomość wymagań szkoły pomoże w uniknięciu wieli błędów wychowawczych, w lepszym zorganizowaniu życia dziecka na terenie domu i w prawidłowym stawianiu wobec niego wymagań.
 
Troska rodziców dziecka uczęszczającego do szkoły powinna trwać tak długo jak długo dziecko uczy się w szkole.
 
 
Artykuł przygotowała mgr Bogusława Stramel
 
 
LITERATURA:
  1. Prus-Wiśniewska H. Zanim dziecko pójdzie do szkoły. wyd. MEDIUM, Warszawa 1999
  2. Pielkowa J. Jak im pomóc?,  Warszawa 1985
  3. Babiuch M. Jak współpracować z rodzicami „trudnych” uczniów. WSiP, Warszawa 2002
 


Trafny wybór szkoły, zawodu

 

Doradztwo edukacyjno-zawodowe to systematyczna, planowa i długotrwała pomoc dzieciom i młodzieży w planowaniu ich drogi edukacyjnej i zawodowej. Ważna w tym zakresie jest współpraca rodziców, pedagogów i nauczycieli. Podjęta decyzja o wyborze szkoły, zawodu przez uczniów powinna być najtrafniejsza, gdyż już na wstępie drogi kształcenia do określonego zawodu uczeń doświadczy konsekwencji tego wyboru.

         

Teoria rozwoju zawodowego sformułowana przez Donalda Supera traktuje poradnictwo zawodowe jako systematyczny proces wychowawczy towarzyszący człowiekowi przez wiele lat jego życia: od wczesnego dzieciństwa do zakończenia przez człowieka działalności zawodowej. Poradnictwo traktowane jest nie jako pojedynczy akt doradczy, raz na całe życie, ale jako długotrwały, długofalowy proces trwający przez całe życie człowieka. Wynika to z faktu, że człowiek stale zmienia się, rozwija, ulega rozmaitym dezintegracjom ( pozytywnym i negatywnym ). A z drugiej strony należy wziąć pod uwagę stale zmieniającą się rzeczywistość w której żyje człowiek. Plan życiowy musi być realizowany z jednej strony w oparciu o dobrą znajomość siebie – własnych możliwości psychofizycznych człowieka, jego zainteresowań, aspiracji, motywacji oraz mocnych i słabych stron, a z drugiej strony – o znajomość warunków ekonomicznych kraju, zapotrzebowania na konkretny zawód oraz możliwości uzyskania kwalifikacji zawodowych. Wiedza ta jest niezbędna do podjęcia trafnej decyzji zawodowej na wstępie planowania rozwoju zawodowego. Ale wiedza ta jest również konieczna na dalszym etapie rozwoju zawodowego życia człowieka – w przypadku utraty pracy, zmiany pracy czy też podjęcia decyzji o doskonaleniu zawodowym.

        Dopasowanie konkretnego człowieka do konkretnego zawodu jest sprawą niezwykle istotną, ale też trudną i wymagającą czasu. Skoro „kariera to obejmujący całe życie proces rozwoju postaw, wartości, umiejętności, zdolności, zainteresowań, cech osobowości i wiedzy, odnoszących się do pracy”, to młody człowiek stojący przed decyzją wyboru szkoły, zawodu powinien posiadać wiedzę o sobie, powinien być ekspertem znającym doskonale siebie samego.   

Uczeń powinien zatem zgromadzić wiedzę dotyczącą 3 grup:

a) poznanie siebie – swoich zainteresowań, temperamentu, mocnych i słabych stron ( adekwatnej samooceny ), swojego systemu wartości ( ważnych w życiu oraz cenionych w pracy zawodowej ), typu osobowości zawodowej

b) planowanie przyszłości, kariery – umiejętność obierania celu, planowanie etapów realizacji celu, poznawanie stylów podejmowania decyzji

c) ścieżki kształcenia – poznanie zawodów, poznanie dróg dochodzenia do zawodu

       W pracy zawodowej człowiek dorosły spędza około 40 - 50 lat swojego życia. Warto więc wybrać taką szkołę, która na wstępie kariery zawodowej zapewni satysfakcję z wykonywanej pracy, pozwoli rozwinąć zainteresowania, spełnić aspiracje oraz przyniesie radość z wykonywanych czynności. Jest to ogromnie ważne, gdyż spełnienie w pracy zawodowej wpłynie korzystnie nie tylko na rozwój tego jednego człowieka, ale zapewni także dobre relacje w domu rodzinnym, prawidłową atmosferę oraz wpłynie dodatnio na kontakty społeczne. Można więc przyjąć, że dobra praca sprzyja zdrowiu psychicznemu człowieka, zmniejszając tym samym koszty społeczne ponoszone na skutek nietrafnych wyborów. Natomiast zła wpływa na przepracowanie, przemęczenie, powstawanie sytuacji konfliktowych.

         Dopasowanie się do danego zawodu pomiędzy pracownikiem i zawodem, poprawia jakość wykonywanej pracy. Oznacza optymalną relację między wymaganiami stanowiska pracy i wymaganiami osoby pracującej. W sytuacjach dobrego dopasowania, pracownik odczuwa satysfakcję z zawodu, jest po prostu zadowolony ze swojej pracy, jest też odpowiedzialny i aktywny. Zadowolone są więc obie strony – pracownik i pracodawca. 

        Ważne jest wsparcie każdego ucznia w trafnym wyborze dalszej drogi kształcenia czy zawodu. W przypadku uczniów zdolnych, prymusów powszechne przekonanie, że są oni  wybrańcami, czy wyjątkowymi szczęśliwcami, sprawia, że prawie co drugi z nich nie realizuje swojego potencjału w toku edukacji. Zazwyczaj bywają namawiani do wyboru kierunku kształcenia w odniesieniu do uzyskiwanych bardzo dobrych wyników w nauce. Często nie uwzględnia się ich osobowości, charakteru, temperamentu, a bierze pod uwagę jedynie wysokie możliwości intelektualne oraz szerokie – jeszcze nie sprecyzowane zainteresowania. I wielu z nich, tak świetnie zapowiadających się nie zrobi kariery na miarę swoich możliwości i zdolności. Często stają się oni zwykłymi, przeciętnymi pracownikami.

        Warto pokazać uczniom, że praca zawodowa będzie w przyszłości dla nich nie tylko sposobem zarabiania na życie, ale może dać poczucie wartości, sensu życia, tożsamość społeczną, możliwość realizacji stylu życia, możliwość nawiązywania przyjaźni. Dlatego należy poszerzać swoje kompetencje w takim obszarze zawodowym, który jest spójny z naszymi cechami osobowymi, wartościami, zainteresowaniami i aspiracjami.

 „Szczęście i poczucie własnej wartości są produktami ubocznymi tego, że zajmujemy się czymś, w czym jesteśmy dobrzy” – cyt. Jennifer Senior.

 

 

Opracowała: mgr Elżbieta Kazior

                                                                                                                                                                                                                                                                      PPP Środa Śląska

  

Literatura:

M. Czerwińska-Jasiewicz – Decyzje młodzieży dotyczące własnej przyszłości. Oficyna Wydawnicza Wydziału Psychologii UW, Warszawa 1997.

J.S. Turner, D.B. Helms – Rozwój człowieka. WSiP, Warszawa 1999. 

A. Paszkowska – Rogacz – Warsztat pracy europejskiego doradcy kariery zawodowej. KOWEZ, Warszawa 2002.

Red. W. Kreft, S. Pakulniewicz-Błońska – Podręcznik szkolnego doradcy zawodowego. Fundacja Realizacji Programów Społecznych, Warszawa 2005.

D. Piróg – Zamek. Rozpoznawanie predyspozycji zawodowych. Nowa Era, Warszwa 2015.

Red. Tomasz Knopik – Kotwice kariery. Lechaa Consulting Sp. Z o.o., Lublin 2015. 

 


  Uwaga dopalacze!

W związku z bardzo ważnym i poważnym problemem związanym z dopalaczami - zwracamy się do Rodziców z gorącym apelem o zwrócenie uwagi na niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą zażywanie szkodliwych substancji zwanych dopalaczami. Na to niebezpieczeństwo są narażone również dzieci i młodzież. Substancje dostępne w różnego rodzaju sklepach (teraz niestety często w domach prywatnych handlarzy a także w Internecie) - są fałszywie nazywane artykułami kolekcjonerskimi, natomiast w rzeczywistości są specyfikami o działaniu stymulującym, relaksacyjnym, psychodelicznym i halucynogennym, czyli zbliżonym do działania narkotyków. Coraz częściej słyszymy, że przyjmowani są do szpitali pacjenci po zażyciu dopalaczy, z różnego rodzaju dolegliwościami nie tylko psychicznymi. Lekarze ze względu na to iż często brak informacji o składzie zażytej substancji, mają trudności w doborze właściwej metody leczenia, co uniemożliwia skuteczną pomoc.

Czy wiesz, że DOPALACZE:

• MOGĄ UZALEŻNIĆ TAK SAMO JAK NARKOTYKI, BOWIEM: - wywołują halucynacje jak LSD - pobudzają jak amfetamina - rozluźniają jak marihuana

• SĄ CZĘSTO BARDZIEJ NIEBEZPIECZNE JAK NARKOTYKI, BOWIEM: - rynek dopalaczy nieustannie się zmienia - nieznane są długofalowe skutki zażywania - dopalacze to często narkotyki, które nie zdążyły zostać zdelegalizowane

• NIE WIADOMO CO JEST W DOPALACZACH, BOWIEM: - zawierają mnóstwo związków - na opakowaniach zwykle nie ma składu - jeśli jest, to podany na ogół w niejasny sposób - nawet jeśli zdarzy się, że składniki są dokładnie wymienione, to mogą być zanieczyszczone, bo bardzo często robione są chałupniczymi metodami - nigdy nie wiadomo co zażywamy, bo znaleziono w dopalaczach np. :

  •  mefedron – bardzo niebezpieczny, bowiem u młodych, zdrowych ludzi tak mocno podwyższał ciśnienie – że powodował zaburzenia pracy serca i udary – co może prowadzić do paraliżu, ale także śmierci
  •  benzylopiperazyna – (już zabroniona w Polsce) która ogromnie pobudza, tak jak amfetamina
  •  prócz składników syntetycznych w dopalaczach są niektóre rodzaje grzybów i ziół (halucynogenne, powodujące wymioty, pobudzenie itd.).
  •  np. jeden z dopalaczy - reklamowany jako mieszanka wysuszonych liści i kwiatów z dodatkiem aromatycznych ekstraktów) zawierał składnik b. podobny do gł. składnika konopii indyjskich – był więc zamiennikiem marihuany.

Bardzo często DOPALACZE są robione pokątnie, chałupniczymi metodami: - mogą je wytwarzać ludzie z pewną tylko wiedzą chemiczną, wcale nie po studiach, nie mający doświadczenia laboratoryjnego (np. „dobrzy” w chemii licealiści), którzy w parę minut ściągają z internetu dane dotyczące syntezy określonych związków, składniki i inne dane – tak naprawdę jednak nie znając zupełnie skutków jakie ich zażycie ma dla zdrowia - produkcja nie potrzebuje dużego zaplecza - odczynniki kupowane jak najtaniej, od firm chemicznych np. z Chin DOPALACZE - są próbą obejścia prawa, bo powstały dlatego, że szukano legalnych zamienników zabronionych substancji psychotropowych.

SPRZEDAWANE SĄ w kolorowych, zachęcających opakowaniach, aby łatwiej i szybciej trafić do młodzieży!! Do „Monaru” czy wręcz lekarzy pierwszego kontaktu – trafiają młodzi ludzie w ostrej psychozie - po zażyciu dopalaczy i konieczne jest skierowanie ich do szpitala psychiatrycznego. W wielu krajach m. innymi w Polsce, Wielkiej Brytanii – były wypadki śmiertelne!!

BARDZO CZĘSTO KUPUJĄCY SĄ KRÓLIKAMI DOŚWIADCZALNYMI BO DZIAŁANIE I SKŁAD NIE JEST ZNANY I W PRZYPADKU ZATRUCIA DOPALACZEM NIE WIADOMO JAKĄ PODJĄĆ AKCJĘ RATOWNICZĄ, JAK LECZYĆ!!!

Jak możemy przeciwdziałać?

Przede wszystkim nie można dać wiary argumentom naszego dziecka, gdy próbuje przekonać nas, iż są to substancje całkowicie nieszkodliwe. - Warto spokojnie porozmawiać z dzieckiem i przekonać go do zmiany postępowania jeśli zauważymy, że korzysta z takich substancji. W pewnych przypadkach niezbędne może okazać się wprowadzenie konsekwencji takich jak na przykład ograniczenie kontaktu z rówieśnikami. - Jeżeli problem jest poważny, można zwrócić się do psychologa, pedagoga szkolnego lub terapeuty uzależnień. - Codziennie w godzinach 16.00-21.00 czynny jest Antynarkotykowy Telefon Zaufania - 801 199 990. - Pomoc można znaleźć również w Antynarkotykowej Poradni Internetowej: narkomania.org.pl - Informator na temat placówek udzielających pomocy osobom z problemem narkotykowym dostępny jest także na stronie Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii. Profesjonalnej pomocy udziela Stowarzyszenie „KARAN” karan.wroc.pl/kontakt/ we Wrocławiu (Wrocław–Leśnica, ul. Skoczylasa 8) prowadzi „Grupy Terapeutyczne dla osób Uzależnionych”, „Grupę Wsparcia dla osób utrzymujących abstynencję od środków psychoaktywnych” (tel. 713491556). 

Opracowanie:

1.      Jolanta Bilińska

Dyrektor Powiatowego Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 2 w Środzie Śląskiej

2.      Jadwiga Smardz

Psycholog Powiatowego Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 2 w Środzie Śląskiej

Zrozumieć mutyzm wybiórczy/selektywny

 

 Dziękuję Pani Annie (mamie dziecka z mutyzmem wybórczym)  za inspirację do napisania niniejszego artykułu.
 M.B.
 
 Najlepiej zrozumieć pojęcie mutyzmu wybiórczego/selektywnego na konkretnych przykładach:
  • Ania jest 5-letnią dziewczyną, w domu radosna, krzykliwa, psoci, uwielbia rozmawiać z koleżanką, bawi się w domu z koleżanką lalkami. W przedszkolu od 2 lat nie rozmawia z personelem i dziećmi, nawet ze swoją koleżanką, tylko czasami szepcze jej coś do ucha.

  • Urocza 4 letnia Marta, która biega hałaśliwie po swoim ogródku, lecz nieruchomieje gdy wchodzi do swojej grupy w przedszkolu, zaczyna rozmawiać dopiero jak wychodzi z szatni i to tylko ze swoją rodziną.

  • Julia ma 5 lat, przez cały rok szkolny nie spojrzała na twarz nauczycielki, ani razu nie odpowiedziała na jej pytanie, z koleżankami rozmawia szeptem.

 

Na początku pojawienia się tych trudności, często rodzice lub nauczyciele bagatelizują takie zachowania, określając je mianem nieśmiałości. ,,Proszę się nie martwić – to przejdzie" – często słyszą takie kojące słowa.

Nieśmiałość to stan psychiczny, w którym obecne są pewne charakterystyczne elementy na płaszczyźnie emocjonalnej, motywacyjnej, poznawczej lub behawioralnej, pojawiające się w sytuacji gdy jednostka jest lub wyobraża sobie, że jest oceniana przez inne osoby. Dziecko nieśmiałe stoi chwilkę skrępowane nową sytuacją, ale po rozpoznaniu nowego otoczenia, stopniowo wchodzi w reakcję z innymi.

Mutyzm wybiórczy - to zaburzenie lękowe, polegające na wybiórczości mówienia, przez co rozumie się to, że dziecko mówi w pewnych sytuacjach, a milczy w innych.

 

Mutyzm wybiórczy (MW) jest zaburzeniem lękowym występującym w sytuacjach stresowych dla dziecka. Dla innych dzieci te same sytuacje nie wywołują takich reakcji lękowych jak u dziecka z MW, są to z reguły zwykłe sytuacje życiowe. Dzieci z MW mogą mieć czasem także inne zaburzenia lękowe. Często są w normie intelektualnej i zazwyczaj nie mają trudności dydaktycznych. Zaburzenie pojawia się zazwyczaj między 2 a 5 rokiem życia i jeżeli trwa dłużej niż miesiąc powinno zostać diagnozowane. Z mutyzmu się nie wyrasta, tylko trzeba nad nim pracować, im wcześniej rozpocznie się terapię tym szybciej dziecko poradzi sobie z tym zaburzeniem.

Jakie są przyczyny mutyzmu wybiórczego?

Nie ustalono jednej przyczyny odpowiedzialnej za pojawienie się mutyzmu wybiórczego. Wpływ na jego rozwój mogą mieć czynniki psychologiczne, emocjonalne oraz społeczne. W przeszłości uważano, że dzieci z mutyzmem są złośliwe i manipulują innymi. Jednak ostatnie badania wykazały silny związek mutyzmu wybiórczego z zaburzeniami w kontaktach społecznych, które mogą prowadzić także do zachowań innych niż sam brak mówienia, takich jak na przykład ograniczony kontakt wzrokowy i uboga ekspresja mimiczna, sztywność fizyczna, nerwowe wiercenie się oraz wycofanie z kontaktu.

 

 Co powinno niepokoić rodziców?

  • Dziecko w przedszkolu lub szkole jest uważane za nieśmiałe, nie rozmawia z nauczycielem, z pozostałym personelem i dziećmi ponad miesiąc.

  •  Dziecko prezentuje niemożność mówienia w sytuacjach, w których mówienie jest czymś oczywistym, np. w czasie spotkań rodzinnych, w sklepie, nie odpowiada na pytania znanych dla rodziny osób.

  • Brak swobodnej rozmowy ze strony dziecka w niektórych miejscach np. w przedszkolu, szkole, u lekarza. Dziecko nie jest wstanie zrobić zakupów. Dziecko milczy lub nie rozmawia swobodnie (np. szepcze do ucha).

  • W domu dziecko jest radosne, rozmawia swobodnie ze wszystkimi bliskimi, czasem może nie rozmawiać z niektórymi członkami dalszej rodziny.

  • W obecności niektórych osób pojawiają się u dziecka trudności z nawiązaniem kontaktu wzrokowego, wówczas dziecko nie zdradza żadnych emocji, milknie, nie uśmiecha się, ma „kamienną twarz”.

  • Zachęcane do wypowiedzi pokrywa się rumieńcem, poci się, ma drżące ręce i widać, że nie jest w stanie nic powiedzieć.

  • Trudno jest dziecku używać zwrotów grzecznościowych, np. dziękuję, proszę, dzień dobry, do widzenia, w niektórych miejscach i w stosunku do niektórych osób.

  • Mimo zachęty dziecko nadal milczy, nie mówi, nie odpowiada słownie na pytania zadane przez niektóre osoby i w pewnych miejscach.

  • Dziecko jakoś dogaduje się z jednym kolegą, lub kilkoma, a z pozostałymi nie jest w stanie rozmawiać, ale czasem się z nimi bawi w sposób niewerbalny, nie używając głosu.

  • Dziecko chętnie wykonuje większość zadań niewerbalnych w przedszkolu lub w szkole i osiąga sukcesy w dziedzinach nie wymagających mówienia.

  • Mylnie interpretowana jest sytuacja, w której dziecko rozmawia w obecności innych osób ale nie rozmawia bezpośrednio z nimi.

    Ponadto mogą, ale nie muszą pojawić się następujące objawy:

     
  • Dziecko prezentuje nadwrażliwość na dotyk, zapach, dźwięk, tłum ludzi.

  • Dziecko nie lubi zmian, nie lubi bycia w centrum uwagi.

  •  Ma obniżoną samoocenę, czasem jest perfekcjonistą.

  • Dziecko nie jest w stanie jeść na terenie przedszkola lub szkoły i korzystać z toalety. Jeżeli dziecko nie otrzyma odpowiedniej pomocy przez dłuższy czas, w przedszkolu lub szkole mogą pojawić się wtórne następstwa MW, takie jak: słabe postępy w nauce, następstwa niemożności pełnego zaistnienia w grupie rówieśniczej, izolacja i depresja.                          

    Autorzy Maggie Jonson i Alice Wintegens podkreślają, że dla powozenia terapii, istotne jest jak najwcześniejsze jej rozpoczęcie, nawet wówczas, gdy diagnoza nie została jeszcze w pełni potwierdzona. (1)

 

 Czy można pomóc dzieciom z mutyzmem wybiórczym?

Można, należy przy tym pamiętać, że im wcześniejsza diagnoza, tym większe szanse skutecznej interwencji. Interwencja jest zaś bardzo przydatna, ponieważ zaburzenie to nie znika spontanicznie.

Jak specjaliści mogą pomóc rodzicom dzieci z mutyzmem wybiórczym?

  • Rodzice dzieci z mutyzmem mogą czuć się zagubieni i zestresowani. Potrzebują osoby, która ich wesprze, wysłucha i z którą będą mogli otwarcie porozmawiać. Obawy dotyczące dziecka powinny zostać omówione z rodzicami tak, aby można było zaplanować strategię obejmującą zarówno dom, jak i szkołę.
  •  Rodzice powinni zachęcać dziecko (ale bez wywierania presji) do kontaktów społecznych i do mówienia w różnych sytuacjach. Nie należy karać dziecka za niemówienie, ponieważ to tylko nasili jego problemy. Należy je natomiast chwalić za aktywność w różnych sytuacjach społecznych oraz za wydawanie różnych dźwięków: mówienie, śpiewanie, robienie hałasu podczas zabawy.
  • Uznając założenie, że mutyzm wybiórczy jest reakcją dziecka na jego wewnętrzny niepokój, powinniśmy pracować nad zmniejszeniem frustracji, którą odczuwają nie tylko dzieci, ale także dorośli mający z nimi kontakt. Nie należy zmuszać dziecka, aby mówiło. Powinno się zachęcać je do zabawy z rówieśnikami. Ważne jest, aby stworzyć taką atmosferę, w której dziecko poczuje się komfortowo, bez względu na to, czy będzie chciało mówić, czy nie.
  • Każda forma komunikacji niewerbalnej powinna być akceptowana i nagradzana. Powinno się wręcz zachęcać dziecko do stosowania takich form porozumiewania się. Dzięki nim tworzymy z dzieckiem pozytywną relację, bardzo pomocną w przezwyciężaniu trudności, z jakimi dziecko się boryka. 

Strategie postępowania z dzieckiem z mutyzmem wybiórczym powinny być dostosowane do dziecka, w zależności od miejsca i osób, których dotyczą trudności z mówieniem.

 

 Opracowała:

mgr Maria Bystrzanowska 

logopeda, specjalista wczesnego wspomagania rozwoju 

Opracowane na podstawie:

 

1.Jonhson M., Wintgens A. (2001). The Selective Mutism Resurce Manual. UK: Speechmark,

2.Pużyński S., Wciórka J. (2007). Klasyfikacja zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania w ICD-10. Opisy kliniczne i wskazówki diagnostyczne. Kraków: UWM "Vesalius",

3.http://pl.wikipedia.org/wiki/Mutyzm_wybi%C3%B3rczy

4. www.wchodzewto.org

5. www.mutyzm.org.pl


 

KARY I NAGRODY - jak mądrze wychowywać

 

 Celem wychowania powinno być wyznaczenie dziecku granic, które umożliwią mu bezpieczne poruszanie się w świecie, pozwolą poznać dobro i zło oraz dokonać właściwego wyboru.

Nagroda – jest to jeden ze świadomie stosowanych zabiegów wychowawczych, służący ukształtowaniu pożądanych społecznie zachowań.  

         Ważne jest, aby pamiętać, że pojęcie nagrody nie dotyczy tylko atrakcyjnych dla osób sytuacji, lecz również usunięcia nieprzyjemnych bodźców. Nagroda to też wypowiedziane do dziecka zdanie:

  • „Już się nie gniewam, wybaczyłem ci.”
  • przywrócenie zgody na oglądanie ulubionego programu w telewizji,
  • pozwolenie wyjścia z domu, jeśli dziecko chce spotkać się z przyjaciółmi,
  • zgoda na ponowne korzystanie przez dziecko z komputera.

 

Cyceron powiedział: „Karząc nie wol­no gniewać się”. 

Nadmierny rygoryzm, stosowanie kar zbyt surowych, niezrozumiałych, wywołujących poczucie krzywdy – może prowadzić do deformacji jego osobowości.

Nie wolno stosować:

- kar fizycznych

- straszenia dziecka

- wyzwisk i epitetów

- kary izolacji

bo one  poniżają godność dziecka i wywołują niekorzystne następstwa.

Kary pedagogiczne nie poniżają godności karanego i karzącego, a ich celem jest poprawa zachowania dziecka. Są to:

-kary naturalne

-odmawianie przyjemności

-wyrażanie smutku i zawodu

-czasowe odebranie przyznanego przywileju

-rekompensatę wyrządzonej krzywdy

 

Czy kar i nagród można uniknąć?

Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ale warto pamiętać, że kary i nagrody są tylko sposobem osiągnięcia celu, a nie celem samym w sobie. Najważniejsze jest stworzenie w domu rodzinnym atmosfery zrozumienia i życzliwości, klimatu wzajemnego szacunku, nawyku rozmawiania na wszystkie, a zwłaszcza trudne tematy, równowagi między mówieniem i słuchaniem każdego w rodzinie. Zdrowa, pełna troski relacja między rodzicem  a dzieckiem jest wyznacznikiem sensu karania. O nagradzanie w tak funkcjonującej rodzinie nie jest trudno, bo każdy z jej członków będzie zabiegał o sprawianie drugiemu przyjemności, będzie starał się o realizowanie jego potrzeb, dbał o zachowanie klimatu ciepła, dobra i spokoju. Naturalne i nieuniknione w życiu rodzinnym konflikty będą rozwiązywane drogą negocjacji i kompromisów.

 

Warunki skuteczności nagród i kar:

1. Między karaniem a nagradzaniem powinna panować równowaga – niedopuszczalne jest stosowanie krótkich pochwał i długich, umoralniających kazań, które mają być zakończone wymierzeniem kary; dziecko broni się przed moralizowaniem wyłączeniem uwagi i długa perswazja nie przynosi skutku.

 

2. Kara nie może być wymierzana w złości, bo wtedy karzącemu trudno o kontrolę, a karany skoncentrowany jest bardziej na bronieniu się, niż na potrzebie zmiany zachowania. Natomiast przy nagrodach warto pozwolić sobie na upust przyjemnych emocji. Radość, duma, czułość, zadowolenie – zachęcają do przytulenia, poklepania, pogłaskania dziecka itp., a tym samym potęgują chęć powtarzania tak przyjemnego stanu, a więc i zachowań, które go wywołały.

 

3. Zarówno kara, jak i nagroda powinny być uzasadnione – dziecko powinno wiedzieć, dlaczego zostało ukarane lub nagrodzone. Tu może przyjść z pomocą powołanie się na wcześniej ustalone zasady, reguły postępowania, kodeksy stworzone wspólnie w rodzinie czy wcześniejsze, podobne doświadczenia.

 

4. Nie należy stosować kar fizycznych! Poza upokorzeniem, buntem i chęcią zemsty nie przynoszą żadnego innego skutku. Agresja rodzi agresję, wzmacnia w słabszym poczucie krzywdy, pozostawia uraz i uczy stosowania siły w rozwiązywaniu konfliktów.

 

5. Nie należy przesadzać z nagradzaniem materialnym! Dziecko bardziej niż nowej zabawki potrzebuje przytulenia, wspólnego wyjścia w ulubione miejsce, wysłuchania ulubionej bajki na kolanach mamy lub taty. Dziecko – uczeń często nagradzane np. pieniędzmi za dobre oceny, szybko traci chęć do bezinteresownego zdobywania wiedzy i poszerzania swoich horyzontów; ogranicza się w ten sposób jego bezcenną ciekawość świata.

 

6. Nagroda i kara muszą być sprawiedliwe i proporcjonalne do przewinienia – najskuteczniejsze jest stosowanie silnych nagród i słabych kar.

 

7. Ironia i wyśmiewanie dziecka mogą okazać się nieskuteczne i dodatkowo ranić dziecko. Im prościej podane uzasadnienie nagradzania i karania, tym łatwiej o jego przyjęcie przez dziecko.

 

8. Karanie i nagradzanie jest skuteczniejsze, kiedy dziecko wie, że jest kochane. Z większą przykrością przyjmuje wtedy karę i z większym zadowoleniem nagrodę. Te uczucia wzmacniają ich przyjmowanie i jest nadzieja, że wzmocnią też motywację do powtarzania zachowania nagradzanego i unikania zachowania karanego.

 

9. Nieodzownym warunkiem skuteczności nagród i kar jest konsekwencja w ich stosowaniu. Za określone, pożądane zachowania zawsze powinno się nagradzać (pochwała, przytulenie, akceptacja, poinformowanie innych), a za niepożądane – zawsze karać. Jeśli dziecko zauważy brak zdecydowania lub różne opinie taty i mamy, poczuje się zachęcone do samodzielnego poszukiwania granic dobra i zła. Skutek może być niekoniecznie zgodny z oczekiwaniami rodziców.

 

Rodzicu, pamiętaj, że jesteś ekspertem od znajomości swojego dziecka i jesteś odpowiedzialny za jego wychowanie!

   

                                                                                       opracowała mgr Bogusława Stramel

 


 

PSYCHOLOGICZNE ASPEKTY MOCZENIA NOCNEGO DZIECI

 

Co to jest moczenie nocne?

 


 

Moczenie nocne jest problemem polegającym na bezwiednym oddawaniu moczu w nocy przez dziecko. Objaw ten uznajemy za nieprawidłowy u dziecka powyżej 5 roku życia, gdyż fizjologicznie kontrola oddawania moczu w nocy i dojrzewanie układu hormonalnego dokonuje się właśnie w tym okresie. Tak więc moczenie dziecka w nocy do 5 roku życia nie powinno jeszcze budzić niepokoju. Po tym okresie jest zjawiskiem nieprawidłowym i wymaga leczenia.

 

Moczenie nocne jest częstym problemem dzieci. U większości z nich występuje tzw. moczenie pierwotne (gdy dziecko moczy się nieprzerwanie od urodzenia, nie wyrabiając umiejętności kontrolowania mikcji w ciągu nocy), u reszty natomiast moczenie wtórne (dotyczy sytuacji, gdy dziecko zachowywało suchość a następnie znowu zaczęło się moczyć). Czasami jest to związane ze stresem i trudnymi wydarzeniami jak np. narodziny rodzeństwa, wyjazdem rodzica czy pójściem do przedszkola. Niezależnie jednak jakie są przyczyny moczenia wywołuje to ogromne psychologiczne skutki w psychice dziecka.

 

Dziecko budzące się każdego dnia w mokrym łóżku – nawet bez słów krytyki ze strony innych – czuje się sfrustrowane i przygnębione. Sytuacja staje się znacznie bardziej traumatyczna, gdy fakt moczenia jest powodem karcenia lub wyśmiewania przez rodziców. Na skutek stałego przeżywania negatywnych uczuć dziecko uruchamia mechanizmy obronne, starając się ukryć ślady wydarzeń nocnych, co z reguły jednak nie udaje się i nie przynosi korzyści psychicznej, lecz pogłębia frustrację i niską samoocenę.

 

Ponadto większość dzieci z tym problemem cechuje nieśmiałość i brak pewności siebie. Obawiają się one o to, by ktoś nie odkrył ich tajemnicy. Dlatego też z obawy przed ośmieszeniem przez rówieśników nie wyjeżdżają zwykle na Zielone Szkoły, nie śpią u koleżanek i kolegów, co w konsekwencji często przyczynia się do odrzucenia przez grupę.

 

Nierzadko dzieci moczące się są wyśmiewane, poniżane lub nawet bite za zmoczenie łóżka, co istotnie potęguje konsekwencje psychologiczne moczenia.

 

 

Jak możesz pomóc swojemu dziecku?

 

W prawidłowym postępowaniu wobec dziecka dotkniętego problemem moczenia nocnego powinno się przestrzegać kilku zasadniczych reguł:

  • Nigdy nie karcić dziecka za zmoczenie łóżka
  • Nie żartować z tego tematu, nie opowiadać znajomym, dalszej rodzinie
  • Wielokrotnie powtarzać dziecku, że to nie jego wina, iż się moczy.
  • Wyjaśnić dziecku, że problem moczenia dotyczy również często innych dzieci w jego wieku, o czym jednak się nie mówi. Jeśli, któryś z rodziców w dzieciństwie też długo się moczył, warto o tym powiedzieć dziecku (to bardzo podniesie poczucie jego wartości oraz wykaże, że ktoś – w tym przypadku osoba znacząca – miał także taki problem i sobie z nim poradził, choć nie było łatwo).
  • Starać się nie okazywać złości, nie gniewać się na dziecko ani nie stosować kar. Najlepsze efekty daje zawsze cierpliwość, miłość, zachęta i konkretna pomoc.
  • Mocno chwalić dziecko za spokojnie przespane noce.

 

 

Kiedy do lekarza?

 

W każdym przypadku moczenie nocne wymaga konsultacji z lekarzem pediatrą, którego zadaniem jest przeprowadzane diagnostyki wykluczającej organiczne przyczyny moczenia oraz podjęcie decyzji o dalszym postępowaniu. Często konieczne jest leczenie przy współudziale lekarza nefrologa dziecięcego czy psychiatry. Jeżeli lekarz nie stwierdzi innych powodów moczenia, pewnie problem tkwi w emocjach. W ten sposób dziecko może reagować na rozstanie z mamą, chorobę, pójście do żłobka czy przedszkola, pojawienie się rodzeństwa. Ale też pozytywne przeżycia, jak wyjazd na wakacje czy wyjście do teatrzyku, mogą się skończyć zmoczeniem prześcieradła lub majtek. Tego rodzaju problemy często mają też dzieci nadpobudliwe, agresywne, nieśmiałe.

 

Jeżeli więc diagnostyka lekarska nie wykaże organicznego podłoża moczenia, wówczas  skorzystaj z pomocy psychologa, który dobierze odpowiednią terapię.

 

Pomoc psychologiczna może być potrzebna przy ustaleniu przyczyn i tła moczenia (głównie wtórnego) a także w celu podniesienia poczucia wartości dziecka. Pomoże to uporać się z silnym dyskomfortem nie tylko dziecku, ale również ułatwi rodzinie rozwiązanie frustrującej i męczącej sytuacji.

 

Za wszelką cenę należy podejmować walkę z moczeniem nocnym u dzieci, bagatelizowanie problemu stanowi bowiem jedynie przedłużanie cierpienia dziecka oraz zwiększa potencjalne niekorzystne następstwa psychiczne dla jego osoby. Najbardziej korzystne jest zatem szybkie i skuteczne wdrożenie odpowiedniej terapii.

 

 

 

 

BIBLIOGRAFIA:

 

Schaffer H., R., Psychologia dziecka. Warszawa: PWN, 2007.

Sęk, H. Psychologia kliniczna. Rozdz. 2. Warszawa: PWN, 2007.

Molicka M., Bajki terapeutyczne. Poznań: Media Rodzina, 1999.

www.moczenienocne.net

www.poradnikzdrowie.pl

 

 

 

Opracowała: psycholog mgr Barbara Gajewska

 

 

 


 

Terapia systemowa Berta Hellingera

 

 

 

„Rodzina to grunt, w którym jesteśmy zakorzenieni. 

Kiedy rozpoznamy własne korzenie,

wtedy skrzydła, które nam rosną, będą silniejsze”.

(„Bez korzeni nie ma skrzydeł” – Berthold Ulsamer )

 

O autorze

Bert Hellinger urodził się w 1925 r. w Niemczech. Z wykształcenia jest teologiem, filozofem i pedagogiem. Przez szesnaście lat pracował jako misjonarz w Afryce wśród Zulusów. Pobyt ten wywarł duży wpływ na jego późniejszą pracę, gdyż już wówczas interesował się dynamiką grupy. Studiował psychoanalizę w Wiedniu.

 

Bert Hellinger gościł w Polsce wiele razy, wygłaszając wykłady oraz pracując z klientami.

 

O metodzie

W różnych koncepcjach psychologicznych, np. w koncepcji psychodynamicznej, psychoterapia ( z grec. „leczenie duszy” ) rodzin, to praca z całą rodziną lub jej częścią. Podczas wielu spotkań z terapeutą ujawniane są problemy wskazujące, że pomocy wymaga cała rodzina jako system. 

 

Metoda Berta Hellingera nazywana jest często „ultrakrótkoterminową” i w odróżnieniu od innych form terapii nie wymaga wielu godzin ( tygodni, miesięcy ) spędzanych na rozwiązywaniu problemów. Ponadto poza klientem nie wymaga udziału innych członków rodziny. Wystarczy, że jedna osoba z rodziny weźmie udział w ustawieniach, żeby cała jej struktura została uporządkowana. Natomiast podstawową tezą, podobnie jak w innych koncepcjach, jest fakt mówiący o tym, że rodzina jest systemem szczególnych zależności, powiązań i stosunków.

 

Podstawą teorii B. Hellingera jest fakt, że każda rodzina tworzy system, do którego należą wszystkie osoby żyjące oraz zmarli. Nie możemy bowiem żyć w oderwaniu od losu naszych przodków. Bert Hellinger w swojej teorii opisuje prawa działające w rodzinie: więzi, przynależności, równowagi ( w dawaniu i braniu ), porządku. Jeżeli dochodzi do zaburzenia w którymś z tych obszarów, to system rodzinny stara się to kompensować. Co istotne,  zaburzenia te mogą wynikać zarówno z aktualnych działań, przeżyć członków rodziny, jak i ich nieświadomego uwikłania w losy przodków. Tak więc wpływ na każdą osobę w rodzinie mają wydarzenia aktualne oraz te, które miały miejsce w poprzednich pokoleniach. Decydują one o życiu obecnych pokoleń, o zdrowiu, powodzeniu, szczęściu, jego braku. B. Hellinger uważa, że każda rodzina ( klan ) ma swoją własną duszę, która jest jej zarazem sumieniem grupowym, niepozwalającym przejść do porządku nad krzywdą, niesprawiedliwością, której doświadczyła jakaś osoba z rodziny. To sumienie rodziny upomina się o wszystkie niezałatwione sprawy i wszystkie osoby zapomniane, wykluczone z rodziny. Cały proces dzieje się nieświadomie. W bardzo wielu rodzinach są tajemnice, sprawy wstydliwe, zapomniane, które są przyczyną naszych problemów. A sumienie grupowe typuje osoby z rodziny, które przejmują na siebie nieszczęścia innych. Metoda ustawień systemowych poprzez ujawnienie tych tajemnic pozwala przywrócić w systemie rodzinnym równowagę i porządek. Oznacza to, że osoby zapomniane, wykluczone, ofiary znajdują właściwe miejsce ( symboliczne ) w rodzinie, a nieszczęścia - ujawnione i przeżyte. Dzięki temu trudne i ciężkie sprawy rodzinne przestają mieć na nas zgubny wpływ.    

 

Metoda ustawień systemowych Berta Hellingera ma na celu przywrócenie pierwotnego porządku i równowagi w systemie rodzinnym. Tym samym stanowi rozwiązanie problemu lub wspomaga proces terapii indywidualnej, rodzinnej. Jest formą terapii grupowej, która polega na przestrzennym, symbolicznym ustawieniu struktury rodziny, przy pomocy osób z grupy ( tzw. reprezentantów ), których reakcje wskazują na przyczyny uwikłań systemowych. Na podstawie tego psychoterapeuta może przywrócić zastanej strukturze pierwotny porządek i harmonię, tym samym znaleźć rozwiązanie problemu.

 

Spotkanie

Pracownicy Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Środzie Śl. mieli okazję wysłuchać wykładu Berta Hellingera pt. „Wszystkie dzieci są dobre, ich rodzice też”, wygłoszonego we Wrocławiu w dniu 7.XII.2004 r. ( tłumaczył Zenon Mazurczak ) oraz być obserwatorami pracy terapeutycznej B. Hellingera w dniu 17.X.2005 r. również we Wrocławiu. Bert Hellinger mówi o tym, że rodzice przez sam fakt przekazania życia, są dla dzieci najlepszymi rodzicami, jakimi mogliby być. Neguje tym samym teorie o toksycznej miłości, toksycznych rodzicach. Uważa, że odrzucając rodziców, negując i obwiniając ich nie mamy szansy na spokojne, szczęśliwe życie. Rodzi się bowiem wtedy wiele cierpień i problemów.

 

Oto fragmenty ww. wykładu:

 

”(…) Czasami ktoś mówi: nikt mnie nie kocha. Wtedy pytam: czy kochasz swoją matkę? Wtedy kręcą głową. Kto nie może kochać swojej matki, kto ma przerwany związek z matką z jakichkolwiek powodów, ten nie umie kochać, nie może kochać. Czasami patrzę na twarze i wtedy można od razu zobaczyć, czy ktoś jest w dobrym związku, czy ma więź z matką. Kto ma więź z matką, zupełnie zwyczajny związek, tak jak dziecko i matka, tego oblicze świeci i jest on przez innych kochany. (…) Wszystkie matki są dobre, ze względu na przekazanie życia, ponieważ ona – matka i nasz ojciec zrobili wszystko właściwie. Ze względu na przekazanie życia nie ma niedoskonałych rodziców”(…).

 

(…) Pracuję z wieloma osobami w grupach. Podchodzi ktoś do mnie i opowiada mi coś ze swojego dzieciństwa, czasami coś o swoich rodzicach. Np. to co jemu rodzice wyrządzili. I co ja wtedy robię? Wtedy wyobrażam sobie jego rodziców i kocham ich, i mają natychmiast miejsce w moim sercu. Ponieważ wszyscy rodzice są dobrzy, w tej istocie są oni wszyscy dobrzy. Dlatego zasługują na mój szacunek, moją miłość. Kiedy ktoś narzeka na swoich rodziców, nie ma wówczas szansy. Zauważa to natychmiast, że nie ma żadnych szans i wtedy  myśli: no coś muszę zrobić innego. I dopiero wtedy to, co istotne może się udać. (…)

 

(…) Rodzimy się w określonej rodzinie, nasi rodzice należą do określonej kultury, określonego języka, określonej rasy, również klasy, religii. I w określony sposób, w pewien sposób zostają też zdeterminowani, określeni w tym co mogą, w tym co im wolno zrobić, w tym co ich ogranicza. I my rodzimy się też w tej określonej sytuacji, wchodzimy w tę sytuację i zostajemy też jakoś określeni. Czy możemy od tego uciec? Czy mamy, powinniśmy od tego uciekać? Czy jesteśmy w ogóle w stanie? Teraz chodzi o to, żeby tak, jak zgadzamy się na matkę taką jaką ona jest, zupełnie zwyczajną, żeby zgodzić się na tę sytuację taką, jaką ona właśnie jest. Np. zgodzić się na nasz naród, nasz język, zgodzić się na historię naszego narodu, ze wszystkim co ona przynosi, z wydarzeniami w naszej własnej rodzinie, cokolwiek one dla nas znaczą. Np. ktoś opowiada, że mój ojciec się zabił i jego ojciec też. Są to wydarzenia w rodzinie, które natychmiast mają wpływ na dziecko, nie może ono uciec od tego, musi zgodzić się na to takim, jakie to jest. A co się dzieje bardzo często? Dziecko np. wstydzi się tego, że ojciec się zabił. Boi się niekiedy, że też musi się kiedyś zabić i odrzuca wówczas ojca. Tak się dzieje z wieloma rzeczami, które stały się w rodzinie, odrzucamy coś, albo odrzucamy jakąś osobę i dzięki ustawieniom rodzinnym wychodzi na jaw, na światło dzienne, że rodzina ma wspólną duszę. (…) I dusza ta nie toleruje, że ktoś zostaje wyłączony z tego systemu, wykluczony. Gdy ktoś zostanie wykluczony, wtedy ta wykluczona osoba jest reprezentowana przez kogoś innego później. Ta osoba nie wie, że jest uwikłana w czyjś inny los. I ta dusza dąży do tego, żeby to, co zostało wykluczone, wyłączone zostało na powrót przywrócone. Ten system uspokaja się dopiero wtedy, gdy to co wykluczone zostaje na powrót przywrócone. (…) Freud - twórca współczesnej terapii mówił, że nasza dusza pewne rzeczy usuwa, wypiera do nieświadomości. Im więcej wypieramy, tym bardziej stajemy się ciaśniejsi i ubożsi, i dlatego terapia polega na tym, żeby to co zostało wyparte, wykluczone przyłączyć do świadomości. I zgodzić się na to takim, jakim to jest. (…)

 

Popatrzcie na to, co się stało w waszej rodzinie. Na to, co stało się w dzieciństwie. Na to, co być może chcielibyście, żeby było inne. Co było bolesne. Do tego wszystkiego powiedzcie: tak. Tak, jakie to było, może niech takim pozostanie. Teraz zgadzam się na to i w podobny sposób zgadzam się na moich rodziców. Wszystko co mam, miałbym im do zarzucenia, może być takim, jakim było. Zgadzam się na to takim, jakim było. Przyjmuję, biorę wszystko do mojej duszy. I co się dzieje z nami? Rośniemy i stajemy się bardziej ludzcy. (…) W rodzinie są osoby, których rodzina się wstydzi, albo które budzą lęk u rodziny, albo których los budzi w nas lęk. Patrzymy na nich i mówimy do każdej z tych osób: tak. Otwieramy serce dla tej osoby. (…) Być może możecie sobie przypomnieć, w  samej istocie, w rdzeniu wszyscy są równi, tak samo dobrzy i tak samo miłowani przez Boga.”

 

Terapeuci

W Polsce terapię według metody ustawień Berta Hellingera prowadzi wielu psychoterapeutów. Spośród rekomendowanych warto wymienić:

  1. Marka Wilkirskiego - prekursora tej metody w Polsce, pracującego tą metodą od 2000 r. W 2005 r. został uznany przez Berta Hellingera za czołową postać w obszarze ustawień systemowych w Polsce, czego potwierdzeniem było umieszczenie na międzynarodowej liście rekomendowanych terapeutów pracujących metodą ustawień systemowych. Informacje na: www.wilkirski.pl
  2. Jacka Rydlewskiego wraz z zespołem profesjonalnych psychoterapeutów z Ośrodka Psychoterapii we Wrocławiu. Ośrodek działa od 1990 r., oferuje szeroki zakres pomocy psychologicznej, indywidualnej i grupowej pracy terapeutycznej oraz szkoleń. Informacje na: www.psyched.pl 
  3. Psychoterapeutów z Polskiego Instytutu Ericksonowskiego; www.p-i-e.pl

 

Uwagi

  1. Jest wiele podejść terapeutycznych, metoda ustawień systemowych Berta Hellingera jest tylko jedną z nich. Ma wielu zwolenników i wielu przeciwników. Osoby będące zdecydowane na podjęcie terapii powinni kierować się swoim światopoglądem, swoim systemem wartości. Ale jest też tak, że to psychoterapeuta  po zdiagnozowaniu problemu i sytuacji klienta proponuje najlepszą, według niego, formę pomocy dostosowaną do potrzeb i możliwości klienta.
  2. Metoda ustawień systemowych Berta Hellingera skierowana jest do osób pragnących rozwiązać swoje problemy rodzinne, małżeńskie, partnerskie, osobiste, w tym natury emocjonalnej czy somatycznej. 
  3. Techniczny opis ustawień Berta Hellingera może u niektórych osób budzić niezdrową ciekawość skłaniającą do zgłoszenia się na terapię. Ten motyw zgłoszenia się jest nie do przyjęcia, w tej sytuacji profesjonalny psychoterapeuta nie podejmie się pracy z takim klientem. „Jak jesteś ciekaw, to idź do kina”, powiedział B. Hellinger mężczyźnie, który był ciekaw jego pracy ( cytuje Ewa Foley uczestniczka szkolenia prowadzonego przez B. Hellingera, Sztokholm, 2002). 
  4. W praktyce u profesjonalnych psychoterapeutów warunkiem niezbędnym przed ustawieniem własnego systemu rodzinnego jest udział (minimum jednorazowy ) w roli obserwatora w pracy ustawieniowej. 
  5. Metodę B. Hellingera stosuje się także w firmach, organizacjach celem ujawnienia i naprawy systemu.  

 

 

Na zakończenie

przytoczę słowa Berta Hellingera do uczestników terapii: „Nikomu nie opowiadajcie o swoich doświadczeniach tutaj - nie będą w stanie tego zrozumieć. Mogą być natomiast zaintrygowani małymi zmianami w was - i to wystarczy”.

 

Więcej informacji o metodzie

a) w literaturze:

1.      Praca nad rodziną metoda Berta Hellingera – Bert Hellinger, Gabriele ten Hövel;GWP, Gdańsk 2002.

2.      Listy terapeutyczne. Znaleźć to, co działa - Bert Hellinger; Wydaw. J. Santorski&Co, Warszawa 2004.

3.      Miłość szczęśliwa. Terapia par Berta Hellingera – red. Johannes Neuhauser; Wydaw. J. Santorski&Co, Warszawa 2004.

4.      Dlaczego właśnie ja?Brzemię losu w chorobie nowotworowej – Bert Hellinger; Wydaw. Sersum, Wrocław 2004.

5.      Daj mi rząd dusz . Religia, psychoterapia, duszpasterstwo – Bert Hellinger; Wydaw. Kos, Katowice 2006.

6.      Sumienie miał czyste. Wykłady i opowieści -  Bert Hellinger; Wydaw. J. Santorski&Co, Warszawa 2006.

7.      O życiu. Sentencje, powiastki, słowa mocy i medytacje - Bert Hellinger; Wydaw. J. Santorski&Co, Warszawa 2006.

8.      Porządki miłości, czyli być sobą i żyć swoim życiem - Bert Hellinger; Wydaw. J. Santorski&Co, Warszawa 2006.

9.      Dlaczego dusza choruje i co ją uzdrawia – Thomas Schäfer; Wydaw. Sersum, Wrocław 2002.

10.  Bez korzeni nie ma skrzydeł – Berthold Ulsamer; Wydaw. Sersum, Wrocław 2003.

11.  Partnerskie reguły gry. Terapia systemowa według Berta Hellingera – Otto Brink; Wydaw. Jedność Herder, Kielce 2004.

12.  Terapia systemowa Berta Hellingera – red. Gunthard Weber; GWP, Gdańsk 2004.

13.  Otwartość sprzymierzeńcem miłości. Rozmowy we dwoje i ustawienia rodzin – Otto Brink, Alexander Quasebarth, Petra Saltuari; Wydaw. Sersum, Wrocław 2005.

14.  Nie wiem, co mi jest. Zastosowanie ustawień rodzinnych w leczeniu chorych - Ilse Kutschera, Christine Schäffler, Wydaw. Sersum, Wrocław 2006.

15.  J. Jagieła, U. Jagieła - System rodzinny dziecka z zaburzeniami rozwoju intelektualnego według koncepcji Berta Hellingera. (w:) Wybrane zagadnienia z pedagogiki specjalnej. (red.) A. Siedlaczek- Szwed. Wydaw. WSP. Częstochowa 2003.

 

b) na stronach internetowych, m.in.:

  1. www. hellingerpolska.pl
  2. www.hellinger.com.pl
  3. www.ptus.pl
  4. www.p-i-e.pl

 
 

Opracowała: mgr Elżbieta Kazior

 
 

   
 
 
 
 
 
 
       Co należy rozumieć pod terminem „motywacja”? Najprościej rzecz ujmując, to pewna celowość w działaniu, pobudzenie do działania.
Problem motywacji jest nierozerwalnie związany z działalnością każdego z nas. Gdy mamy do czegoś motywację, to właśnie ona nas pociąga do działania. W innym przypadku, gdy nie mamy motywacji - nie robimy nic. Podobnie jest z naszymi dziećmi. Dlaczego więc jedno dziecko posiada motywację do nauki inne nie?
       Literatura przedmiotu rozróżnia dwa typy motywacji. Motywacja może być wewnętrzna lub zewnętrzna:
  • wewnętrzna pobudza do działania, które ma wartości samo w sobie. Jej przykładem jest zainteresowanie lub zamiłowanie do czegoś
  • zewnętrzna stwarza zachętę do działania, które jest w jakiś sposób nagradzane lub pozwala uniknąć kary. W szkole takiej motywacji sprzyja system nagród i kar oraz cały zbiór przepisów regulujących tok nauki
 
       Motywy uczenia się, wynikają z uświadomionego celu, jaki pragnie się osiągnąć.
Najczęściej występującymi motywami uczenia się szkolnego są: motywy poznawcze, ambicyjne, lękowe i praktyczne. M. Tyszkowa podaje 8 grup motywów uczenia się dzieci i młodzieży.
 
Należą do nich:
  1. uczenie się dla uczenia,
  2. uczenie się w celach korzyści osobistych,
  3. uczenie się ze względu na utożsamianie się z grupą,
  4. pragnienie osiągnięcia powodzenia i uniknięcia niepowodzenia,
  5. uczenie się ze względu na nacisk i przymus,
  6. poczucie obowiązku,
  7. praktyczne cele życiowe,
  8. uczenie się ze względu na potrzebę społeczną.
         Szkolne uczenie się jest więc działalnością wielostronnie motywowaną. W przeciętnej grupie uczniów występują na ogół różne motywy. Na przykład: zainteresowania i dążenie do osiągnięcia powodzenia, nieco lęku, a także zrozumienie praktycznego znaczenia wiedzy i konieczności zdobycia wykształcenia - dla własnej przyszłości.
       Struktura motywacji i charakter działających motywów zmieniają się z wiekiem ucznia, różnią się także u poszczególnych uczniów w zależności od czynników zewnętrznych środowiska, doświadczeń ucznia w uczeniu się i życiu pozaszkolnym, a także od poziomu pracy dydaktyczno - wychowawczej w szkole.
Dlatego już od najmłodszych lat najpierw rodzice, a później nauczyciele powinni podejmować działania na rzecz rozwijania motywacji do nauki.
 
Tak więc motywowanie do nauki jest ważnym zadaniem przede wszystkim dla rodziców, a dopiero potem szkoły.
  
Rodzice a później nauczyciele, którzy wyzwalają wewnętrzną motywację do uczenia się, nauki, charakteryzują pewne stałe zachowania, nastawienia:
  •  znają potrzeby dziecka/ ucznia,
  • są zainteresowani rozwojem dziecka/ ucznia,
  • są konsekwentni i zdecydowani w sprawach reguł, nieprzekraczalnych granic i zadań,
  • dodają odwagi,
  • widzą możliwość osiągnięcia sukcesu przez dziecko/ ucznia,
  • odnoszą się z szacunkiem do starań i wkładu pracy dziecka/ ucznia.
 By tworzyć przyjazny klimat trzeba zarówno w odniesieniu do rodzica jak i nauczyciela:
  • być zadowolonym rodzicem tzn. akceptować pełnioną rolę
  • być zadowolonym z pracy,
  • zwracać uwagę raczej na to co pozytywne nie negatywne,
  • utrzymywać porządek w odniesieniu do reguł, rzeczy są tu marginalne
  • zachęcać do podejmowania ryzyka,
  • nie oczekiwać, że efekty pracy będą doskonałe uczniowie a dostrzegać „połowę napełnionej szklanki”,
  • mieć poczucie humoru, w tym umieć się z siebie śmiać
  • umieć rozwiązywać sprawy dyscyplinarne z zastosowaniem
  • umieć przebaczać i zapominać,
  • nie poddawać się przy niepowodzeniach,
  • być zrelaksowanym, lub umieć wypoczywać
 
Skuteczne motywowanie jest zadaniem trudnym, ale nie niemożliwym. Parafrazując odpowiedź Brian’a Tracy’ego na pytanie: „W jaki sposób można zjeść słonia? - Po kawałku!” - zadaniem rodziców i nauczycieli jest więc umiejętne porcjowanie tak pysznego dania jakim jest zdobywanie wiedzy.
 
Nie pozostaje więc nic innego, jak ładnie nakryć do stołu i wspólnie zacząć biesiadę.
 
oprac. mgr Halina Sikora-Grabowska
pedagog w PP-P
 
 
Bibliografia:
 
Jarosław Rudniański: "Jak się uczyć?".
Zbigniew Pietrasiński: "Sztuka uczenia się”, „Rozwiązywanie problemów”.
Edward de Bono: "Dziecko w szkole kreatywnego myślenia”.
Adele Faber, Elaine Mazlish: ”Jak mówić żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole”.

 

 

 


 

Rozwój dziecka w młodszym wieku szkolnym

 

Późne dzieciństwo, nazywane także młodszym wiekiem szkolnym, to okres trwający od 7 do 10 – 12 roku życia. Czas ten niesie ze sobą wiele nowych zadań rozwojowych, które dziecko musi zrealizować, aby poradzić sobie z oczekiwaniami: rodziców, szkoły, rówieśników.

 

Wśród dzieci w młodszym wieku szkolnym występuje duże zróżnicowanie pod względem rozwoju psychofizycznego jak i  sprawności fizycznej. Tak więc dzieci w tym samym wieku różnią się dojrzałością procesów poznawczych, wzrostem, ciężarem ciała, sprawnością fizyczną.  Rozwój               i wzrost ma różne tempo, rytm i rozmach. Wszelkie wzorce rozwoju mają charakter jedynie orientacyjny, bowiem proces ten przebiega w różnym tempie u różnych dzieci, stanowiąc indywidualną cechę każdego człowieka.

 

Jak ogromne zmiany następują  w rozwoju dzieci w młodszym wieku szkolnym w stosunku do dzieci w wieku przedszkolnym pokażę w porównaniu:

wiek przedszkolny

wiek młodszy - szkolny

wiek beztroskiego dzieciństwa i egocentryzmu

 

dziecko zaczyna stopniowo wrastać w grupę rówieśniczą, przyjmować społeczny system wartości

 

podstawową formą działalności  jest zabawą

 

zmieniają się proporcje między podstawowymi formami działalności: mniej zabawy, więcej nauki i pracy

 

 

wzrost odporności organizmu na różnego rodzaju choroby

 

spostrzeganie w okresie przedszkolnym jest jeszcze niedoskonałe. Dziecko nie umie zwracać uwagi na szczegóły i spostrzega na ogół to, co je mimo woli zainteresowało

 

spostrzeganie nie jest już działaniem przypadkowym i mimowolnym, ale staje się procesem kierowanym i podporządkowanym świadomym celom

 

dominuje uwaga mimowolna - dzieci dostrzegają w swym otoczeniu to, co je zafrapuje, co jest nowe i niezwykłe lub kojarzy się im z czymś dobrze znanym

 

rozwija się uwaga dowolna, czyli bardziej świadome koncentrowanie uwagi na przedmiotach, zadaniach, które niekoniecznie muszą wywołać zaciekawienie

 

dominuje pamięć mechaniczna -

tj. uczenie się przez powtarzanie i dosłowne odtwarzanie "recytowanie" materiału

 

następuje dynamiczny rozwój pamięci. Szybkość zapamiętywania i trwałość przechowywania w pamięci wyuczonych treści wzrasta dwukrotnie. Zwiększa się pojemność pamięci

Rozwój uczuciowy - charakterystyczny  jest burzliwy sposób wyrażenia uczuć, jak: radość, wzruszenie, strach, złość, itp. - Przedszkolak demonstruje swoje uczucia w sposób pełny i nieskrępowany

 

dziecko stara się swoje uczucia (zwłaszcza w sytuacjach szkolnych wobec rówieśników lub osób obcych) pohamować lub zapanować nad nimi

rozwój moralny: charakterystyczne jest uznawanie przez dziecko za sprawiedliwe wszelkich nakazów i zakazów pochodzących od dorosłych. Autorytet dorosłych / rodziców, nauczycieli/ jeśli największy. Dziecko traktuje wszelkie sankcje zewnętrzne/ groźby, kary, itp./ jako główny powód, dla którego trzeba przestrzegać reguł moralnego postępowania

w młodszym wieku szkolnym pojawiają się już początki autonomii moralnej, co manifestuje się przede wszystkim w szacunku dziecka dla reguł wynikających z wzajemnego porozumienia, w poszanowania zasady wzajemności oraz uwzględnianiu w swoich ocenach nie tylko czynów, ale i intencji ich sprawców

 

 

Dla prawidłowo przebiegającego procesu rozwoju i wychowania dziecka ważne jest środowisko domu rodzinnego, w którym dzieci powinny czuć się kochane,            a dzięki temu stają się ufne, samodzielne,  konstruktywne.  Dzieci, gdy znajdują się w sprawnym, wychowawczo korzystnym środowisku, są pogodne, górują w nich optymistyczne nastroje i mają możliwość wszechstronnego rozwoju.

 

Wszystkich rodziców mających niepokój o prawidłowy rozwój swoich dzieci zapraszamy na konsultacje do poradni.

 

                                                                                                         Bogusława Stramel – pedagog

 


 

KOMPETENCJE JĘZYKOWE DZIECKA JAKO WAŻNY ELEMENT GOTOWOŚCI SZKOLNEJ

 

 Właściwy poziom rozwoju dziecka, zapewniający  mu prawidłowe funkcjonowanie w szkole, zależy nie tylko od cech wrodzonych, ale również uwarunkowań środowiskowych. Nauczanie ma charakter relacji interpersonalnych, zachodzących między nauczycielem a uczniem. Wiąże się to z kontekstem społecznym, w którym szczególnego znaczenia nabiera proces komunikacji  werbalnej. W ramach komunikacji werbalnej ważna jest jakość kompetencji językowych dziecka.

Rodzice często twierdzą, że ich dziecko mówi niewyraźnie, ale z tego wyrośnie, niestety, nie zawsze wyrasta samo. Jeżeli dziecko z wadą wymowy nie otrzyma fachowej pomocy w odpowiednim czasie, następstwem tego są najpierw trudności w czytaniu, a następnie w pisaniu.

 

ZANIM DZIECKO NAUCZY SIĘ CZYTAĆ I PISAĆ, MUSI NAUCZYĆ SIĘ MÓWIĆ.


Mowa dzieci 5-6 letnich

Dziecko w tym okresie zwiększa zasób słownictwa biernego i czynnego. W wieku 6 -7 lat posługuje się już swobodnie mową potoczną, porozumiewa się bez trudu z innymi ludźmi, przekazując im za pomocą języka dźwiękowego: myśli, uczucia, pragnienia. W dalszym ciągu wprowadza do swoich wypowiedzi nowe wyrazy i pojęcia - jest to efektem rozszerzania się orientacji w świecie. Mowa całego otoczenia, w którym przebywa dziecko, wywiera wpływ na kształtowanie się mowy dziecka. Prawidłowa mowa dorosłych, w otoczeniu których dziecko przebywa, zachęca do uważnego słuchania, sprawia, że dziecko mimowolnie naśladuje sposób wypowiadania się dorosłych. W tym okresie wzrasta umiejętność mówienia coraz dłuższymi zdaniami o bardziej poprawnej budowie gramatycznej. Mowa staje się coraz lepszym narzędziem porozumiewania się dziecka z osobami z jego otoczenia. Jednocześnie rozwija się symboliczna funkcja języka i coraz bardziej ścisły staje się jego związek z myśleniem, około 5 roku życia dochodzi do dostosowania wymowy dziecka do wymowy osób językowo dojrzałych. Często jednak u dzieci w tym okresie występują nieprawidłowości artykulacyjne, gdyż nie opanowały one w sposób dostateczny techniki mówienia.

W przedszkolach  począwszy od 3 -latków powinna być wykonywana diagnoza logopedyczna. W bardziej złożonych przypadkach rodzice powinni być informowani o konieczności objęcia dziecka systematyczną opieką logopedyczną, bądź konieczności skorzystania z porady innych specjalistów, takich jak: ortodonta, laryngolog, foniatra. Powinno się możliwie wcześnie rozpocząć terapię logopedyczną, aby uniknąć negatywnych następstw tego zjawiska.

 

ROZWÓJ MOWY


Normą rozwojową jest, jeśli dziecko w wieku:

0 -1 roku - komunikuje się z dorosłymi za pomocą krzyku, głuży, gaworzy, wymawia pierwsze wyrazy: mama, tata, baba, lala;
1 - 2 lat - Używa prawie wszystkich samogłosek, z wyjątkiem nosowych (ą, ę) oraz wymawia niektóre spółgłoski ( p, b, m, t, d, n, k, ś, ź, ć dź, ch). Pozostałe zastępuje innymi. Wypowiada się jednowyrazowo: np.: kaczka - kaka, pomidor - midol;
3 lat - porozumiewa się prostymi zdaniami, wymawia wszystkie samogłoski i spółgłoski (p, pi, b, bi, m, mi, n, ni, f, fi, w, wi, t, d, n, l, li, ś, ź, dź, j, k, ki, g, gi, ch);
4 lat - wymawia głoski s, z, c, dz;
5 - 6 lat - wymawia głoski sz, ż, cz, dż, r;
7 lat - ma utrwaloną poprawną wymowę wszystkich głosek oraz opanowaną technikę mówienia.
Należy pamiętać, że każde dziecko rozwija się we własnym, swoistym tempie i niewielkie opóźnienia rozwoju mowy nie powinny być powodem do niepokoju. Stopień rozwoju mowy w danym momencie zależy od różnych czynników. Do najważniejszych należą psychofizyczny rozwój dziecka oraz wpływ środowiska.


Pomoc logopedy może być przydatna także w przypadku, gdy dziecko:

• rodzi się przedwcześnie z objawami wcześniactwa,
• manifestuje problemy neurorozwojowe,
• rozwija się wolno i nieharmonijnie,
• ma stwierdzone nieprawidłowe napięcie mięśniowe,
• późno podnosi główkę, późno siada i późno chodzi,
• ma lub miało kłopoty ze ssaniem, połykaniem, gryzieniem, żuciem,
• nieprawidłowo reaguje lub wcale nie reaguje na dźwięki otoczenia,
• mało gaworzy,
• jest mało aktywne głosowo,
• oddycha przez usta,
• uporczywie ślini się (nie kontroluje wycieku śliny),
• ma nieprawidłowo zbudowane narządy mowy między innymi język, podniebienie,
• zbyt długo było karmione butelką i ssie smoczek,
• jest nadruchliwe lub apatyczne.

 

 

Logopeda mgr Maria Bystrzanowska

 


 

BIOFEEDBACK - biologiczne sprzężenie zwrotne – dostarczanie człowiekowi informacji zwrotnej („feedback”) o zmianach jego stanu fizjologicznego. Zmiany fizjologiczne organizmu monitorowane są przez odpowiednie urządzenie, np. pomiarowy system komputerowy.

Jest to metoda terapii, polegająca na podawaniu pacjentowi sygnałów zwrotnych o zmianach stanu fizjologicznego jego organizmu, dzięki czemu może on nauczyć się świadomie modyfikować funkcje, które normalnie nie są kontrolowane świadomie, np. fale mózgowe, opór elektryczny skóry (GSR), napięcie mięśni itp.

Metoda ta wykorzystywana jest między innymi w psychologii, w medycynie, ale także w sporcie czy biznesie.

 

Biofeedback EEG wykorzystuje właściwość, że mózg ludzki w ramach swojej aktywności wytwarza różne zakresy fal elektromagnetycznych, charakterystycznych dla różnych rodzajów tej aktywności. Np. fale alfa w stanie relaksu, odprężenia, środkowe pasmo fal beta w stanie wytężonego wysiłku umysłowego, fale delta w stanie głębokiego, regenerującego snu. W niektórych dysfunkcjach mózgu występuje zarówno niedobór jak i nadmiar fal o pewnych częstotliwościach, co uniemożliwia pacjentowi wykonywanie pewnych czynności (np. dzieci z ADHD mają problem ze skupieniem się na wykonaniu konkretnego zadania lub kontrolowaniem emocji).

Celem treningu jest poprawa funkcjonowania pacjenta poprzez polepszenie czynności bioelektrycznej mózgu wraz z ukierunkowaniem i wzmocnieniem koncentracji uwagi, hamowania stanów nadmiernego pobudzenia (overarousal), stanów nadmiernego hamowania.(underarousal) lub obu równocześnie. Stany te osłabiają korową regulację zachowania, co prowadzi z kolei do zaburzeń funkcji poznawczych, takich jak koncentracja, uwaga, wola, zdolność planowania, zakończenia czynności, przewidywania swoich reakcji, czy ogólna zdolność samokontroli danej osoby.

Co dają treningi EEG Biofeedback?

Treningi poprawiają koncentrację uwagi, szybkość myślenia, kreatywność, pamięć, polepszają nastrój, samoocenę i sen, równocześnie ucząc relaksu. Metoda jest bezpieczna, przyjemna i jako sposób uczenia się za pomocą wideogry nie ma żadnych ubocznych działań, pod warunkiem, że jest prowadzona przez wykwalifikowanych terapeutów pod nadzorem lekarza. Każdy trening jest monitorowany przez komputer i istnieje możliwość zbiorczego wydruku wyników.

 

Wskazania do treningów EEG Biofeedback


Treningi EEG znajdują zastosowanie w zaburzeniach psychicznych, psychosomatycznych (dzieci, młodzież, dorośli):

 

·         przy zaburzeniach uwagi, koncentracji;

·         przy nadpobudliwości psychoruchowej, agresji (zespoły ADHD, ADD);

·         przy problemach szkolnych (gorsze wyniki w nauce, dysleksja, dysgrafia itp);

·         w autyzmie;

·         przy przewlekłych bólach głowy i migrenach, zaburzeniach snu, przy zespole chronicznego  zmęczenia;

·         przy stanach lękowych, natręctwach, tikach, depresji;

·         przy zaburzeniach przyjmowania pokarmów (bulimia , anoreksja);

·         przy tremie, napięciu wewnętrznym, obniżonej samoocenie..


W chorobach neurologicznych:

 

·         w dziecięcym porażeniu mózgowym;

·         w rehabilitacji po urazach czaszki;

·         w autyzmie;

·         w rehabilitacji po operacjach mózgu;

·         w rehabilitacjach po udarach mózgu.


Dla osób zdrowych (dzieci, młodzież, dorośli):

 

·         w celu poprawy szybkości zapamiętywania, uczenia się i przypominania materiału , również w zakresie języków obcych;

·         w celu przygotowania do uzyskania lepszych wyników sportowych;

·         w celu przygotowania do uzyskania lepszych wyników przez uczniów szkół muzycznych;

·         dla osób, których praca wiąże się z nadmiernym stresem, dużą odpowiedzialnością, koniecznością podejmowania szybkich decyzji (biznesmeni, piloci, maklerzy, kontrolerzy ruchu, policjanci);

·         dla osób pracujących twórczo (artyści, dziennikarze);

·         dla osób uprawiających sport wyczynowo.

 

 


 

 

Problemy nastolatków

 

            Dojrzewanie to okres przejściowy między dzieciństwem, a dorosłością. Dziecko dojrzewa biologicznie, psychicznie i społecznie. Uważa się, że pierwsze etapy dojrzewania występują już około 6 roku życia, stopniowo się nasilając. Proces ten powinien zakończyć się około 25 roku życia. Są to jednak dane szacunkowe. Najbardziej burzliwy okres zaczyna się zwykle w wieku 12 - 13 lat, czyli przypada na koniec szkoły podstawowej.

 

            Ważne sprawy w życiu nastolatków dotyczą:

  1. Wyglądu fizycznego, który staje się bardzo ważny. Dzieci zmieniają się w młodych mężczyzn i młode kobiety. Na początku tego procesu znika gdzieś ich dziecięca uroda i proporcje ciała. Nastolatek jest  w tym okresie zazwyczaj niezadowolony ze swojego wyglądu, używa coraz więcej kosmetyków i coraz bardziej dba o swój ubiór.  Bardzo istotne stają się wzorce (zwłaszcza wzorzec kobiecości), lansowane przez czasopisma, filmy młodzieżowe, wideoklipy,  gdzie królują zgrabne, zadbane, super ubrane, „wyluzowane” dziewczyny. Porównywanie się do nich rodzi często kompleksy i różne frustracje.

 

  1. Pojawienia się konfliktu pomiędzy chęcią uniezależnienia się od rodziców, a ciągle jeszcze silną potrzebą opieki i wsparcia z ich strony. Młody człowiek nie chce już być dłużej grzecznym synkiem lub córeczką swojej mamusi. Wpływ rodziców na dziecko w tym okresie znacznie maleje, a w okresie około 12 lat dziecko „wychodzi z domu”. Oznacza to, że rodzice nie są w stanie zaspokoić jego rosnącej potrzeby kontaktów społecznych, a rówieśnicy odgrywają coraz większą rolę.  Około 13 roku życia pojawia się coraz więcej indywidualnych spraw, marzeń i oczekiwań, do których nastolatki nie chcą już dopuszczać rodziców ani innych dorosłych. Porozumienie między rodzicami, a dziećmi zostaje wystawione wtedy na dużą próbę. Wielu rodziców nie potrafi zrozumieć i zaakceptować zmian w zachowaniu dziecka. Zastanawiają się, dlaczego ich dziecko stało się skryte, rzadko zwierza im się ze swoich przeżyć i dlaczego coraz więcej czasu spędza poza domem. Wielu nastolatków natomiast skarży się w tym okresie na swoich rodziców uważając, że kontrolują ich na każdym kroku i nie potrafią zrozumieć wagi ich spraw. Dlatego tak ważne jest uszanowanie "terenu prywatnego dziecka", czyli troska, zainteresowanie, ale nie nadmierna kontrola i skupianie się na dziecku.

 

  1. Istotną rolę zaczyna odgrywać grupa rówieśnicza –  nabiera ona coraz większego znaczenia i bycie w niej jest jednym z najważniejszych celów młodego człowieka. Jednak życie w takiej grupie nie jest proste. W każdej „paczce” istnieje określona struktura władzy, w której jedni cieszą się posłuchem i przewodzą innym, podczas gdy pozostali muszą na uznanie grupy dopiero zasłużyć. Dlatego pomiędzy członkami grupy dochodzi do ciągłej rywalizacji. Swojej pozycji trzeba bronić lub trzeba ją sobie wywalczyć. Przynależność do grupy jest często okupiona lękiem, że zostanie się wykluczonym, wyśmianym lub straci się dotychczasową pozycję. Jednocześnie niejednokrotnie potrzeba pozostania w grupie jest tak silna, że nastolatek nie może sobie wyobrazić życia bez niej. Znosi więc często prześladowania i poniżenia, do których nie przyznaje się przed dorosłymi, obawiając się restrykcji ze strony grupy w przypadku interwencji, pomocy ze strony dorosłych. Nie chce, żeby nazwano go maminsynkiem lub donosicielem. Dlatego interwencja taka musi być bardzo przemyślana, uzgodniona wcześniej z nastolatkiem, poprzedzona rozmową opartą na zasadach dobrego kontaktu z dzieckiem.
  2. W centrum uwagi nastolatków pozostają relacje damsko-męskie - pierwsze miłości, radości i rozczarowania z nimi związane są przeżywane bardzo głęboko, a ich znaczenia w życiu nastolatka nie można lekceważyć.

 

 

Dlatego dla rodziców tak ważny jest  dobry dialog z nastolatkiem

 

            W mojej praktyce psychologicznej podstawą pracy z dzieckiem jest „wejście z nim”        w dobry kontakt. Z moich doświadczeń ze spotkań z nastolatkami wynika, że warto:

 

l  mieć pozytywne, akceptujące i tolerancyjne nastawienie do dziecka (to nie oznacza oczywiście akceptowania wszystkich jego zachowań, tylko jego jako osoby, która popełnia błędy, ale jest wartościowym człowiekiem, mającym też godne uwagi, mocne strony)

l  aktywnie słuchać, poznać punkt widzenia rozmówcy, nie przerywając mu i nie komentując w toku jego wypowiedzi

l  dostosować przekaz informacji do dziecka, czyli mówić zrozumiałym dla niego językiem - konkretnie, odwołując się do realnych sytuacji, a nie tylko teoretyzować

l  posiadać elementarną wiedzę (przygotowanie przed rozmową na trudne tematy np. narkotyki, dopalacze, seks, alkohol itp.) umożliwiającą udzielanie odpowiedzi, a jeśli czegoś nie wiemy, to się do tego przyznać, sprawdzić (nikt nie jest przecież ekspertem w każdej dziedzinie)

l  zachować zdrowy dystans (nie oznacza to braku zaangażowania) i spokój w obliczu problemów nastolatka, nie rezygnując jednak z uśmiechu i  poczucia humoru, które  bywa pomocne w rozładowaniu napięcia

l  być szczerym, otwartym, autentycznym, w przekazywaniu treści, oczekiwań co do zachowania, jego zmiany u nastolatka, podkreślając, że są one zgodne z naszymi wartościami, przekonaniami

 

            Rozmawiamy nie tylko po to, żeby dorastający młody człowiek coś zmienił w sobie, w swoim zachowaniu, przekonaniach, żeby go ochronić przed popełnianiem błędów. Dobry dialog, nasza życzliwość, akceptacja, pomaga wzmocnić osobowość dziecka, żeby umiało być sobą nie krzywdząc siebie ani innych.

           

Niepokojące zachowania u nastolatka, czyli kiedy warto zasięgnąć porady specjalisty

 

l  ogólne pogorszenie nastroju, ciągły smutek, żal lub obojętność, utrata zainteresowań

l  stany lękowe

l  złość, agresja wobec siebie lub innych

l  zawężenie kontaktów towarzyskich, izolowanie się od otoczenia

l  poczucie małej wartości, bezradności, bezsilności

l  problemy w odżywianiu: brak apetytu lub nadmierne "objadanie się"

l  zaburzenia snu: nadmierna senność albo bezsenność

l  nagłe pogorszenie się wyników w nauce, trudności w uczeniu się, osłabienie koncentracji

 

 

Rodzicu, traktuj poważnie wszelkie troski i niepowodzenia Twojego dziecka, bowiem w jego świecie małe problemy mogą urastać do ogromnych rozmiarów.

Bądź oparciem dla swojego dziecka w trudnej sytuacji.



 

opracowała Elżbieta Zmysłowska-Pastwa - psycholog


 

Jak być  Dobrym  Rodzicem

- czyli o Szkole dla Rodziców i Wychowawców

 

 

Wychowanie to proces odpowiedzialny i trudny. Poza miłością i jak najlepszymi intencjami wymaga także wiedzy i umiejętności. Skuteczność oddziaływań wychowawczych zależy od jakości relacji rodzic (wychowawca) – dziecko. Więź emocjonalna jest najważniejszym czynnikiem chroniącym przed podejmowaniem przez dziecko zachowań ryzykownych : używanie substancji psychoaktywnych, agresja, łamanie prawa, przedwczesna inicjacja seksualna m.in. Więź ponadto pozwala dziecku na osobową identyfikację z rodzicem przez co może on modelować pożądane zachowania dziecka.

 

Prawidłowa relacja powinna zawierać w sobie dwa aspekty:

1. Miłość, akceptację, szacunek

2. Granice, normy wymagania

 

Rodzice mają najlepsze intencje a mimo to czasami ich działania nie przynoszą oczekiwanego rezultatu. Czy można nauczyć się budowania prawidłowych relacji ? Na pewno koniecznie trzeba się tego uczyć – i to nie tylko w stosunku do dziecka.

Konkretną, sprawdzoną przez wiele lat funkcjonowania propozycją w tym zakresie, jest program Szkoła dla Rodziców i Wychowawców.

Motto programu brzmi: Wychowywać to kochać i wymagać.

Proste zasady wychowawcze  w rzeczywistości czasami okazują się trudne w praktyce- wymagają bowiem zmiany utrwalonych nawyków i przyzwyczajeń, a te trudniej jest zmienić niż kształtować nowe.

Sama Gordonowska idea „Wychowania bez porażek”, która stanowi fundament Szkoły,  dla wielu osób oznacza po prostu łatwiejsze „zarządzanie” dzieckiem. W ofercie kierowanej do rodziców i nauczycieli, najczęściej używa się takich sformułowań jak „warsztat umiejętności wychowawczych” czy „nauka skutecznego porozumiewania się z dzieckiem”. Rodzice przychodzą, aby zmienić dziecko, a w trakcie warsztatów „odkrywają”, że tak naprawdę muszą zmienić siebie. Zmienić sposób myślenia o dziecku, zrozumieć je, poznać jego potrzeby i zaakceptować je takim, jakie jest, czyli zacząć traktować dziecko dialogowo.

 

Bez dialogu nie ma wychowania.

 

Jest on podstawą, konstrukcją i niezbędnym warunkiem wszelkich oddziaływań wychowawczych. To właśnie języka dialogu (a nie metod wychowawczych) uczy Szkoła dla Rodziców i Wychowawców. W dialogu nie ma miejsca na manipulację, przemoc, brak szacunku. Zajęcia Szkoły realizowane są metodą warsztatową, z zastosowaniem praktycznych ćwiczeń takich jak drama, powrót do wspomnień z dzieciństwa, autorefleksja, wymiana doświadczeń, stosowanie nowych sposobów komunikowania się. Program uświadamia rodzicom i wychowawcom, że skuteczność wychowania w dużej mierze zależy od nich samych. To ich system wartości – jasny, wyznawany i realizowany – oraz umiejętność wyciągania wniosków na temat skuteczności określonych metod wychowawczych mają największy wpływ na wychowanie.

 

Nie ma wychowania tam, gdzie nie ma oznakowanych szlaków, po których można się bezpiecznie poruszać.

 

Aby móc dziecku określać granice, trzeba najpierw poznać swoje. Nasze granice budują poczucie własności i odpowiedzialności. Kiedy wiem, jakie mam granice, wiem też, za co jestem odpowiedzialny, a za co nie: jestem odpowiedzialny za siebie i w stosunku do innych, ale nie jestem odpowiedzialny za myśli i uczucia innych. Dziecko dopiero uczy się ustawiania granic, przestrzegania zasad i norm – najpierw od rodziców, potem do innych dorosłych – by móc w odpowiednim momencie swojego życia dokonywać świadomych wyborów w taki sposób, aby nie ranić siebie i innych.

 

Wszystkie stany emocjonalne można zaakceptować – pewne działania należy ograniczać.

 

Uczucia są podstawą rozwoju człowieka, wartościową i istotną częścią ludzkiej natury. Traktowane z należytą troską i szacunkiem mogą stać się podstawą dalszego rozwoju i osiągnięcia dojrzałości. Uczucia są po prostu faktem, są moralnie neutralne, są cennym darem i istotnym wsparciem w naszym życiu. Bez nich niemożliwe byłoby zrozumienie innych ludzi i wchodzenie z nimi w prawidłowe relacje. Dopuszczanie naszych przykrych, niewygodnych przeżyć emocjonalnych nie oznacza jednak przyzwolenia na  wyładowanie ich na innych.

Życie emocjonalne powinno nam służyć i dostarczać energii do podejmowanych działań. Istnieje ogromna różnica między przyzwoleniem na wyrażanie przeżyć emocjonalnych a przyzwoleniem na działanie pod ich wpływem.

 

Dziecko potrzebuje „luster”, w których mogłoby dostrzec swoje możliwości i uczucia oraz je ocenić.

 

Takimi lustrami są dla dziecka przede wszystkim rodzice. Przez obserwację swojego odbicia dziecko dowiaduje się, kim jest.

 

Jeśli rodzic akceptuje np. strach dziecka, to może ono zauważyć w lustrzanym odbiciu, że

·         uczucia są dobre, mają prawo istnieć;

·         jestem akceptowana/y, gdy się boję, to znaczy, że ja również mogę zaakceptować swój strach;

·         moja potrzeba uspokojenia, pociechy jest czymś dobrym, mogę z niej korzystać, mam prawo odczuwać taką potrzebę oraz oczekiwać, że będzie zaspokojona.

 

Jeśli rodzic nie akceptuje np. strachu dziecka, to może ono zauważyć w lustrze:

·         strach nie jest czymś dobrym, co można uznać za część siebie;

·         nauczę się odwracać uwagę od strachu, np. poprzez skupienie się na czymś  zupełnie innym;

·         moich potrzeb nie należy traktować poważnie, a najlepiej o nich zapomnieć.

 

Jeśli rodzic będzie wielokrotnie powtarzał określone zachowania, dziecko przyjmie je jako obowiązujący wzorzec. Przez wielokrotne obserwacje swojego odbicia w lustrze, dziecko zaczyna budować własny wizerunek oraz wyobrażenie o sobie samym.

 

Gdy rodzic szanuje stany emocjonalne dziecka, dziecko uczy się szacunku do osoby, która okazuje mu szacunek, ale też uczy je pewności siebie, ufności we własne siły, umiejętność dbania o swoje potrzeby.

 

-Aby nasza miłość służyła dzieciom, musimy krok po kroku nauczyć się, jak zamieniać ją na właściwe słowa.

 

Gdy na przykład się gniewamy, także możemy używać słów, ale tylko takich, które nie wyrządzają szkody.

Rolą rodziców nie jest pilnowanie, by dziecko było ciągle szczęśliwe. Rolą rodziców jest, by dojrzewało, a w tym pomaga przeżywanie żalu, gniewu, rozczarowania. Nie można chronić dziecka przed tymi przeżyciami. Trzeba nauczyć je, jak sobie z nimi radzić.

 

Zachęcanie dziecka do współpracy wiąże się ze stawianiem dziecku ograniczeń.

 

Ustawienie ograniczeń w sposób, który chroni szacunek do samych siebie – zarówno rodziców, jak i dzieci – pozwala dzieciom na identyfikowanie się z rodzicami i wartościami, które oni wyznają, oraz zdefiniowanie wewnętrznych form zachowań.

W porozumiewaniu się z dzieckiem najważniejszy jest sposób przekazywania mu poleceń, próśb, informacji. Chcąc zdyscyplinować dziecko, należy nie tylko uwzględnić jego uczucia, lecz także zrozumieć i zaakceptować niechęć do ograniczeń. Trudno się przecież spodziewać, radości z zakazów. - Tylko wtedy mamy szansę na dobrowolne zaakceptowanie przez dziecko zmiany zachowania i wyrobienie samodyscypliny.

 

Czy powinno się karać dzieci?

Dzieciom potrzebne są jasne, przejrzyste reguły – jakie zachowania akceptujemy, a jakie nam się nie podobają. Ta jasność buduje poczucie bezpieczeństwa. W każdej rodzinie powinny istnieć zasady, których obie strony będą przestrzegać. Ich złamanie oznacza pewne konsekwencje.

Jeśli podejmujemy działanie, które ma położyć kres niewłaściwemu zachowaniu dziecka, to wyświadczamy mu przysługę:

zamiast kary – właściwe działanie,

zamiast kary – właściwe konsekwencje.

To daje dziecku możliwość zastanowienia się nad sobą, daje szansę na zmianę i rozwój.

KARY RANIĄ – KONSEKWENCJE WYCHOWUJĄ

 

I na koniec:

 

Ważne uwagi o wychowaniu do samodzielności:

·         kochać dziecko to pomóc mu żyć samodzielnie

·         wychowywać, to znaczy nie uzależniać

·         obowiązkiem rodziców jest wychowanie dzieci w taki sposób, aby były one zdolne w odpowiednim momencie rozpocząć życie na własny rachunek.

 

 

Oprac. na podstawie:

1.T. Gordon „Wychowanie bez porażek”, Warszawa 1991.

2. A. Faber i E. Mazlish, „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały jak słuchać, żeby dzieci do nas

mówiły”, Poznań 1992;

3. J. Sakowska, „Szkoła dla Rodziców i Wychowawców”, Warszawa 2008.

4. „Szkoła dla Rodziców i Wychowawców”, J. Sakowska, Warszawa 1999.

5. „Szkoła dla Rodziców i Wychowawców”. Część II, E. Puchała, J. Sakowska, Warszawa

2003.

 

Halina Sikora-Grabowska- pedagog

Realizator Szkoły dla Rodziców i Wychowawców

 

 

  • PRZYDATNE LINKI
  • MEN
  • KO
  • ORE
  • KOWEZIU
  • IBE

Newsletter